Przedmioty z twojego koszyka

Nie masz produktów w koszyku.

Szansa na wzrost czeka za progiem

Szansa na wzrost czeka za progiem

Elektroniczny dostęp do artykułu, ważny przez 12 miesięcy od daty zakupu.
Produkt dostępny od razu na portalu HBRP.pl (po zalogowaniu) przy płatności za zamówienie za pomocą PayU.
Przy płatności przelewem czas otrzymania dostępu do materiałów wydłuża się do momentu odnotowania wpłaty.

Artykuł pochodzi z:
HBRP nr 122, kwiecień 2013

Dostępność: Dostępny

24,00 zł
LUB
Opis

Szczegóły

Informacje o autorze:
Geoffrey Jones jest profesorem historii biznesu w Harvard Business School oraz szefem Business History Initiative tej uczelni.

FRAGMENT:
Jak to się stało, że brazylijski gigant branży kosmetycznej dostrzegł atrakcyjność sąsiednich rynków. Jakie znaczenie dla ambitnych koncernów międzynarodowych z dynamicznych rynków wschodzących będzie mieć przedłużająca się stagnacja gospodarki Stanów Zjednoczonych i krajów rozwiniętych w Europie? W przeszłości rynki rozwinięte pomagały tym pączkującym gigantom uczyć się, jak należy walczyć z międzynarodowymi koncernami z państw rozwiniętych na ich własnym boisku, jak wykorzystywać potencjał wzrostu obiecywany przez prosperujące gospodarki, jak uzyskiwać dostęp do najnowszych technologii, jak przyciągać najzdolniejszych pracowników w kraju, jednym słowem – jak zdobywać status prawdziwie globalnych graczy. A jeśli szanse na wzrost na rynkach wschodzących będą wciąż znacznie większe niż w państwach rozwiniętych, czy zmieni się logika globalizacji dla przedsiębiorstw z takich państw, jak: Indie, Chiny, Indonezja, Brazylia i Turcja? I jak się zmieni? Spore doświadczenie w tej kwestii ma firma Natura Cosméticos – brazylijski gigant z branży kosmetycznej – która już od około 30 lat próbuje ze zdecydowanie zmiennym powodzeniem wchodzić na rynki rozwinięte, mimo że w jej regionie pojawiają się coraz atrakcyjniejsze szanse. Po drodze Brazylijczycy odkryli, że kiedy jest się międzynarodowym koncernem z rynku wschodzącego, silna baza w regionie ma swoje plusy i minusy. Podejmując kolejne próby przekraczania granic, koncern musiał balansować między presją, aby angażować deficytowe zasoby menedżerskie w trudne przedsięwzięcia zagraniczne, a koniecznością koncentrowania się na szansach pojawiających się w kraju i w najbliższej okolicy. W końcu zrozumiał, że zwrot z powolnych i cierpliwych inwestycji w krajach sąsiedzkich nie jest nagrodą pocieszenia za brak satysfakcjonujących zysków na rynkach rozwiniętych, tylko że sam w sobie stanowi skuteczną strategię globalizacji...

Pełny artykuł zawiera: 24578 znaków

STRESZCZENIE:
W jaki sposób zmieni się logika globalizacji dla przedsiębiorstw z takich krajów, jak: Indie, Chiny, Indonezja, Brazylia i Turcja, jeśli szanse na rozwój na rynkach wschodzących będą większe niż możliwości rysujące się w krajach rozwiniętych?

Firma Natura Cosméticos przez 30 lat próbowała wchodzić na rynki rozwinięte, mimo że w jej regionie pojawiały się atrakcyjne szanse biznesowe. W 2010 roku rynek kosmetyków w USA urósł o 1,1%, podczas gdy popyt w Argentynie, Chile, Kolumbii i Peru zwiększył się o 10,9%. Koncern Natura Cosméticos uświadomił sobie, że sukcesy w krajach sąsiedzkich pomogą mu wejść na światową scenę.