X
Następny artykuł dla Ciebie
Wyświetl >>

Sekret miliarda użytkowników platformy WhatsApp

Laurent-Pierre Baculard  · 4 min

Sekret miliarda użytkowników platformy WhatsApp

W czasach, w których technologia cyfrowa przekształca coraz to nowe branże, zdarza się, że duże firmy postrzegają innowacje i zmianę status quo jako wynik przełomowych odkryć lub nowinek technologicznych. Patrzą na skokowy rozwój takich firm, jak WhatsApp czy Instagram, i zakładają, że prawdziwa innowacja to dziedzina zarezerwowana wyłącznie dla komputerowych geniuszy i ambitnych guru biznesu. Wynika z tego następnie obawa, że same nie będą wiedzieć, jak to zrobić.

Tymczasem, gdy podczas zeszłorocznej konferencji w Palo Alto przed grupą dyrektorów wysokiego szczebla i ekspertów technologicznych wystąpił Mubarik Imam, szef ds. rozwoju i współpracy partnerskiej w WhatsApp, jego historia była zaskakująco wolna od opowieści o technologicznych przełomach czy momentach „aha!”. Dla kogoś, kto miał nadzieję dowiedzieć się, w jaki tajemny sposób cudowna moc technologii cyfrowych sprawiła, że dwóch sfrustrowanych weteranów Yahoo stało się z dnia na dzień miliarderami, ich autentyczna historia musiała rzeczywiście stanowić otwierające oczy doświadczenie. Jak się okazuje, przekształcenie stosunkowo prostego pomysłu w wartą 19 miliardów dolarów maszynkę do robienia pieniędzy wymagało nie tyle wymyślania nowych rozwiązań od zera, co rozwiązywania problemów za pomocą dostępnych już narzędzi.

Czytaj, inspiruj się, twórz. Daj sobie szansę na rozwój dzięki solidnej dawce harvardzkiej wiedzy. Prenumerując, masz pewność, że na bieżąco będziesz poznawać tajniki najlepszych ekspertów biznesowych. Kup teraz!

Jan Koum i Brian Acton, założyciele WhatsApp, zbudowali swoją firmę na prostym pomyśle: postanowili stworzyć komunikator mobilny, z którego będą chcieli korzystać użytkownicy, bez konieczności bombardowania ich reklamami. Sami widzieli wcześniej, jak Yahoo marnotrawiło ogromne zasoby techniczne, przekopując się z mizernym efektem przez dane użytkowników, dlatego uznali, że lepszym modelem będzie pobieranie od użytkowników opłaty abonamentowej i stworzenie niewielkiego elastycznego zespołu, zajmującego się stopniowym doskonaleniem produktu. Tak wyjaśniali to na blogu we wpisie „Dlaczego nie sprzedajemy reklam”:

Tutaj w WhatsApp nasi inżynierowie spędzają czas na poprawianiu błędów, dodawaniu nowych funkcji i rozpracowywaniu nieścisłości w naszym wspólnym celu: dostarczaniu jak najpełniejszego, opłacalnego i niezawodnego systemu wymiany wiadomości do każdego telefonu na świecie. To jest nasz produkt i nasza pasja. Twoje dane nie mieszczą się w naszym planie. Po prostu nas nie interesują.

Sam produkt trudno nazwać rewolucyjnym pod względem technologicznym, ale jest łatwy w użytkowaniu i pozwala użytkownikom robić to, na czym im zależy bezpiecznie czatować (indywidualnie lub grupowo), wymieniać się zdjęciami i filmikami, prowadzić rozmowy internetowe bez obawy, że ktoś będzie zaglądał im przez ramię lub posługiwał się ich danymi. To wystarczyło, aby WhatsApp zaczął się lawinowo rozwijać, osiągając niewiarygodny wzrost, napędzany głównie przez przekazywane ustnie polecenia społeczności internetowej.

Wnioski z tego są oczywiste:

  • Potęga koncentracji. WhatsApp wiedział, na czym zależy jego klientom, i na tym się skoncentrował, unikając typowych pokus zajmowania się tysiącem rzeczy naraz, czemu ulegają współczesne korporacje.

  • Znaczenie skalowalności. Model biznesowy, z którego korzysta dziś WhatsApp, zasadniczo nie zmienił się od początku istnienia firmy. Polega na wprowadzeniu na rynek produktu, zbieraniu informacji zwrotnych i powtarzaniu tego procesu, w miarę jak zwiększa się skala i dochodzą nowi użytkownicy.

  • Prymat budowania aktywów. Podejmując decyzję o zrezygnowaniu z reklam, WhatsApp postawił na tworzenie wartości firmy na podstawie bazy klientów, zamiast tracić energię na zamartwianie się kwestią monetyzacji. Decyzja ta bez wątpienia się opłaciła. WhatsApp posiada wszelako model dochodów, ale bazuje on na wolumenie. Z kolei wolumen zależy od wartości użytkowej, a ta od zbudowania jak największej i najbardziej dynamicznej sieci, jaka jest tylko możliwa.

Spraw, by Twój biznes był SMART »

Inteligentny biznes. Jak Alibaba uczy działać, konkurować i wygrywać w cyfrowym świecie? 

Inteligentny biznes. Jak Alibaba uczy działać, konkurować i wygrywać w cyfrowym świecie?
Poznaj tajemnice sukcesu giganta internetowego z Chin i dowiedz się, jak wykorzystać je w swojej firmie – niezależnie od jej wielkości oraz branży!

Przykłady takie jak WhatsApp pokazują, że w realnym świecie innowacja przypomina pod wieloma względami linię produkcyjną. Z jednej strony mamy bolączkę klienta lub potencjalnie nowy rynek. Z drugiej produkt lub usługę, które rozwiązują ten problem lub zaspokajają potrzeby rynku w sposób, na który nikt inny jeszcze nie wpadł. Między tymi punktami znajduje się grupa ludzi, którzy zajmują się rozwiązaniem problemu z różnych, innowacyjnych punktów widzenia. Czasami będzie to od nich wymagać wycieczki do laboratorium, by powrócić stamtąd z radykalnie odmienną technologią. Znacznie częściej sięga się jednak po istniejące już technologie i wydobywa z nich nowe (lub istniejące) możliwości, tworząc rozwiązanie, które sprawi, że bolączka przekształci się w uśmiech na twarzy klienta. Można to sobie wyobrazić jako spotkanie zaawansowanej koncepcji z dowolnymi, dostępnymi akurat elementami, czego efektem będzie ich niekonwencjonalne powiązanie.

Innym dobrym przykładem jest to, co się stało z windami. Oczywistą bolączką dla każdego, kto chciałby dostać się do biura na 49. piętrze wieżowca, jest oczekiwanie na pojawienie się windy. Przez lata producenci wind stosowali układy elektroniczne, które koordynowały działanie baterii wind, aby maksymalnie skrócić czas oczekiwania. Ale dopiero niedawno ktoś wpadł na pomysł, jak spersonalizować to rozwiązanie, synchronizując czujniki w kartach dostępu pracowników budynku z systemami, które decydują o tym, gdzie powinna znajdować się każda winda, co optymalizuje czas oczekiwania na jej przyjazd. To z kolei umożliwiło producentom wind zmianę stosowanego modelu biznesowego. Monitorując dane, zamiast sprzedawać baterie wind na podstawie ich ceny, mogą oferować zoptymalizowany czas oczekiwania (na windy postrzegane jako usługa). Sprzedają wydajność, a nie urządzenie.

Tradycyjne firmy mają czasami kłopot ze zrozumieniem tego rodzaju innowacji. Nie każda z nich może (lub też powinna) wymyślać na nowo swój model biznesowy. Zrównoważony rozwój jest jednak uzależniony od zdolności tworzenia kultury ciągłej innowacji we wszystkim, czym firmy się zajmują. Zaproponowanie nowego sposobu interakcji z klientami jest nie tyle kwestią eksperymentów laboratoryjnych, co doświadczenia. Organizacje powinny starać się patrzeć na bolączki i szanse w całkowicie nowy sposób, aż takie działanie wejdzie im w nawyk.

Najbardziej innowacyjne firmy nie tylko doskonale radzą sobie z zastosowaniem technologii cyfrowych, lecz również nieustannie testują metody rozwiązywania problemów, przestawiając istniejące elementy w niepowtarzalny i niekonwencjonalny sposób. Zdolność ta ma decydujące znaczenie, które będzie jeszcze bardziej rosło, w miarę jak eksplozja technologii cyfrowych przyśpieszy innowacje w nadchodzących latach.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Kto korzysta z platform społecznościowych »

Portret użytkownika mediów społecznościowych 

Katarzyna Przewuska

Badanie ujawnia preferencje zakupowe użytkowników platform, a także pozwala zrozumieć wpływ aktywności społecznej w sieci na zachowania konsumenckie.

Dziękujemy, że jesteś z nami! Cieszymy się, że interesują cię treści dostarczane przez „Harvard Business Review Polska”. Każdego dnia dajemy ci sprawdzone rozwiązania problemów biznesowych. Nie chcesz przegapić żadnej praktycznej wskazówki? Zapisz się na nasz newsletter! Sprawdź hbrp.pl/newsletter.

Dziękujemy, że jesteś z nami! Cieszymy się, że jako zalogowany użytkownik sięgasz po praktyczne treści dostarczane przez „Harvard Business Review Polska”. Każdego dnia staramy się wyposażać cię w sprawdzone rozwiązania problemów biznesowych. Zostań prenumeratorem HBRP i ciesz się wiedzą bez ograniczeń. Sprawdź na hbrp.pl/prenumerata.

Dziękujemy, że jesteś z nami! Jako prenumerator „Harvard Business Review Polska” wiesz, że każdego dnia wyposażamy cię w sprawdzone rozwiązania problemów biznesowych. Nie chcesz przegapić żadnej praktycznej wskazówki? Zapisz się na nasz newsletter! Więcej na hbrp.pl/newsletter.

Powiązane artykuły


Bądź na bieżąco


Najpopularniejsze tematy