X
Następny artykuł dla Ciebie
Wyświetl >>

Kiedy warto zrezygnować z pracy, nawet jeśli nie masz żadnej kolejnej propozycji

Priscilla Claman  · 4 min

Kiedy warto zrezygnować z pracy, nawet jeśli nie masz żadnej kolejnej propozycji

Ludzie nie cierpią rezygnować z pracy, jeśli nie mają zapewnionej kolejnej oferty zatrudnienia. Dzieje się tak nie tylko dlatego, że pracodawcy wolą zatrudniać osoby, które mają pracę, ale również ze względu na towarzyszące temu działaniu poczucie porażki. Pojawia się wtedy wrażenie, jak byśmy „nie dali rady”. Ale są sytuacje, w których po prostu trzeba zrezygnować.

Oto osobisty przykład: mój chłopak nigdy nie jeździł na nartach wodnych. Mój ojciec sprowokował go, żeby podjął taką próbę nad morzem, w pobliżu Cape Cod. Mój chłopak siedział w wodzie z nartami przed sobą, kiedy odciec uruchomił silnik swojej łodzi rybackiej, która zupełnie nie nadawała się do tego celu. Nogi mojego chłopaka natychmiast poszły w dół. Uśmiechał się i trzymał liny, ale ciągnął nogi za sobą, a jego głowa zanurzała się pod wodę. Zaczęłam skakać na pomoście, wrzeszcząc: „Puść linę! Puść linę!”. Gdyby tego nie zrobił, mógłby utonąć i nigdy nie wzięlibyśmy ślubu i nie żylibyśmy razem długo i szczęśliwie.

Podobnie może być z pracą. Jeśli z niej nie zrezygnujesz, może z łatwością zniszczyć twoją karierę. Ale są dwie sytuacje, w których należy rozważyć rezygnację z pracy, nawet jeśli nie ma się żadnej propozycji kolejnego stanowiska.

  • Kiedy uważasz, że w twojej pracy łamie się prawo lub podejmuje nieetyczne działania i obawiasz się, że może to negatywnie rzutować na ciebie.

  • Kiedy twoja praca negatywnie wpływa na twoje zdrowie i życie osobiste.

Zanim jednak zrezygnujesz, musisz przygotować plan, który będzie uwzględniał moment i sposób rezygnacji, osoby, z których skorzystasz w celu uzyskania referencji i, co najważniejsze, powody odejścia. Oto parę przykładów.

Beata (imię zmienione) założyła firmę z dwoma koleżankami ze szkoły biznesowej. Kiedy kilka lat później dowiedziała się, że partnerki mogą oszukiwać klientów, uświadomiła sobie, że nadszedł czas, żeby uwolnić się od firmy, nawet jeśli prawdopodobnie oznaczałoby to nie tylko utratę pracy, lecz również inwestycji, jaką w nią włożyła. Pozostanie w firmie nie było opcją, kiedy w grę wchodziło coś znacznie cenniejszego – jej reputacja.

Wdrożyła więc odpowiedni plan. Zatrudniła prawnika, który pomógł jej w zrozumieniu jej zobowiązań, wyznaczyła datę rezygnacji i napisała list informujący o swojej decyzji, w którym uważnie podała jej powody. Napisała w nim: „Współpraca z wami przy tworzeniu tego start‑upu była dla mnie fascynującym doświadczeniem. Nie zamieniłabym jej na nic innego. Ale dziś wiem o sobie więcej. Źle się czuję, kiedy brakuje mi struktury i organizacji...”.

Beata następnie uzyskała referencje: od wcześniejszego pracodawcy, obecnego klienta, obecnego współpracownika – a wszystkie one uzasadniały jej decyzję o odejściu. Nie podzieliła się swoimi podejrzeniami na temat partnerek z osobami, które dały jej referencje, ponieważ nie miała żadnych twardych dowodów. Odeszła z firmy bez uszczerbku dla własnej reputacji i w ciągu czterech miesięcy znalazła kolejną pracę.

Ten tekst jest częścią projektu HBRP na start kariery. Chcesz przeczytać więcej artykułów pomagających stawiać pierwsze kroki na zawodowej ścieżce? Nic prostszego.

Przejdź »

Paweł (imię zmienione) ciężko pracował jako dyrektor w firmie, która przeszła przez trudną fuzję. Miał trójkę dzieci, a jedno z nich wymagało specjalnej troski. Przed fuzją uważano go za gwiazdę w firmie, ale po jej przeprowadzeniu nic, co robił, nie spotykało się z aprobatą nowego kierownictwa. Zauważył, że jego współpracownicy z wcześniejszej firmy zaczęli kolejno odchodzić lub zostali zmuszeni do odejścia. On sam postanowił jednak wytrwać – dla dobra rodziny.

Ale praca odbijała się na nim bardzo silnie. Przytył prawie o 15 kg. Codziennie rano, kiedy szedł do pracy, robiło mu się niedobrze. Był tak spięty, że zaczęło to budzić obawy jego rodziny i przyjaciół. Kiedy swoją opinię dorzucił jeszcze jego lekarz, Paweł wiedział, że musi odejść – bez względu na to, czy ma kolejną pracę, czy nie. Sam znajdował się pod ścisłą obserwacją i pracował zbyt wiele godzin, żeby mieć czas na szukanie nowej pracy. Był tak zestresowany, że nie wypadłby dobrze podczas rozmów kwalifikacyjnych.

Opracował plan. Zebrał referencje, głównie od swoich przełożonych sprzed fuzji. Wyznaczył datę rezygnacji i przygotował list informujący o decyzji, w którym nie wspominał o kłopotach zdrowotnych, lecz podziękował przełożonym za możliwość pracy podczas fuzji, docenił wiedzę, jaką dzięki nim uzyskał, i stwierdził, że chce teraz skoncentrować swoją karierę na sprzedaży i marketingu.

Paweł nigdy nie powiedział: „Mam was po dziurki w nosie, dosłownie!”. Wiedział, że ktoś może skontaktować się z jego nowymi przełożonymi, szukając opinii na jego temat, i zależało mu, aby mieli do niego stosunek przynajmniej neutralny. Jego plan się powiódł. Polecenia od osób, z którymi współpracował przed fuzją, pomogły mu w znalezieniu nowej pracy.

Jak wykorzystać „personal branding”? »

KOMPENDIUM: Jak dobrze zarządzać swoją karierą 

Co sprawia, że jedni profesjonaliści bez problemu pną się po szczeblach kariery, zajmując kolejne wymarzone przez siebie stanowiska, a inni muszą dwoić się i troić, by osiągnąć założony wcześniej cel? Odpowiedź jest prosta: ci pierwsi świadomie kształtują swoją karierę (lub mają niewiarygodne szczęście). Chcesz wiedzieć, jak to robić? Podpowiemy Ci!

Jakie wnioski możemy więc wyciągnąć z zakończonych pomyślnie historii Beaty i Pawła? Jeśli decydujesz się odejść z pracy, nie mając żadnych konkretnych propozycji, postępuj zgodnie z następującymi zasadami.

Przygotuj plan opisujący sposób oraz dokładny czas rezygnacji, a także to, komu ją złożysz

Zapisz tę datę w kalendarzu. Kogo jeszcze musisz poinformować, kiedy złożysz rezygnację? Uwzględnij te osoby w swoim planie.

Znajdź trzy dobre referencje dotyczące swojej pracy

Przynajmniej jedna powinna pochodzić od twojego obecnego pracodawcy. Jeśli nie chcesz prosić o to przełożonego, poproś o referencje współpracownika, podwładnego lub klienta.

Napisz krótki list informujący o rezygnacji

Powinien zawierać komplement pod adresem obecnego pracodawcy i określać wiarygodny kierunek nowej kariery. Nawet jeśli zamierzasz złożyć rezygnację osobiście, zabierz list ze sobą i wręcz go osobie, z którą będziesz rozmawiać. Nikogo nie obwiniaj – nawet siebie. Może się to później odbić na tobie niekorzystnie.

Zrealizuj plan

Dzień po twojej rezygnacji jest pierwszym dniem pozostałej części twojej kariery.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Odnalezienie większego sensu w pracy może zmienić zadowolenie z niej »

Dziękujemy, że jesteś z nami! Cieszymy się, że interesują cię treści dostarczane przez „Harvard Business Review Polska”. Każdego dnia dajemy ci sprawdzone rozwiązania problemów biznesowych. Nie chcesz przegapić żadnej praktycznej wskazówki? Zapisz się na nasz newsletter! Sprawdź hbrp.pl/newsletter.

Dziękujemy, że jesteś z nami! Cieszymy się, że jako zalogowany użytkownik sięgasz po praktyczne treści dostarczane przez „Harvard Business Review Polska”. Każdego dnia staramy się wyposażać cię w sprawdzone rozwiązania problemów biznesowych. Zostań prenumeratorem HBRP i ciesz się wiedzą bez ograniczeń. Sprawdź na hbrp.pl/prenumerata.

Dziękujemy, że jesteś z nami! Jako prenumerator „Harvard Business Review Polska” wiesz, że każdego dnia wyposażamy cię w sprawdzone rozwiązania problemów biznesowych. Nie chcesz przegapić żadnej praktycznej wskazówki? Zapisz się na nasz newsletter! Więcej na hbrp.pl/newsletter.

Powiązane artykuły


Bądź na bieżąco


Najpopularniejsze tematy