Przedmioty z twojego koszyka

Nie masz produktów w koszyku.

Jak radzić sobie z inwestorami

Jak radzić sobie z inwestorami

Elektroniczny dostęp do artykułu.

Produkt dostępny od razu na portalu HBRP.pl (po zalogowaniu) przy wyborze płatności PayU.
Przy płatności za zamówienie przelewem czas otrzymania dostępu do materiałów wydłuża się do momentu odnotowania wpłaty.

Artykuł pochodzi z:
Magazyn HBRP nr 139, wrzesień 2014

Dostępność: Dostępny

24,00 zł
LUB
Opis

Szczegóły

Informacje o autorze:

Sam Palmisano

FRAGMENT:

JEDNAK ZA KULISAMI zarówno Palmisano, jak i ówczesny dyrektor finansowy Mark Loughridge oraz inni menedżerowie IBM konsekwentnie starali się pozyskać inwestorów z Wall Street na własnych warunkach. Podstawą tych dążeń było coś, co Palmisano nazywa „modelem” – podlegający ciągłej ocenie i aktualizacji, wieloletni plan wzrostu zysków i generowania gotówki. Firma IBM zobowiązała się do zwiększenia zysku na jedną akcję z 6 dolarów w 2006 roku do 10 dolarów w roku 2010; przedstawiła inwestorom niezbędną kombinację działań służących wzrostowi zysków i redukcji kosztów oraz zachęciła ich do oceniania jej postępów w trakcie tego procesu. Ponadto użyła swojego modelu – a konkretnie, zawartych w nim mierników – do kształtowania wynagrodzeń personelu. Budowa modelu wymagała czasu. Jego pierwsza wersja ujrzała światło dzienne cztery lata po tym, jak Palmisano zastąpił przy sterach firmy Lou Gerstnera...

Pełny artykuł zawiera: 23033 znaków.

STRESZCZENIE:

Były prezes IBM twierdzi, że zarządy firm nieumiejętnie postępują z inwestorami giełdowymi. Zamiast uczestniczyć w kwartalnych telekonferencjach poświęconych wynikom spółek, powinny się skupić na inwestorach instytucjonalnych, którzy przyjmą długookresowy punkt widzenia, jeśli otrzymają informacje pozwalające ocenić postępy, jakie robi firma. Na naszych łamach Sam Palmisano opowiada, w jaki sposób ścisłe kierownictwo IBM dokonało istotnych zmian metod wyznaczania celów i komunikowania ich inwestorom.

Menedżerowie i ekonomiści uniwersyteccy często narzekają, że krótkookresowe nastawienie inwestorów z Wall Street uniemożliwia korporacjom planowanie w długim okresie. To prawda, że z Wall Street są związani są analitycy inwestycyjni, którzy wiodą prym na kwartalnych telekonferencjach poświęconych wynikom spółek i nie potrafią spojrzeć dalej niż kilka miesięcy w przód - twierdzi były prezes IBM. Palmisano uważa jednak, że prezesi firm nie powinni w nich uczestniczyć. Zamiast tego muszą się skupić na inwestorach instytucjonalnych, którzy przyjmą długookresowy punkt widzenia, jeśli dostaną informacje pozwalające ocenić postępy, jakie robi firma.

Sam Palmisano opowiada, w jaki sposób ścisłe kierownictwo IBM dokonało istotnych zmian metod wyznaczania celów i komunikowania ich inwestorom. Nowy „model", czyli podlegająca ciągłej ocenie i aktualizacji wieloletnia mapa drogowa wzrostu zysków i metod zwiększania zasobów gotówki, obejmował: nacisk na inwestycje badawczo-rozwojowe nawet podczas kryzysów, plan realizacji strategii z uwzględnieniem każdej jednostki organizacyjnej i przyjęcie planu wynagrodzeń długookresowych. Kluczowymi elementami były również przejrzystość i otwarty dialog.

Palmisano twierdzi, że prezes jest zarządcą, którego obowiązkiem jest chronić firmę i zapewnić jej zyski przez wiele dziesięcioleci. To podejście nie musi się jednak kłócić z odnoszeniem sukcesów w dostrzegalnej perspektywie czasowej; za kadencji Palmisano kurs akcji IBM mocno zwyżkował.