Lista życzeń

Przedmioty z twojego koszyka

Nie masz produktów w koszyku.

Kiedy marketing jest strategią

Kiedy marketing jest strategią

Elektroniczny dostęp do artykułu.

Produkt dostępny od razu na portalu HBRP.pl (po zalogowaniu) przy wyborze płatności PayU.
Przy płatności za zamówienie przelewem czas otrzymania dostępu do materiałów wydłuża się do momentu odnotowania wpłaty.

Artykuł pochodzi z:
HBRP nr 137-138, lipiec-sierpień 2014

Dostępność: Dostępny

24,00 zł
LUB
Opis

Szczegóły

Informacje o autorze:
Niraj Dawar jest profesorem w Richard Ivey School of Business, wchodzącej w skład University of Western Ontario w London,w Kanadzie. Wykłada na wydziale marketingu.

FRAGMENT:

Nie jest tajemnicą, że obecnie w wielu branżach procesy z początkowej części łańcucha wartości (upstream activities) takie jak zaopatrzenie, produkcja i logistyka ulegają utowarowieniu lub stają się przedmiotem outsourcingu, natomiast głównymi motorami tworzenia wartości i źródłami przewagi konkurencyjnej zaczynają być działania poprodukcyjne (downstream activities), mające na celu redukowanie kosztów i ryzyka po stronie klientów. Przyjrzyjmy się transakcji nabycia puszki coca-coli. W supermarkecie lub hurtowni klientka kupuje 24 puszki w opakowaniu zbiorczym, w cenie około 25 centów za sztukę. W upalny letni dzień w parku ta sama klientka chętnie zapłaci 2 dolary za puszkę chłodnego napoju z automatu ustawionego w miejscu, gdzie dokucza jej pragnienie.
Uzasadnieniem dla tej 700-procentowej premii cenowej nie jest ani lepszy, ani zupełnie nowy produkt, lecz wygodniejszy sposób pozyskania go.

STRESZCZENIE:

Przez dekady firmy poszukiwały przewagi konkurencyjnej w produkcji i działaniach przedprodukcyjnych. W tym celu budowały większe fabryki, szukały tańszych surowców, podnosiły wydajność pracy i tak dalej. Jednak te łatwe do skopiowania źródła przewagi zawsze ulegają erozji, a prawdziwa przewaga coraz częściej kryje się w działaniach poprodukcyjnych podejmowanych na rynku.

Dzisiejsze pytanie strategiczne, od którego zależy sukces przedsiębiorstwa, nie brzmi: „Co jeszcze możemy wyprodukować?”, lecz: „Co jeszcze możemy zrobić dla klientów?”. Ta zmiana środka ciężkości wymaga ponownego przemyślenia odwiecznych zasad strategii.

Po pierwsze, źródła przewagi konkurencyjnej znajdują się dziś poza firmą, a przewaga kumuluje się i rośnie wraz z doświadczeniem i wiedzą, zamiast ulegać erozji, w miarę jak firmę doganiają rywale.

Po drugie, nie chodzi już o wytwarzanie lepszych produktów, ale o trafne pozycjonowanie firmy na rynku i właściwy dobór konkurentów.

Po trzecie, tempo zmian na rynku wyznaczają obecnie zmiany w kryteriach zakupowych klientów, a nie wprowadzanie coraz doskonalszych produktów czy technologii...

Pełny artykuł zawiera: 30583 znaków.