X
Następny artykuł dla Ciebie
Wyświetl >>

Każdy, kto żeglował po Mazurach, wie doskonale, że ciężko znaleźć keję, przy której akurat nie cumuje jacht pańskiego projektu. Jak osiągnął pan taki sukces?

Ta popularność jest efektem mojego podejścia do projektowania. Zleceniodawcy ze stoczni jachtowych chcą, żebym projektował jachty, które będą ładne i dobre, a zarazem tanie i szybko przyniosą zyski. Ja zaś chcę projektować łodzie, w których można się zakochać, którymi ludzie chcą się chwalić i które pozwalają na realizację życiowych pasji czy nawet pomagać w rywalizacji. Jeżeli żeglarze są w stanie pokochać swoje łodzie, jeżeli pływanie na nich dostarcza im przyjemności, to jest to najlepsza droga do budowania renomy producenta i projektanta, a w konsekwencji do zysków.

W latach osiemdziesiątych na jeziorach dominowały kanciaste i powolne Venuski i Oriony. Nagle pojawiła się ona – Sportina 595. Piękna, szybka i dzielna wyróżniała się i osiągami, i wyglądem. Jak stworzyć tak przełomowy projekt?

Rzeczywiście, ten projekt miał wszystkie cechy, o których marzą KOWALCZYKmarketingowcy. Pierwsza Sportina wyróżniała się pod każdym względem – nie tylko nowoczesnym kształtem, ale też była pomalowana w zebrę. Ta łódź przełamywała wszelkie wyobrażenia o jachcie śródlądowym. Sportina to efekt moich doświadczeń i wiedzy, które przez lata pracowicie zbierałem, oraz pasji towarzyszącej mi od dzieciństwa. Wykorzystałem doświadczenie regatowe, wymieniałem informacje z innymi żeglarzami i inspirowałem się tym, co dzieje się w motoryzacji. Te wszystkie elementy znalazły się w projekcie Sportiny i potem w kolejnych jachtach.

Po Sportinie łódki pływające na Mazurach zmieniły się nieodwracalnie. Lecz polskie żaglówki można już spotkać praktycznie w całej Europie. Gdzie tkwi sekret sukcesu polskich stoczni jachtowych?

Decydują o tym sami klienci. Jachty wyprodukowane w Polsce mają powodzenie, gdyż w tej branży liczy się jakość i dobra marka. Polskie stocznie jachtowe cieszą się doskonałą opinią na całym świecie, dlatego produkowane w nich łodzie są często droższe od konkurencyjnych modeli produkowanych w krajach zachodnich. Rywalizujemy tu jakością, a nie ceną.

Wiele pana jachtów przeszło z sukcesem najtrudniejsze testy, jak choćby Delphia 40 s/y „Polska Miedź”, na którym kapitan Tomasz Cichocki samotnie opłynął glob.

Podczas rejsu przez parę miesięcy nie było kontaktu z kapitanem. Organizatorzy wyprawy byli mocno zaniepokojeni przedłużającym się milczeniem. Powiedziałem wówczas: „Jak nie znaleźli go na brzegu z połamanym jachtem, to znaczy, że jest dobrze”. Byłem spokojny, gdyż wierzyłem zarówno w umiejętności kapitana, jak i w możliwości mojej łodzi.

Dziękujemy, że jesteś z nami! Cieszymy się, że interesują cię treści dostarczane przez „Harvard Business Review Polska”. Każdego dnia dajemy ci sprawdzone rozwiązania problemów biznesowych. Nie chcesz przegapić żadnej praktycznej wskazówki? Zapisz się na nasz newsletter! Sprawdź hbrp.pl/newsletter.

Dziękujemy, że jesteś z nami! Cieszymy się, że jako zalogowany użytkownik sięgasz po praktyczne treści dostarczane przez „Harvard Business Review Polska”. Każdego dnia staramy się wyposażać cię w sprawdzone rozwiązania problemów biznesowych. Zostań prenumeratorem HBRP i ciesz się wiedzą bez ograniczeń. Sprawdź na hbrp.pl/prenumerata.

Dziękujemy, że jesteś z nami! Jako prenumerator „Harvard Business Review Polska” wiesz, że każdego dnia wyposażamy cię w sprawdzone rozwiązania problemów biznesowych. Nie chcesz przegapić żadnej praktycznej wskazówki? Zapisz się na nasz newsletter! Więcej na hbrp.pl/newsletter.

Powiązane artykuły


Bądź na bieżąco

Odblokuj wszystko!

Trzy tytuły – trzy perspektywy HBRP.pl, ICAN.pl, MITSMR.pl
31 szkoleń z certyfikatem online ICAN Business Advisor
Webinaria kryzysowe Wideo i LIVE

Najpopularniejsze tematy