Przedmioty z twojego koszyka

Nie masz produktów w koszyku.

Kampania na rzecz zmian

Kampania na rzecz zmian

Artykuł pochodzi z: HBRP nr 2, kwiecień 2003

Dostępność: Dostępny

24,00 zł
LUB
Opis

Szczegóły

Informacje o autorze:
Larry Hirschhorn jest szefem Center for Applied Research, które ma siedzibę w Filadelfii. Jest autorem pięciu książek, w tymReworking Authority: Leading and Following in the Post-Modern Organization (MIT Press, 1997), oraz licznych artykułów, m.in. wspólnie z Thomasem Gilmore’em The New Boundaries of the ‘Boundaryless Company (HBR, maj-czerwiec 1992).

FRAGMENT:
Inicjatywy przeprowadzenia gruntownych zmian często załamują się z powodu chaosu, jaki tym zmianom towarzyszy. Aby do tego procesu wprowadzić porządek, należy zaplanować wszystkie działania jako trzy skoordynowane kampanie – „polityczną”, „marketingową” i „militarną”. Wielu szefów przedsiębiorstw stara się wprowadzić zmiany, jednak tylko nielicznym się to naprawdę udaje. Większość z tych, którzy mają już takie zmiany za sobą, przyznaje, że chętnych do podejmowania kolejnych prób jest coraz mniej. Czy można kogokolwiek obwiniać o taką niechęć? Proces zmian jest straszliwie bolesny i skomplikowany, sama firma pragnie za wszelką cenę nie zmieniać się – więc i szansa na sukces jest znikoma. Większość firm musi się jednak zmieniać, i to głęboko, jeżeli ma pozostać przy życiu...

Pełny artykuł zawiera: 36947 znaków

STRESZCZENIE:
Większość firm musi się zmieniać, jeżeli ma pozostać przy życiu. Choć wprowadzanie zmian jest trudne, nie jest jednak niemożliwe i daje się usystematyzować. Autor, uczestniczący w przekształceniach dziesiątek firm, uważa, że sukces takich zmian zależy bardziej od wykonania niż od przyjętych podstaw koncepcyjnych.

Skuteczne programy zmian, jak zaobserwował, miały jedną wspólną cechę: wykorzystywały trzy odrębne, lecz wzajemnie powiązane kampanie – „polityczną”, „marketingową” i „militarną”. Autor ilustruje efektywność poszczególnych kampanii, przytaczając przykłady takich firm, jak Hewlett-Packard, Bristol-Meyers Squibb czy Saturn.

Kampania „polityczna”polega na stworzeniu dostatecznie silnej koalicji, aby inicjatywę wesprzeć i doprowadzić do końca. Czasami koalicje tworzy się poprzez wprowadzanie zmian w formalnej strukturze organizacyjnej firmy. Można je jednak zawiązać również w oparciu o nieformalne układy lub przejściowe rozwiązania organizacyjne.

Kampania „marketingowa” musi wykraczać poza zwykłe podanie do publicznej wiadomości korzyści wynikających z wprowadzanych zmian. Powinna odwoływać się do myśli i odczuć pracowników z całej firmy, szczególnie z terenu, oraz korzystać z inicjatyw i zapału nieformalnych liderów zmian, którzy zazwyczaj nadają tempo przekształceń. Należy także jasno sprecyzować hasło programu przekształceń.

Kampania „militarna”uruchamia cenne zasoby czasu i uwagi kierownictwa po to, aby pokonać opór załogi. „Linie dostaw” tych zasobów można na przykład skutecznie zabezpieczyć, przyłączając się do inicjatyw, które już zwróciły uwagę pracowników lub istnieją nieoficjalnie. Kierownictwo może też zdecydować się na stworzenie „przyczółka” dla dalszych zmian poprzez przeprowadzenie projektów pilotażowych, mających przetestować nowe idee czy sposoby działania.

Liderzy zmian, którzy odnoszą sukcesy, podejmują wszystkie trzy kampanie jednocześnie. Jeżeli którejś z nich nie wdroży się właściwie, cała inicjatywa na rzecz zmian skazana jest na niepowodzenie.