Przedmioty z twojego koszyka

Nie masz produktów w koszyku.

Sukcesja na stanowisku prezesa to nie wyścigi konne

Sukcesja na stanowisku prezesa to nie wyścigi konne

Elektroniczny dostęp do artykułu, ważny przez 12 miesięcy od daty zakupu.
Produkt dostępny od razu na portalu HBRP.pl (po zalogowaniu) przy płatności za zamówienie za pomocą PayU.
Przy płatności przelewem czas otrzymania dostępu do materiałów wydłuża się do momentu odnotowania wpłaty.

Artykuł pochodzi z:
HBRP nr 104, październik 2011

Dostępność: Dostępny

24,00 zł
LUB
Opis

Szczegóły

Informacje o autorze:

Anne Mulcahy była prezes Xerox Corporation od 2001 do 2009 roku.

FRAGMENT:

Na początku 2007 roku umówiłam się na kolację z Ursulą Burns we francuskiej restauracji w Upper East Side na Manhattanie, miejscu zacisznym i drogim. Miejsce, przyznaję, raczej nietypowe dla nas obu, ale właśnie takiego potrzebowałyśmy, żeby spokojnie, bez pośpiechu omówić kilka ważnych spraw. Ursula była wtedy starszym wiceprezesem ds. operacyjnych (senior vice president), a zarazem najpoważniejszą kandydatką na moją następczynię jako prezesa (CEO) korporacji Xerox. Kierownictwo miało wkrótce oficjalnie ogłosić awans Ursuli na stanowisko prezesa ds. operacyjnych i przyjęcie do zarządu, dając tym samym wyraźny sygnał, że stanowisko CEO przypadnie właśnie jej...

STRESZCZENIE:

Od momentu, kiedy to Anne Mulcahy objęła stanowisko prezesa firmy Xerox w 2001 roku, zarząd zaczął poszukiwać kandydatów na jej następcę. Patrząc z perspektywy czasu na długi proces wybierania i „wychowywania" swojego sukcesora, Mulcahy przyznaje, że rozpoczęcie rozmów na ten temat tak wcześnie było mądrym posunięciem - choć może niezbyt komfortowym. Ale pozwoliło stworzyć czterem kandydatom możliwości rozwoju zawodowego i zapewnić im aktywny udział w posiedzeniach zarządu. W międzyczasie Mulcahy podjęła starania, by zatrzymać w firmie również te osoby, które ostatecznie nie zasiądą w fotelu prezesa, i przedstawiała im inne dostępne opcje zawodowe. Uznała, że zaostrzanie rywalizacji między nimi w procesie przypominającym wyścigi konne nie przyniesie pożytku firmie. Idealnym rozwiązaniem w jej odczuciu było postawienie na jednego najsilniejszego kandydata i kilku pozostałych, których w razie potrzeby będzie można w krótkim czasie przeszkolić do nowej funkcji. W lipcu 2009 roku miejsce Mulcahy na stanowisku CEO zajęła Ursula Burns i było to pierwsze przekazanie sterów firmy notowanej w zestawieniu Fortune 500 z rąk jednej kobiety w ręce drugiej. Burns będzie ponadto pierwszą Afroamerykanką przewodzącą dużemu amerykańskiemu koncernowi. Członkowie zarządu zdążyli nabrać do niej zaufania, zanim podjęli ostateczną decyzję, co pozwoliło zakończyć proces sukcesji bez większych zawirowań i napięć.

Pełny artykuł zawiera: 21169 znaków.