X
Następny artykuł dla Ciebie
Wyświetl >>

Uwolnij się od tego, co „powinieneś” robić

Andy Molinsky  · 3 min

Uwolnij się od tego, co „powinieneś” robić

Wiele osób boi się odejść od stałych ról i ustalonych procedur. Sam pomysł znalezienia się w pozycji, w której grozi nam potencjalny upadek, może budzić lęk lub stres. Ale czasami to, co utrzymuje nas w miejscu, może działać wbrew naszym interesom. W istocie pragnienia innych osób oraz poczucie, że „nie powinno się” ruszać się z miejsca, mogą nas hamować. Powstrzymuje nas uległość, a nie poczucie komfortu.

Wielokrotnie spotykałem się z taką sytuacją w moich badaniach. Ludzie podążają jedną ścieżką w życiu – będąc pod wpływem kultury, rodziców lub poczucia, że „powinni” do czegoś dążyć – a to powoduje, że inwestują czas, pieniądze oraz szlifowanie umiejętności w drogę, z której potem trudno im będzie uciec.

Posłużmy się przykładem osoby, z którą przeprowadziłem konsultację – powiedzmy, że nazywała się Carla. Carla od najmłodszych lat interesowała się sztuką. Jako dziecko uwielbiała czytać i pisać, a jako dorosła była zapaloną czytelniczką i miłośniczką współczesnej sztuki, teatru i tańca. Niemniej jej rodzice powiedzieli jej, że powinna poszukać bardziej tradycyjnego zajęcia, dlatego też traktowała swoje zainteresowania jedynie jako hobby, któremu poświęcała się jedynie, jeśli znalazła na to czas. W międzyczasie wybrała karierę prawniczą.

Nie można powiedzieć, żeby nienawidziła prawa, nie była mu jedynie w pełni oddana sercem i duszą. W pewnym momencie, mimo wielu lat spędzonych na nauce i praktyce prawa, zdecydowała się zaryzykować i spróbować czegoś innego: została promotorką sztuki niezależnej.

Do tej transformacji nie doszło z dnia na dzień, towarzyszyła jej mieszanka emocji. Carla odczuwała ulgę, lecz również lęk, strach i odrobinę poczucia winy. Znała prawo – dawało jej poczucie komfortu, przewidywalności i – szczerze mówiąc – była w nim dobra. Ale jej pasją była sztuka i z czasem, początkowo ostrożnie, a potem bez zahamowań zaczęła się zbliżać do niezależnej sceny artystycznej, ta pasja wzięła górę. Dziś jest szczęśliwa, spełniona, niezwykle kreatywna i żyje życiem, które – jak czuje – było jej przeznaczone. To poczucie wyzwolenia i samorealizacji jedynie się rozwija, kiedy dziś po upływie sześciu lat jest nadal animatorką niezależnej sceny artystycznej.

KOMPENDIUM: Jak osiągnąć równowagę w życiu. Work-life balance 

Idealna równowaga pomiędzy życiem osobistym a zawodowym: czy to w ogóle możliwe w świecie zdominowanym przez wieczny pośpiech, stres, piętrzące się obowiązki i kolejne nadgodziny? Jak osiągnąć mityczny work-life balance? Okazuje się, że proste rozwiązania na szczęśliwe życie osobiste i zawodowe są na wyciągnięcie ręki. Wystarczy, że skorzystasz z naszych praktycznych wskazówek.

Takie poczucie swobody nie ogranicza się do działań podejmowanych na ścieżce kariery: odkryłem podobne zjawisko u ludzi, którym pomagałem dopasować zachowania do różnych kultur, w szczególności osób, które uważały, że kultura, z której się wywodzili, tłumi ich osobowość i zachowania, zmuszając do dostosowania się do lokalnych norm. Kiedy uwalniali się od tych norm w innej kulturze, potrafili wreszcie być sobą. Spotkałem się z tym u studentów MBA, którym nie pozwalano wypowiadać swojego zdania w krajach ojczystych, bo nie było w nich przyjęte kwestionowanie zdania profesora – nie było to po prostu elementem kultury. Tymczasem w Stanach Zjednoczonych mogli wyzwolić tę część swojej osobowości. Mogli podnosić rękę, mówić, co naprawdę myślą, kwestionować autorytety i, co najważniejsze, być sobą.

Nie każdy przykład wyjścia poza strefę komfortu zapewni niesamowite poczucie poznania i wyzwolenia. Ale może do niego dojść, kiedy uświadomisz sobie, że to, co uważałeś za strefę komfortu, jest w istocie jest twoją strefą uległości – strefą, w której nauczyłeś się postępować w sposób, jakiego oczekiwali od ciebie być może rodzice, być może rodzina lub kultura. Z czasem przez powtarzanie i posłuszne spełnianie oczekiwań innych osób internalizuje się te zachowanie jako własne i nawet nie uświadamia sobie, kim się naprawdę jest.

Jak możesz się zorientować, że twoja strefa komfortu jest w istocie twoją strefą uległości?

  • Zidentyfikuj obszar zainteresowania. Określ jedną konkretną rzecz, na której się skupisz – czy to będzie coś, co wywołuje twoje niezadowolenie, albo coś, co chcesz rozwinąć lub udoskonalić.

  • Zrób krótki spis osobistych wartości i pasji. Co cię pasjonuje? Co cię kręci? Co chciałbyś robić i na czym by ci zależało, gdyby nic nie stało ci na przeszkodzie?

  • Porównaj swoją pasję z działaniami, które analizujesz. Czy dostrzegasz w nich własne wartości i pasje, które tobą kierują? Jeśli tak, nie masz do czynienia z uległością – przynajmniej nie w pełni. Ale jeśli masz kłopoty, żeby się gdziekolwiek odnaleźć w tej przestrzeni, możesz się znajdować w strefie uległości i być może to jest moment, w którym warto się zastanowić, czy nie należałoby wprowadzić jakiejś zmiany.

Oczywiście istnieją pewne czynności, które musimy po prostu wykonywać w pracy i życiu osobistym, aby spełniać wymogi pełnionej roli lub obowiązków. Możemy nie mieć ochoty na budowanie sieci kontaktów czy robienie prezentacji dla całej firmy, ale wiemy, że taki mamy obowiązek. Możemy nie chcieć pracować przez cały weekend, ale zmusza nas do tego polecenie szefa. Patrząc szczegółowo, uległość stanowi podstawowy element świata pracy. Tyle że kiedy uległość systematycznie bierze górę nad osobistymi pasjami, to moment, kiedy należy krytycznie spojrzeć w szerszej perspektywie: czy żyjemy życiem, które chcemy mieć.

Nasze nawyki i rutynowe działania trudno zmienić nie bez powodu: stanowią swoistą kotwicę i wnoszą do naszego życia przewidywalność. Ale unikanie nowych sytuacji może nas ograniczać. Wyście poza strefę komfortu może nam pomóc zbudować nowe umiejętności i zyskać pewność siebie. Dzięki identyfikacji i ucieczce z własnej strefy uległości możesz odkryć własne „prawdziwe” ja – część siebie, która odzwierciedla twoje autentyczne pasje i zainteresowania i prowadzi do bardziej satysfakcjonującego życia.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Poznaj strategie ułatwiające uwolnienie się od zbyt sztywnego wyobrażenia na własny temat »

Paradoks autentyczności 

Herminia Ibarra

Ludzie często traktują autentyczność jako wymówkę, aby trzymać się swojej strefy komfortu.

Dziękujemy, że jesteś z nami! Cieszymy się, że interesują cię treści dostarczane przez „Harvard Business Review Polska”. Każdego dnia dajemy ci sprawdzone rozwiązania problemów biznesowych. Nie chcesz przegapić żadnej praktycznej wskazówki? Zapisz się na nasz newsletter! Sprawdź hbrp.pl/newsletter.

Dziękujemy, że jesteś z nami! Cieszymy się, że jako zalogowany użytkownik sięgasz po praktyczne treści dostarczane przez „Harvard Business Review Polska”. Każdego dnia staramy się wyposażać cię w sprawdzone rozwiązania problemów biznesowych. Zostań prenumeratorem HBRP i ciesz się wiedzą bez ograniczeń. Sprawdź na hbrp.pl/prenumerata.

Dziękujemy, że jesteś z nami! Jako prenumerator „Harvard Business Review Polska” wiesz, że każdego dnia wyposażamy cię w sprawdzone rozwiązania problemów biznesowych. Nie chcesz przegapić żadnej praktycznej wskazówki? Zapisz się na nasz newsletter! Więcej na hbrp.pl/newsletter.

Powiązane artykuły


Bądź na bieżąco


Najpopularniejsze tematy