Przedmioty z twojego koszyka

Nie masz produktów w koszyku.

Precz z centrum kosztów, niech żyje centrum zysków! Ale czy to ma sens?

Precz z centrum kosztów, niech żyje centrum zysków! Ale czy to ma sens?

Artykuł pochodzi z: HBRP n 8, październik 2003

Dostępność: Dostępny

24,00 zł
LUB
Opis

Szczegóły

Informacje o autorze:
Witold B. Jankowski jest redaktorem naczelnym Harvard Business Review Polska.

FRAGMENT:
Spółka Automatics przekształciła centrum kosztów w centrum zysków. Wydawało się to mistrzowskim posunięciem, zwłaszcza że centrum rzeczywiście zaczęło przynosić zyski. Niestety, wkrótce pojawiły się poważne problemy. Nadmierne koszty są zmorą większości firm. Dotyczy to szczególnie działów świadczących usługi na rzecz innych działów w tej samej firmie, czyli tzw. centrów kosztów...

Pełny artykuł zawiera: 21551 znaków

STRESZCZENIE:
Nadmierne koszty są zmorą większości firm. Dotyczy to szczególnie działów świadczących usługi na rzecz innych działów w tej samej firmie, czyli tzw. centrów kosztów. Ponieważ nie sprzedają one swoich świadczeń, tradycyjne kryteria oceny efektywności, takie jak zysk, nie mają tu zastosowania. Ocenia się je tylko na podstawie tego, czy ich koszty mieszczą się w granicach budżetu. Zachęca to kierowników tych jednostek do występowania o coraz to większe środki finansowe. Wtedy to firmy wpadają na pomysł, aby przekształcić centra kosztów w centra zysków.

Tak stało się w firmie Automatics. Dostarczała ona narzędzia do przemysłowej automatyzacji i prowadziła dość ożywioną działalność doradczą. Jednakże kilku największych odbiorców spółki zmniejszyło zamówienia. Kierownictwo postanowiło więc ograniczyć koszty. Przedmiotem jego zainteresowania stały się działy świadczące usługi wewnątrz firmy.

Kiedy wezwano Rafała Smoleńskiego, szefa działu komunikacji marketingowej, do dyrektora naczelnego Jarosława Nowaka, szedł tam, jak na ścięcie. Obawiał się, że zostanie zwolniony z firmy. Okazało się, że chodziło o inne rozwiązanie problemu. Grupa Smoleńskiego miała być przekształcona w wydzieloną jednostkę operacyjną. Nadal obsługiwałaby inne działy w firmie, ale teraz, zamiast rozliczać poniesione koszty w ramach swojego budżetu jako centrum zysków, obciążałaby swoich klientów wewnętrznych.

Początkowo wszyscy poparli ten pomysł, lecz w miarę upływu czasu pojawiały się liczne skargi. Dyrektor Nowak musiał podjąć ostateczną decyzję: zostawić albo zlikwidować centrum zysków. Nasi eksperci przedstawiają swoje sugestie.