X
Następny artykuł dla Ciebie
Wyświetl >>

Chcesz zerwać ze złym nawykiem? Oszukaj samego siebie

Joseph Grenny  · 5 min

Chcesz zerwać ze złym nawykiem? Oszukaj samego siebie

Spójrzmy prawdzie w oczy - wszyscy mamy jakieś przyzwyczajenia, które ograniczają nas zawodowo. Mogą to być najrozmaitsze rzeczy, np. słabe umiejętności interpersonalne, skłonność do przeciągania realizacji zadań czy dobra, ale wcale nie wybitna znajomość technologii - mimo to największą z przeszkód stojących na drodze rozwoju naszej kariery są przyzwyczajenia, których nie potrafimy zmienić.

Kilka lat temu wraz z moimi kolegami poddaliśmy badaniu 5 tysięcy osób, które próbowały zmienić jakiś uporczywy nawyk przeszkadzający im w karierze. Próby te zakończyły się trwałym sukcesem jedynie w 10% przypadków.

Kiedy sprawdziliśmy, co odróżniało osoby, którym się powiodło, od reszty, zauważyliśmy zabawną prawidłowość: osoby te mówiły o sobie w taki sposób, w jaki praktyk psychologii eksperymentalnej opowiada o swoim ulubionym szczurze laboratoryjnym. Na przykład pewien nieśmiały menedżer, który chciał zostać dyrektorem, mówił o tym, jak trzy razy w tygodniu zabierał sam siebie do zakładowej kafeterii, żeby zjeść tam lunch z kimś nieznajomym. Drżąc z przejęcia, przed wyjściem z biura odbierał sobie smartfona - wiedział bowiem, że mając go przy sobie, korzystałby z niego (zamiast rozmawiać z ludźmi - przyp. red.). Wiedział, że jeżeli zadba wcześniej o sprzyjające warunki, pozwoli sobie po prostu rozsiąść się wygodnie i w końcu zacznie rozmawiać z innymi ludźmi - miało to być nawykiem, który chciał w sobie zaszczepić i potem go kultywować.

Zauważywszy ten cokolwiek dziwaczny sposób postępowania, zaczęliśmy dostrzegać jego zalety. Ci przenikliwi reformatorzy samych siebie doszli do wniosku, że najlepszym sposobem na kontrolowanie własnych zachowań jest przejęcie kontroli nad rzeczami, które mają kontrolę nad nimi. Pokonali w sobie naiwne, pyszałkowate przekonanie, że są samodzielnymi, racjonalnymi ludźmi, których działania są przejawem wolnej woli. Wyniki 70 lat badań socjologicznych wskazują na coś przeciwnego - sprawujemy o wiele mniejszą kontrolę nad naszymi zachowaniami, niż nam się wydaje. W wielkiej mierze ukształtowani jesteśmy przez siły zewnętrzne, które nami manipulują, rozpraszają nas, pobudzają do działania lub chęć taką tłumią.

Osoby z naszego badania, które odniosły największe sukcesy, dążąc do zmiany swoich zachowań, jednocześnie wiedziały, jak wyglądają fakty, i zaczęły z tej wiedzy korzystać. Ażeby odzyskać kontrolę nad swoimi zachowaniami, zaczęły przejmować kontrolę nad tymi bezwzględnymi źródłami oddziaływania, zasadniczo świadomie poddając się automanipulacji, tak by móc zobaczyć sytuację innymi oczami.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Jak myśleć pozytywnie? »

Jak zostałem optymistą 

Tony Schwartz

Przez większość mojego życia widziałem szklankę do połowy pustą. W moim odczuciu, pesymizm był po prostu realizmem...

A oto kilka typowych sposobów na zmanipulowanie samego siebie w celu wywołania pożądanych zmian:

1. Manipulowanie dystansem

Potrafimy być bardzo naiwni, szczególnie jeżeli zobaczymy, jak nasze otoczenie fizyczne wpływa na nasze wybory. Na przykład to, co jemy, w o wiele większym stopniu wynika z tego, co widzimy, a nie z tego, czego świadomie szukamy. Miseczka pełna połyskujących kuleczek truflowych Lindta leżąca na biurku kolegi uruchamia w nas proces poznawczy, który może zakończyć się jedynie wtedy, kiedy ulegniemy pokusie. Jemy wzrokiem.

Wiedząc to, możemy wprowadzać zmiany za pomocą zmanipulowania dystansu: odstaw niedobre rzeczy gdzieś daleko, a blisko siebie postaw te pożądane, a twoje zachowanie ulegnie zmianie. Na przykład jeżeli chcesz pokonać nawyk odkładania wszystkiego na później, nie przesiaduj w miejscach, które są pełne rzeczy rozpraszających uwagę. Jeżeli na co dzień pracujesz w biurowym open spasie, a potrzebujesz godzinę lub dwie spędzić w pełnym skupieniu, przenieś się z laptopem do jakiegoś cichego pomieszczenia w firmie. Jeżeli chciałbyś czytać więcej magazynów o tematyce technologicznej, zmień ustawienia przeglądarki, tak by na stronie startowej pojawiały się interesujące cię informacje zamiast powiadomień o wyprzedażach albo o najświeższych newsach.

2. Zmień znajomych

Jest takie meksykańskie powiedzenie: „pokaż mi, z kim się zadajesz, a powiem ci, kim jesteś”. To, czy otaczający cię ludzie wpływają na to, kim jesteś, nie jest twoim wyborem. To oni determinują to, jak myślisz, co czujesz czy jak się ubierasz; mają wpływ na to, co kupujesz, co jesz, czego się uczysz, czego nie cierpisz, a nawet - jak głosujesz. Należy więc spędzać mniej czasu z osobami, które utrwalają w nas złe zachowania, a więcej z tymi, które pomagają nam kultywować pozytywne przyzwyczajenia. Na przykład jeżeli chcesz nabrać pozytywnej postawy wobec zmian w twojej firmie, jadaj lunch częściej z tymi, którzy są propagatorami tych działań, a rzadziej z tymi, którzy zasilają szeregi opozycji.

3. Ułóż sobie grafik

Ludzie są skłonni podążać za ustalonymi rutynami: jeżeli jakaś opcja w formularzu jest już zaznaczona ptaszkiem, zazwyczaj tego nie zmieniamy. Jeżeli podczas wymiany prawa jazdy wymaga się od nas rezygnacji z programu oddawania organów, o wiele więcej ludzi zdecyduje się na wzięcie udziału w tym programie. Należy więc zaprogramować w naszym życiu pewne stałe. Nie wystarczy powiedzieć sobie po prostu: chcę poćwiczyć prezentację przez kwartalnym spotkaniem podsumowującym. Lepiej zarezerwować sobie na to czas w swoim kalendarzu. Jeżeli uczynisz z tego rzecz, która ma zadziałać z automatu, istnieją o wiele większe szanse na to, że tak się właśnie stanie.

4. Ćwiczenie czyni mistrza

Często myślimy, że nasze potknięcia wynikają z braku zainteresowania daną sytuacją, rzadziej przypisujemy to brakowi umiejętności. Fakty mówią jednak co innego. Kiedy czujemy się mało kompetentni, jesteśmy mniej zmotywowani do działania. Próbując zmienić swoje zachowanie, nie poprzestawaj jedynie na zabiegach psychologicznych; stań się swoim coachem. Stwórz możliwości ćwiczenia określonych scenariuszy zachowań, tak by zwiększyć swoje kompetencje, a motywacja sama się pojawi. Na przykład pewna dyrektor, która chciała poprawić swoje umiejętności interpersonalne, zakupiła książkę na temat prowadzenia nieformalnych pogawędek „o niczym”.

Co tydzień znajdowała sobie jedną technikę i dobierała do niej sytuacje, w których mogła ją ćwiczyć. Ćwiczenia były krótkie - kilkuminutowe. Początkowo odczuwała przy tym pewien dyskomfort, ale z czasem przestało jej to doskwierać, ponieważ zaczęła traktować je jako interpersonalny aerobik. Kiedy przećwiczyła daną umiejętność wielokrotnie, zaczęła czuć się w danej sytuacji na tyle dobrze, że przestawała ona być dla niej już kłopotliwa. Gdy potraktujemy ćwiczenia jako proces systematycznego doskonalenia umiejętności, trenowanie nowych zachowań nie będzie sprawiało wrażenia przykrego obowiązku.

5. Zmień punkt widzenia

Zaskakująco łatwo można zacząć manipulować samym sobą - wystarczy zmienić perspektywę patrzenia na podejmowane wybory. Inni manipulują nami cały czas, przedstawiając napoje gazowane jako wolność albo nowy samochód jako sposób na namiętne związki. Przyznaję, takie triki są słabe - ale działają. Możemy zastosować to na sobie. Na przykład już sam dobór słów, kiedy mówimy o swoich decyzjach, wielce przyczynia się do zmiany naszego odczuwania. Badania prowadzone przez Vanessę Patrick pokazują, że kiedy mówimy nie zrobię tego zamiast nie mogę tego zrobić, łatwiej nam oprzeć się pokusom. Osoby, którym powiodło się wprowadzanie zmian, używały zdań, które wzmacniały ich motywację, formułując swoją decyzję tak, by odnosiła się do ich osobistych wartości czy celów.

Jeżeli zauważymy, że próbujemy uniknąć nieprzyjemnej, ale zarazem koniecznej rozmowy, bardzo możliwe, że myślimy o niej w sposób, który wzmacnia w nas tę niechęć - na przykład muszę się teraz zająć tym pasztetem. Zmień ujęcie problemu i zapytaj siebie, dlaczego chcesz odbyć tę rozmowę? Zastanawiając się nad odpowiedzią, możesz odkryć motyw, np. żeby zadbać o karierę podwładnego. Uczestnictwo w spotkaniu, którego celem jest ratowanie kariery kolegi, budzi inne odczucia niż zajmowanie się jakimś pasztetem.

Większość z nas nie dostrzega sił, które kształtują nasze wybory. Przeceniamy stopień, w jakim jesteśmy produktem świadomych wyborów, i poważnie niedoceniamy oddziaływania sił społecznych czy wynikających z określonych sytuacji. Czas się wreszcie nauczyć, jak przejąć kontrolę nad własnym życiem - odkryć dla siebie ten sekret ludzkiej natury i wykorzystać go tak, by zaczął działać na naszą korzyść, a nie szkodę.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Jak pomóc pracownikowi? »

Szef psychologiem, czyli jak pomóc dobrym pracownikom pozbyć się złych nawyków 

Timothy Butler , James Waldroop

Wszyscy chyba pracowaliśmy kiedyś z wysoce kompetentnymi ludźmi, których wartość obniżały trudne do wykorzenienia wady. 

Dziękujemy, że jesteś z nami! Cieszymy się, że interesują cię treści dostarczane przez „Harvard Business Review Polska”. Każdego dnia dajemy ci sprawdzone rozwiązania problemów biznesowych. Nie chcesz przegapić żadnej praktycznej wskazówki? Zapisz się na nasz newsletter! Sprawdź hbrp.pl/newsletter.

Dziękujemy, że jesteś z nami! Cieszymy się, że jako zalogowany użytkownik sięgasz po praktyczne treści dostarczane przez „Harvard Business Review Polska”. Każdego dnia staramy się wyposażać cię w sprawdzone rozwiązania problemów biznesowych. Zostań prenumeratorem HBRP i ciesz się wiedzą bez ograniczeń. Sprawdź na hbrp.pl/prenumerata.

Dziękujemy, że jesteś z nami! Jako prenumerator „Harvard Business Review Polska” wiesz, że każdego dnia wyposażamy cię w sprawdzone rozwiązania problemów biznesowych. Nie chcesz przegapić żadnej praktycznej wskazówki? Zapisz się na nasz newsletter! Więcej na hbrp.pl/newsletter.

Powiązane artykuły


Bądź na bieżąco


Najpopularniejsze tematy