X
Następny artykuł dla ciebie

Jak poprawić koncentrację i być bardziej efektywnym? Poznaj cztery strategie

Chris Bailey

W ogromie danych statystycznych na temat efektywności osobistej znalazłem informację, która wydaje mi się szczególnie niepokojąca: przeciętną osobę, która pracuje przed komputerem, rozprasza coś co 40 sekund. Innymi słowy, nie jesteśmy w stanie przepracować nawet minuty, aby nie przenieść uwagi na coś innego. Czasami z łatwością udaje się nam przywrócić koncentrację, jednak gdy coś całkowicie pochłonie naszą uwagę, odzyskanie jej – jak pokazują badania – może zająć ponad 20 minut.

Dziękujemy, że jesteś z nami! Cieszymy się, że interesują cię treści dostarczane przez „Harvard Business Review Polska”. Każdego dnia dajemy ci sprawdzone rozwiązania problemów biznesowych. Nie chcesz przegapić żadnej praktycznej wskazówki? Zapisz się na nasz newsletter! Sprawdź hbrp.pl/newsletter.

Dziękujemy, że jesteś z nami! Cieszymy się, że jako zalogowany użytkownik sięgasz po praktyczne treści dostarczane przez „Harvard Business Review Polska”. Każdego dnia staramy się wyposażać cię w sprawdzone rozwiązania problemów biznesowych. Zostań prenumeratorem HBRP i ciesz się wiedzą bez ograniczeń. Sprawdź na hbrp.pl/prenumerata.

Dziękujemy, że jesteś z nami! Jako prenumerator „Harvard Business Review Polska” wiesz, że każdego dnia wyposażamy cię w sprawdzone rozwiązania problemów biznesowych. Nie chcesz przegapić żadnej praktycznej wskazówki? Zapisz się na nasz newsletter! Więcej na hbrp.pl/newsletter.

Dlaczego tak się dzieje? Ludzie są biologicznie wyczuleni na czynniki zakłócające uwagę. System uwagi naszego mózgu jest tak zaprogramowany, aby reagować na wszystko, co sprawia przyjemność, zagraża lub jest nowe. Ulegamy wręcz efektowi nowości, który powoduje, że kiedy koncentrujemy się na czymś nam nieznanym, nasz mózg zalewa dopamina, chemiczny wyzwalacz przyjemności. Z punktu widzenia historii ewolucyjnej ma to sens. Zamiast koncentrować się całkowicie na np. roznieceniu ognia, naszych pradawnych przodków rozpraszały nowe zagrożenia, np. zbliżające się niebezpieczne zwierzę, dzięki czemu udawało się im przeżyć.

Choć sytuacja każdego z nas może być inna, ja sam w codziennym życiu nie mam do czynienia ze zbyt wieloma „niebezpiecznymi zwierzętami”. Nowe, przyjemne i zagrażające nam czynniki rozpraszające przestały już warunkować nasze przeżycie – zamiast tego odciągają naszą uwagę od czegoś, co jest produktywne i istotne. Facebook zawsze będzie atrakcyjniejszy niż arkusz kalkulacyjny Excela, a sprawdzanie poczty każdorazowo wyzwoli więcej dopaminy niż raport, który musimy napisać.

Jak można ponownie odzyskać kontrolę? Po lekturze setek badań, wywiadach z dziesiątkami ekspertów i przeprowadzeniu osobiście całej gamy eksperymentów (w tym udziale w sesjach medytacji czy pogrążaniu się w miesięcznym okresie wymuszonej nudy) poznałem liczne strategie, które pomagają łagodzić rozproszenie uwagi. Oto moje cztery ulubione.

Stwórz rytuał wolny od rozproszeń

Ponieważ o naszą uwagę zabiega tak wiele rzeczy, które ją rozpraszają, musimy opanować zawczasu jak najwięcej spośród nich. Pomoże w tym tryb wolny od rozproszeń – idealne środowisko, w którym można usiąść i skoncentrować się na najważniejszych, złożonych zadaniach. W moim trybie wolnym od rozproszeń włączam blokadę zakłóceń w komputerze (wykorzystuję do tego aplikację Freedom), wkładam na uszy słuchawki tłumiące dźwięk, zostawiam telefon i tablet w innym pokoju, biorę kawę i wyznaczam sobie cel, który chcę osiągnąć. Po 45‑minutowym skupieniu robię 10‑minutową przerwę na dowolne rozproszenia uwagi, jakie przychodzą mi do głowy.

Staram się pracować w domu; osoby, które pracują w środowisku open office, powinny zmienić otoczenie, aby przejść w tryb wolny od rozproszeń. Dzieje się tak dlatego, że w tego typu miejscach 64% częściej dochodzi do rozproszenia uwagi, znacznie częściej przerywają nam też inni.

Przejmij kontrolę nad swoim mózgiem i wyzwól swój potencjał »

Umysł Lidera 

Umysł lidera (The Leading Brain)
Wykorzystaj przełomowe odkrycia neuronauk, które zmieniają podejście do zarządzania sobą i innymi
Książka dla Trenera 2018 w prestiżowym konkursie Polskiego Towarzystwa Trenerów Biznesu.
Najlepsza książka biznesowa 2017 roku w kategorii Zarządzanie wg startegy+business.
Lektura obowiązkowa dla osób, które chcą pokonać swoje ograniczenia i poznać szczyt swoich możliwości!

Wyznacz trzy dzienne intencje

Kiedy pracujesz, mając wyznaczony cel, koncentrujesz się na tym, co jest faktycznie istotne. Aby to osiągnąć, mam ulubiony rytuał, który nazywam „regułą trzech”. Pierwszą rzeczą, jaką robię rano, jest zadanie sobie pytania: Jakie trzy rzeczy chcę osiągnąć do końca dnia? Umieść inne, mniej istotne zadania na osobnej liście rzeczy do zrobienia. Tym, co zapewnia skuteczność tej zasady, jest łatwość, z jaką te trzy rzeczy wpisują się w naszą uwagę, a nadanie im priorytetu sprawia, że wyróżniają się na liście innych, mniej istotnych zadań. Na przykład dziś wyznaczyłem sobie trzy cele: ukończenie pierwszej wersji tego artykułu, dobrą zabawę podczas dwóch wywiadów dla mediów oraz skończenie prezentacji, którą wygłoszę w przyszłym tygodniu. W ciągu dnia zajmę się też innymi rzeczami, ale te trzy będą bez wątpienia najważniejszymi zadaniami, na których się skoncentruję.

Pracuj nad tym, co trudne i poświęć na to jak najwięcej czasu

Mamy skłonność do rozciągania pracy w czasie, wypełniając go czynnościami rozpraszającymi uwagę. Zjawisko to jest znane jako prawo Parkinsona. Źródłem rozpraszaczy mogą być czynniki wewnętrzne, zewnętrzne, czasem ulegamy im, ponieważ to, co robimy, nie daje nam odpowiednich wyzwań. Oceńmy, w jakim stopniu zajmujemy się bezproduktywnymi zadaniami. Jeśli jest on wysoki, zwykle oznacza to, że powinniśmy podjąć się bardziej wymagających projektów, a być może w ogóle więcej pracować.

Doświadczyłem tego zjawiska bezpośrednio, kiedy zacząłem wykonywać znacznie więcej bezproduktywnych zadań po złożeniu do druku mojej poprzedniej książki; znacznie częściej niż zwykle zajmowałem się mediami społecznościowymi, e‑mailami, bezmyślnymi aplikacjami na smartfonie. Wtedy uświadomiłem sobie, że moja praca rozciągała się, aby dopasować się do czasu, jakim dysponowałem. W tym momencie zająłem się bardziej wymagającymi zadaniami i, ogólnie, większą liczbą projektów. Rozproszenia uwagi, których doświadczałem, były świadectwem, że miałem przestrzeń na pracę.

Wyznacz sztuczny termin realizacji projektów

To od nas zależy, czy wprowadzimy nowy, zagrażający czynnik do długoterminowych projektów, którym brakuje pilności. Czy mamy całe popołudnie na napisanie monotonnego raportu? Dajmy sobie 50 minut. Przekształcenie zadania w wyzwanie zmusi nas do poświęcenia większej uwagi i energii projektowi, który nie powinien zajmować tyle czasu.

Sam stosuję tę metodę, pisząc artykuły. Na przykład zamiast pisać ten tekst przez całe popołudnie, przeznaczyłem na to 60 minut. Narzucenie sobie czasu na realizację zadania zmusiło mnie do skoncentrowania się na nim, a nie na przyjemnościach, nowościach czy ewentualnych zagrożeniach. Nie mamy wpływu na to, że nasz umysł pożąda rozproszenia. Możemy jednak osiągnąć sukces, stosując strategie, które zawczasu blokują czynniki rozpraszające uwagę. Dzięki takiemu podejściu będziemy pracować z dużo większą uwagą.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Czy twój zespół ma problemy z koncentracją? »

Powiązane artykuły


Bądź na bieżąco


Najpopularniejsze tematy