X
Następny artykuł dla Ciebie
Wyświetl >>

W różnych kulturach panują różne podejścia do kwestii terminu realizacji

Bhaskar Pant  · 4 min

W różnych kulturach panują różne podejścia do kwestii terminu realizacji

Wszyscy mamy skłonność do patrzenia na inne kultury przez pryzmat tej, w której się wychowaliśmy. O ile jest to zachowanie naturalne, o tyle może prowadzić do nieporozumień, kiedy zarządzamy zespołami lub komunikujemy się z osobami z innych stron świata. Z mojego doświadczenia zawodowego wynika, że istnieje jedna ważna przestrzeń, w której taka optyka zwykle prowadzi do problemów, chodzi mianowicie o terminy realizacji.

Aby zrozumieć, jak wydawałoby się jasna koncepcja może być interpretowana na rozmaite sposoby, po pierwsze należy zrozumieć, jak w różnych kulturach postrzega się czas. W kulturach Zachodu jest on pojmowany liniowo ma swój początek i koniec. Jego zasoby są ograniczone, więc ludzie Zachodu zwłaszcza organizacje biznesowe organizują swoje życie, wyznaczając sobie cele pośrednie lub terminy realizacji. Niedotrzymywanie terminów czy nierealizowanie celów może zostać odczytane jako sygnał niskiej etyki pracy czy zwykłej niekompetencji.

W innych kulturach czas jest cykliczny i nieograniczony

Większą wagę przywiązuje się do wykonywania działań we właściwy sposób aniżeli w pośpiechu, by zdążyć ze wszystkim „na czas”. Na przykład w Indiach terminy realizacji postrzega się jako „cele”, które należy spełnić w kontekście konkurujących ze sobą zadań i priorytetów oraz potencjalnej perspektywy pogorszenia relacji, do czego mogłoby dość wskutek opóźnień.

Nie znaczy to, że w kulturach zorientowanych na dotrzymywanie terminu realizacji wszyscy przejmują się jakością wykonywania zadań czy dbałością o relacje, ale wykonywanie pracy na czas jest w świecie kapitalistycznym podstawowym czynnikiem decydującym o tym, czy uda się zdobyć rynek i być na nim pionierem. Często odbywa się to kosztem relacji. Czas to często dosłownie pieniądz, który wyraża się w kategoriach kosztów, marży, zysku czy walki z konkurencją o udział w rynku.

Kiedy te różniące się priorytety (zadanie/czas versus relacje) są niejasne albo nie bierze się ich pod uwagę, w wyniku dochodzi do nieporozumień między pracownikami, co może prowadzić do frustracji, utraty zaufania między zespołami, braku realizacji celów czy nawet kar finansowych.

Już na początku swojej kariery zwróciłem uwagę na to, jak w różnych kulturach postrzega się czas. Pracowałem wtedy w Amsterdamie dla dużej amerykańskiej firmy elektronicznej, w której byłem odpowiedzialny wsparcie dla klientów z Europy, Afryki i Bliskiego Wschodu. Miałem kontakt z ludźmi pochodzącymi z bardzo różnych kultur, ale nie zdawałem sobie sprawy z tego, że w jednym małym europejskim kraju, takim jak Belgia, która w końcu znajduje się niedaleko Amsterdamu, współistnieją dwie odmienne kultury, z których każda postrzega czas inaczej.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Jak wygrać na obcym rynku? »

W obcych kulturach poruszaj się z globalną zręcznością 

Andy Molinsky

Globalni liderzy i menedżerowie nieustannie napotykają ten sam problem: zachowania, które przynosiły sukces w macierzystym kraju, w nowym środowisku biznesowym nie zawsze gwarantują skuteczność. Autor radzi, jak nauczyć się dostosowywać własne postępowanie do wymogów obcej kultury.

Prezentacje na czas

Kiedy poproszono mnie o zademonstrowanie tamtejszym stacjom radiowym i telewizyjnym z czego jedne były to belgijskie flamandzkie media publiczne, a drugie to stacje frankofońskie jak działa nowy system nadawania sygnału radiowo‑telewizyjnego, wydawało mi się, że wystarczy umówić się na jedną prezentację poprowadzoną w języku angielskim, na którą mogliby przyjść przedstawiciele obu stacji; wydawało mi się, że takie podejście będzie najtańsze i najbardziej efektywne. Osoby, które pomagały mi w koordynacji pracy, stanowczo jednak odradzały mi takie rozwiązanie. Nie rozumiałem dlaczego, ale poszedłem za ich radą i umówiłem się na dwie osobne prezentacje: dla delegacji flamandzkiej o 10:00 i dla frankofońskiej o 14:00 tego samego dnia.

O godzinie 9:58 w dniu prezentacji nikogo jeszcze nie było, ale już minutę później pojawili się przedstawiciele delegacji flamandzkiej, wchodząc do sali niemal wszyscy naraz. Jak się dowiedziałem, w kulturze flamandzkiej niezwykle się ceni punktualność. Cecha ta znajdowała również odzwierciedlenie w zadawanych przez nich pytaniach, które były bardzo precyzyjne i koncentrowały się głównie na tym, w jaki sposób prezentowany sprzęt może poprawić ich dotychczasową efektywność działania. Zauważywszy, co cenią, dostosowałem się do sytuacji i w ten sposób poprowadziłem resztę prezentacji.

Po udanym zakończeniu prezentacji sądziłem, że spotkanie z grupą francuskojęzyczną przebiegnie w podobny sposób i wciąż się zastanawiałem, dlaczego nie można było wszystkiego załatwić za jednym razem.

O 13:58 nikogo jeszcze nie było. Pomyślałem więc, że pewnie wszyscy zjawią się o 14:00, ale się myliłem.

Uczestnicy kolejnej prezentacji zaczęli się powoli schodzić dopiero o 14:06, wszystko odbywało się w atmosferze żartów i rozmów. Dopiero o 14:15 mogłem oficjalnie rozpocząć prezentację, a jej uczestnicy, inaczej niż ich flamandzcy koledzy, nie przejmowali się tym, w jakim stopniu prezentowany sprzęt może zaoszczędzić ich czas czy umożliwić im uzyskanie synergii czy wesprzeć realizację kreatywnych rozwiązań.

Te dwie belgijskie kultury różnią się w swoim podejściu do czasu. Jedna ma do niego podejście bardzo ścisłe, druga swobodne, w większym stopniu koncentruje się na osobistych interakcjach czy relacjach. W biznesie ważne są oba podejścia, ale co się dzieje, kiedy na przykład pracujesz w kulturze, która kładzie większy nacisk na czas i terminową realizację zadań, a musisz kontaktować się z osobami z kultury, w której panuje odmienne podejście?

Istnieje kilka metod, którymi można się posłużyć, żeby usprawnić komunikację międzykulturową, kiedy mamy do czynienia z czasem i terminami realizacji.

Odrób swoją pracę domową

Wszystko przyjdzie z doświadczeniem, ale warto wcześniej zasięgnąć języka na temat kultury, w której przyjdzie ci pracować, ponieważ może ci to oszczędzić wielu ewentualnych błędów. Najprościej i najszybciej można porozmawiać z osobami, z którymi będziesz pracować. Nawet w tej samej firmie w różnych lokacjach występują różne protokoły działania czy systemy operacyjne. Ludzie często chętnie mówią o cechach kultury, w której pracują, kiedy widzą, że zależy ci na zapewnieniu harmonijnej współpracy, a z drugiej strony mogą wyrażać większe zrozumienie dla odmiennych wartości kulturowych, które prezentujesz.

Komunikując się, trzymaj się kontekstu kulturowego

Chcąc sprawić, by ludzie z różnych kultur wywiązywali się na czas z realizacji ważnych zadań, należy odwołać się do ich wartości. Jeżeli jest to utrzymywanie dobrych relacji, należy położyć nacisk na to, w jaki sposób przekroczenie terminu realizacji może podkopać jakość aktualnych relacji i wpłynąć na utratę zaufania.

Nie zakładaj, że komunikacja cyfrowa przebije się przez bariery różnic kulturowych

Powiedzmy, że piszesz e‑maila do kogoś w Japonii i oczekujesz szybkiej odpowiedzi na proste pytanie, ale… odpowiedź nie przychodzi i trzeba na nią czekać dzień, a niekiedy dłużej. Z czego to wynika? No cóż, w japońskiej kulturze biznesowej ceni się konsensus. Osoba, do której się zwracamy, może konsultować odpowiedź z innymi członkami zespołu i przełożonymi, i dopiero wtedy wysyłać odpowiedź. Są więc bardzo ostrożni i okazują szacunek, a nie nas zaniedbują, lecz w e‑mailu ta informacja może się do nas nie przebić. Możesz grzecznie zapytać o przyczynę opóźnienia i następnym razem dostosować swoje oczekiwania, kiedy będziesz komunikował się z kimś z Japonii lub wschodniej Azji. W tym wypadku kluczem jest cierpliwość.

Co jakiś czas sprawdzaj postępy w realizacji zadań

Wszystko podlega nieustannym zmianom. Jeżeli nie zainteresujesz się tym, żeby co jakiś czas wszystko sprawdzić, możesz dojść do tego, że o najnowszych zmianach dowiesz się jako ostatni. Czy osoby, z którymi pracujesz, nadal rozumieją twoje priorytety? Czy ty wciąż rozumiesz ich? Kontaktując się co jakiś czas z osobami odpowiedzialnymi za różne elementy projektu, łatwiej ci będzie dostosować się do ewoluujących scenariuszy działań.

Nie ma rozwiązań uniwersalnych, jeżeli chodzi o radzenie sobie z różnicami kulturowymi. Pracując w wielokulturowym środowisku, musisz zachowywać się jak kameleon, dostosowując się do barwy otoczenia. Oczywiście łatwo się o tym mówi, trudniej natomiast realizuje, ale uzyskanie prawdziwej kompetencji międzykulturowej nie wynika tylko z wiedzy, ale również z ciągłego obserwowania otoczenia i adaptowania się do zastanych warunków. Nie ma tu drogi na skróty.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Za co jest odpowiedzialna kultura? »

Nie zrzucaj winy na kulturę 

Jay W. Lorsch , Emily McTague

Kiedy organizacja przeżywa kryzys, najczęściej dzieje się tak z powodu problemów biznesowych.

Dziękujemy, że jesteś z nami! Cieszymy się, że interesują cię treści dostarczane przez „Harvard Business Review Polska”. Każdego dnia dajemy ci sprawdzone rozwiązania problemów biznesowych. Nie chcesz przegapić żadnej praktycznej wskazówki? Zapisz się na nasz newsletter! Sprawdź hbrp.pl/newsletter.

Dziękujemy, że jesteś z nami! Cieszymy się, że jako zalogowany użytkownik sięgasz po praktyczne treści dostarczane przez „Harvard Business Review Polska”. Każdego dnia staramy się wyposażać cię w sprawdzone rozwiązania problemów biznesowych. Zostań prenumeratorem HBRP i ciesz się wiedzą bez ograniczeń. Sprawdź na hbrp.pl/prenumerata.

Dziękujemy, że jesteś z nami! Jako prenumerator „Harvard Business Review Polska” wiesz, że każdego dnia wyposażamy cię w sprawdzone rozwiązania problemów biznesowych. Nie chcesz przegapić żadnej praktycznej wskazówki? Zapisz się na nasz newsletter! Więcej na hbrp.pl/newsletter.

Powiązane artykuły


Bądź na bieżąco


Najpopularniejsze tematy