X
Następny artykuł dla Ciebie

Rozmawiamy o tym, jaki sposób na przyspieszenie rozwoju firm, dzięki uwolnieniu potencjału ludzi z biznesu od technicznych ograniczeń, znalazł Krzysztof Kowal – współtwórca i jeden z pomysłodawców Qalcwise.com. To platforma umożliwiająca tworzenie nowoczesnych aplikacji biznesowych bez konieczności programowania.

Jakie tendencje obserwuje pan w polskim obszarze biznesowym?

Warto zauważyć, jaki czynnik wpływa w ostatnich latach na coraz bardziej widoczne trendy rozwoju biznesu. Zarówno rozwój sztucznej inteligencji, wszelkie działania związane z automatyzacją i robotyzacją, jak i demokratyzacja IT mają często to samo źródło – konieczność uwolnienia zasobów ludzkich do pracy w nowych obszarach.

Kiedyś było inaczej, polska konkurencyjność i rozwój opierały się w dużej mierze na łatwym dostępie do stosunkowo taniej, dobrze wykształconej kadry. Te czasy jednak się skończyły – dziś trudniej jest znaleźć nowych, wykwalifikowanych pracowników, no i koszty pracy zdecydowanie się zwiększyły.

Stąd pilna potrzeba przedsiębiorców – nie tylko w Polsce – żeby wykorzystać i poszerzać możliwości obecnych pracowników w bardziej twórczych obszarach, których nie da się zautomatyzować lub które wymagają nowoczesnych, kierunkowych kwalifikacji. Uwolnić, przekierować zasoby ludzkie tam, gdzie widzimy możliwości rozwoju firmy. Daje to jeszcze jedną korzyść: angażowanie pracowników w rozwój, dawanie im możliwości poszerzania kompetencji i realnego wpływu na to, co się dzieje, wiąże ich mocniej z organizacją. Jeśli jednocześnie zapewniamy im nowoczesne narzędzia, nasz employer branding również się wzmacnia.

Czytaj, inspiruj się, twórz. Daj sobie szansę na rozwój dzięki solidnej dawce harvardzkiej wiedzy. Prenumerując, masz pewność, że na bieżąco będziesz poznawać tajniki najlepszych ekspertów biznesowych. Kup teraz!

I tu pojawia się Qalcwise, jako sposób na aktywizowanie pracowników bez kompetencji IT. Jak to działa?

W największym skrócie: Qalcwise jest narzędziem programowania, które pomija sferę techniczną i od samego początku wchodzi głęboko w biznes. Sam proces tworzenia aplikacji nie wymaga wiedzy informatycznej, za to przydaje się znajomość mechanizmów spotykanych w arkuszach kalkulacyjnych, więc znanych większości zespołów. Proces twórczy bardziej przypomina szkicowanie czy prototypowanie, aplikację tworzy się w sposób zwinny, bardzo szybko.

W ciągu kilku dni nasi pracownicy mogą zbudować cały system, ponieważ pomijają pewne etapy typowego procesu wdrożeniowego, takie jak zbieranie wymagań czy przekładanie ich na język techniczny. sam proces tworzenia pomaga zbierać te wymagania poprzez rozwijanie rozwiązań, które tworzymy i wykorzystujemy niemal natychmiast. Na końcu otrzymujemy dopracowany, zweryfikowany i działający system.

Zdaję sobie sprawę, że to zabrzmi trochę górnolotnie, ale demokratyzację IT nazywam naszą misją. Tym, co zrobiliśmy, nie jest tylko produkt, który chcemy sprzedawać i na nim zarabiać. To jest ważne dla nas wewnętrznie, dla całego zespołu – ludzie wierzą w to, co robią, i widzą pozytywny efekt swoich działań. Tworzą systemy sami dla siebie, a więc dostosowane idealnie do swoich potrzeb.

Okazuje się, że przedsięwzięcie, jakim jest Qalcwise, naprawdę ma głębszy sens, choć wiele osób na początku nie pojmuje, jak to możliwe, żeby ludzie bez wykształcenia informatycznego tworzyli systemy i aplikacje. Podczas spotkań z analitykami biznesu często słyszymy pytanie, czy nasi klienci – osoby niezwiązane z działami IT w firmach – naprawdę sami tworzą potrzebne im aplikacje. Odpowiedź brzmi: nie w każdym przypadku, ale zwykle tak. Jeśli chcą, mogą to zrobić – dajemy im takie możliwości. Zdarza się, że firmy zatrudniające kilkanaście tysięcy ludzi korzystają z programów przygotowanych przez kilku ich pracowników, którzy – mówiąc kolokwialnie – nie mają bladego pojęcia o programowaniu.

Qalcwise to zatem platforma no‑code. Czym różni się od innych rozwiązań?

Na świecie działa kilkudziesięciu producentów tego typu rozwiązań, którzy tworzą świetne produkty – niektóre bardzo lubię. Generalnie można je podzielić na dwa typy, bardzo proste albo bardzo skomplikowane. Te z pierwszej grupy służą do zrobienia jakiejś łatwej rzeczy – formatki, aplikacji na smartfony, bazy danych. Produktów z drugiej grupy trzeba się uczyć przez kilka miesięcy albo nieustannie korzystać z pomocy konsultanta – przez to mają one ograniczony zasięg, nie trafiają do użytkowników biznesowych.

Qalcwise jest takim złotym środkiem dzięki temu, że aplikacje na naszej platformie są budowane właśnie metodą „prototypową”, wymagającą jedynie znajomości formuł podobnych do Excela. Choć trzeba podkreślić, że Qalcwise nie ma nic wspólnego z arkuszem obliczeniowym w sensie technologii, wykorzystujemy tylko zewnętrzną warstwę, doświadczenia i metodę tworzenia aplikacji, która wygląda jak arkusz. Natomiast kiedy już stworzymy aplikację i chcemy ją udostępnić pozostałym pracownikom, „pod spodem” powstaje mnóstwo procesów, które z naszego szkicu tworzą naprawdę profesjonalny system, zdolny obsłużyć dziesiątki tysięcy użytkowników i wesprzeć czy wręcz zautomatyzować bardzo skomplikowane procesy.

Zdaję sobie sprawę, że to zabrzmi górnolotnie, ale demokratyzację IT nazywam naszą misją.

Jak to, co oferuje Qalcwise, jest postrzegane przez osoby zajmujące się IT w firmach?

To ciekawe pytanie, które często się pojawia, i – co ciekawe – wychodzi od biznesu. Na szczęście odpowiedź jest prosta. Zarówno my nigdy nie postrzegaliśmy IT jako przeciwnika w naszych działaniach, jak i nigdy też nie zauważyliśmy u naszych klientów, a raczej ich działów informatycznych, jakichkolwiek wrogich reakcji. Rozwiązania typu no‑code nie są dla nich konkurencją, a wręcz przeciwnie – pomocą. Często od doświadczonych pracowników działów IT słyszymy, że wreszcie mają narzędzie, dzięki któremu są w stanie odpowiedzieć szybko na wszystkie zapytania od biznesu.

I jeszcze jedna kwestia – jeżeli przesuwamy środek ciężkości w kierunku biznesu, dajemy mu możliwość „programowania”, IT staje się automatycznie ukierunkowane na biznes. Poza nawiasem zostawiamy niepotrzebne szczegóły programistyczne, bazy danych, serwery, administratorów, firewalle, dzięki czemu znacznie bardziej koncentrujemy się na tym, co jest biznesowe. Qalcwise jest taką iskrą inicjującą pewne procesy programistyczne w firmie, która wychodzi zawsze od konkretnej potrzeby biznesowej.

Czy może pan podać przykład firmy, która rozwinęła swój biznes, wykorzystując rozwiązania demokratyzujące IT?

Każdy nasz klient i każdy przypadek jest ciekawy. Działa tu prosty mechanizm: aplikacje, które są tworzone w technologii no‑code, najczęściej rozwiązują problemy, z którymi nie poradziłyby sobie dostępne na rynku narzędzia. Zawsze są to systemy typu custom development, zaspakajające indywidualne potrzeby firm.

Jednym z pierwszych klientów, którzy odważnie i innowacyjnie zdecydowali się na wykorzystywanie naszych rozwiązań, jest firma Lafarge. Podczas jednej z rozmów dotyczących potrzeb przedsiębiorstwa okazało się, że na co dzień wielu pracowników jest zaangażowanych w specyficzny proces planowania i operacji. Proces natomiast nie zmieścił się do żadnego istniejącego systemu i w związku z tym musiał być obsługiwany za pomocą arkusza obliczeniowego, którego możliwości były ograniczone, a pola do dalszego rozwoju, niestety, nie było. W firmie Lafarge pojawił się przedstawiciel producenta tego arkusza, który zamiast pomóc klientowi, stwierdził, że jego program do tego nie służy (proces okazał się zbyt skomplikowany). Kiedy pokazałem klientowi, co można zrobić na platformie Qalcwise, wzbudziło to jego zainteresowanie. Kilka tygodni później istniał już działający system, ale – co ważniejsze – był to system stworzony całkowicie przez pracowników firmy Lafarge. Wystarczyło krótkie wprowadzenie z naszej strony i pracownicy klienta sami budowali to, co było im potrzebne.

Dziś, przeszło trzy lata od rozpoczęcia współpracy, Lafarge wykorzystuje około 50 tego typu samodzielnie stworzonych aplikacji. Obsługują one skomplikowane procesy logistyczne, sprzedażowe, prognozujące sprzedaż, zarządzające transportem – wszystkie zawdzięczają swoje istnienie pracownikom działu sprzedaży, którzy wcześniej musieli wykonywać te czynności w Excelu.

Jaki jest model biznesowy Qalcwise?

Docieramy do klientów głównie za pośrednictwem partnerów. Niedawno udostępniliśmy portal partnerski – aplikację Partnerwise – na którym mogą rejestrować sprzedaż, przygotować ofertę dla klienta. Mają dostęp do kompletnej bazy wiedzy, biura prasowego, systemu zgłoszeń. Cały portal partnerski, który może być wykorzystywany także przez inne firmy działające we współpracy z dystrybutorami, partnerami, hurtowniami, powstał w Qalcwise. Został zbudowany za pomocą naszego narzędzia – warto dodać, że w dwa tygodnie. Tworzenie aplikacji w Qalcwise to również szybkość, którą cenią nasi klienci i partnerzy.

Partnerwise jest dostępny na naszej platformie wraz z innymi aplikacjami. Można z nich korzystać za darmo, oczywiście pod warunkiem wykupienia dostępu do platformy Qalcwise.

Kiedy opracowywaliśmy naszą platformę, sądziliśmy, że będą z niej korzystały raczej mniejsze firmy. Okazało się jednak, że częściej sięgają po Qalcwise przedsiębiorstwa zatrudniające powyżej 100 osób, a nawet dziesiątki tysięcy pracowników. To właśnie duże firmy traktują Qalcwise jako rozwiązanie wspomagające zwinność, usprawniające kulturę organizacyjną i porządkujące bałagan zbyt wielu procesów. Co nie znaczy jednak, że Qalcwise nie jest też ciekawą propozycją dla mniejszych firm, które nie tyle potrzebują uzupełnienia istniejących systemów, co zbudowania tych głównych zgodnie ze swoimi potrzebami. 

PRZECZYTAJ TAKŻE: Dobry początek to podstawa »

Mamy przepis na decyzje doskonałe! 

Joanna Koprowska PL

Jeśli kiedykolwiek poszedłeś na kompromis w nadziei, że lepszy rydz niż nic, to pewnie wiesz, że kompromisy uwierają. Mam dobrą wiadomość – z najnowszej książki HBRP Decyzje doskonałe dowiesz się jak kompromisom powiedzieć stanowcze nie. 

Dziękujemy, że jesteś z nami! Cieszymy się, że interesują cię treści dostarczane przez „Harvard Business Review Polska”. Każdego dnia dajemy ci sprawdzone rozwiązania problemów biznesowych. Nie chcesz przegapić żadnej praktycznej wskazówki? Zapisz się na nasz newsletter! Sprawdź hbrp.pl/newsletter.

Dziękujemy, że jesteś z nami! Cieszymy się, że jako zalogowany użytkownik sięgasz po praktyczne treści dostarczane przez „Harvard Business Review Polska”. Każdego dnia staramy się wyposażać cię w sprawdzone rozwiązania problemów biznesowych. Zostań prenumeratorem HBRP i ciesz się wiedzą bez ograniczeń. Sprawdź na hbrp.pl/prenumerata.

Dziękujemy, że jesteś z nami! Jako prenumerator „Harvard Business Review Polska” wiesz, że każdego dnia wyposażamy cię w sprawdzone rozwiązania problemów biznesowych. Nie chcesz przegapić żadnej praktycznej wskazówki? Zapisz się na nasz newsletter! Więcej na hbrp.pl/newsletter.

Powiązane artykuły


Bądź na bieżąco


Najpopularniejsze tematy