X
Zdobądź pewne komepetencje w niepewnych czasach
30 szkoleń tematycznych online.
Nawet 5 szkoleń w cenie 1!
87,6% zadowolonych klientów
Kup >>
300 od 59

Ten artykuł dostępny jest także w wersji audio. Zaloguj się lub zostań prenumeratorem i słuchaj bez ograniczeń!

Nierówności dotyczą nie tylko ludzi, narastają także między przedsiębiorstwami.

Kiedy w słoneczny grudniowy poranek 2013 roku pracownicy Google’a wsiadali do autobusu, który miał ich zabrać w codzienną podróż z Oakland do firmowej centrali w Mountain View, zostali otoczeni przez protestujących. Jeden z nich rozwinął jaskrawoniebieski banner z napisem „S…j, Google”. Kilku rozdawało ulotki wyjaśniające, o co im chodzi: „Podczas gdy wy żyjecie jak tłuste wieprze, stołując się w bezpłatnych bufetach otwartych przez 24 godziny na dobę 7 dni w tygodniu, wszyscy inni wysupłują ostatnie grosze z portfeli i ledwie udaje im się przeżyć w tym drogim świecie, który pomogliście stworzyć”. Serwisy informacyjne donosiły, że ludzie rzucali kamieniami i w autobusie wybito okno.

Po drugiej stronie zatoki San Francisco podobną demonstrację napotkali wsiadający do autobusu pracownicy Apple’a. Tamtej zimy odbyło się kilka protestów, w których zwykle brało udział zaledwie kilkudziesięciu aktywistów. To jednak wystarczyło, aby Google wzmocnił ochronę, a jeden z pracowników koncernu stwierdził w tweecie wysłanym z otoczonego przez protestujących autobusu, że on i jego współpracownicy znaleźli się „w stanie oblężenia”. Jeden z demonstrantów odpowiedział: „Jesteśmy tutaj, aby wysłać wiadomość do bogatych przedsiębiorstw technologicznych, że ich działalność ma określone konsekwencje”.

Protesty wokół autobusów firmy Google nie rozpaliły ogólnokrajowej wyobraźni tak skutecznie, jak dwa lata wcześniej ruch „Okupuj Wall Street”. Demonstracje były o wiele mniejsze i postrzegano je głównie jako zjawisko lokalne – reakcję jednego regionu na wzrost czynszów i gentryfikację (1) miasta. Epizod ten sygnalizuje jednak trend gospodarczy, który umknął okupującym Wall Street, a zasługuje na większą uwagę. Protestujący wokół autobusów zdawali sobie sprawę – a nowe badania to potwierdzają – że problem nierówności dochodów nie polega tylko na różnicy między zamożnością najbogatszego 1% populacji i pozostałych 99%. Nie wynika z przepaści między zarobkami prezesów i przeciętnych pracowników czy między sektorem finansowym a resztą gospodarki. Nie można go sprowadzić wyłącznie do różnic między pracownikami wykwalifikowanymi i niewykwalifikowanymi, chociaż umiejętności wiele wyjaśniają. Motorem napędzającym rosnącą nierówność dochodów jest „nierówność firm”. Zjawisko to staje się coraz powszechniejsze w gospodarce, w której coraz częściej zwycięzca bierze wszystko albo prawie wszystko, w której najlepiej wykształceni i wykwalifikowani pracownicy gromadzą się w odnoszących największe sukcesy przedsiębiorstwach, a ich dochody gwałtownie rosną w porównaniu z dochodami personelu innych przedsiębiorstw. Tę korporacyjną segregację przyspieszają niepowstrzymany outsourcing i automatyzacja zadań wykraczających poza podstawowy obszar działalności oraz rosnące inwestycje w technologię. To nie przypadek, że punktem zapalnym konfliktu stała się firma Google; jej pracownikom wiedzie się o wiele lepiej niż pracownikom niemal wszystkich innych przedsiębiorstw.

Dziękujemy, że jesteś z nami! Cieszymy się, że interesują cię treści dostarczane przez „Harvard Business Review Polska”. Każdego dnia dajemy ci sprawdzone rozwiązania problemów biznesowych. Nie chcesz przegapić żadnej praktycznej wskazówki? Zapisz się na nasz newsletter! Sprawdź hbrp.pl/newsletter.

Dziękujemy, że jesteś z nami! Cieszymy się, że jako zalogowany użytkownik sięgasz po praktyczne treści dostarczane przez „Harvard Business Review Polska”. Każdego dnia staramy się wyposażać cię w sprawdzone rozwiązania problemów biznesowych. Zostań prenumeratorem HBRP i ciesz się wiedzą bez ograniczeń. Sprawdź na hbrp.pl/prenumerata.

Dziękujemy, że jesteś z nami! Jako prenumerator „Harvard Business Review Polska” wiesz, że każdego dnia wyposażamy cię w sprawdzone rozwiązania problemów biznesowych. Nie chcesz przegapić żadnej praktycznej wskazówki? Zapisz się na nasz newsletter! Więcej na hbrp.pl/newsletter.

Zostało 99% artykułu.

Materiał dostępny tylko dla prenumeratorów

Nie masz prenumeraty? Dołącz do grona prenumeratorów i korzystaj bez ograniczeń!




Jesteś prenumeratorem?

Powiązane artykuły


Bądź na bieżąco


Najpopularniejsze tematy