?>
Lista życzeń

Przedmioty z twojego koszyka

Nie masz produktów w koszyku.

Fama to dobra reklama

20
Fama to dobra reklama

Artykuł pochodzi z: HBRP nr 5, lipiec 2003

Dostępność: Dostępny

24
LUB
Opis

Szczegóły

Informacje o autorze:
Renée Dye jest starszym konsultantem w dziale strategii firmy McKinsey w Atlancie.

FRAGMENT:
Fama, czyli „szeptana” reklama przekazywana przez klientów z ust do ust, staje się coraz potężniejszym medium marketingowym, zdolnym do wynoszenia nieznanych produktów na rynkowy piedestał. Co zrobić, aby siła famy zaczęła działać na naszą korzyść? Przede wszystkim należy odrzucić mity, jakie otaczają to zjawisko. Fama jest tym, co tworzy marketingowe legendy. Mistrz magii, fenomenalny Harry Potter, zmartwychwstały po latach VW „garbus”, uwielbiane Pokemony czy wywołujący ciarki na plecach film Blair Witch Project – to najnowsze przykłady rynkowych sukcesów osiągniętych dzięki gorączce, jaka opanowała konsumentów. Z jakiegoś powodu ludzie lubią dzielić się z innymi swoimi doświadczeniami i chętnie opowiadają o restauracji, w której jedli kolację, filmie, który widzieli w czasie weekendu, czy zakupionym przed paroma dniami komputerze. Gdy takie opinie są pozytywne, fama wokół produktu lub usługi rośnie i rośnie, i w końcu przekłada się na łatwy rynkowy sukces...

Pełny artykuł zawiera: 32618 znaków

STRESZCZENIE:
Fama staje się coraz potężniejszym medium marketingowym, zdolnym do wynoszenia nieznanych nikomu produktów na rynkowy piedestał. Najnowszymi przykładami ogromnej mocy, jaką posiada fama, są: Harry Potter, składane skutery, PT Cruiser firmy Chrysler i film „Blair Witch Project”. Mimo to wielu szefów firm i menedżerów działów marketingowych nie docenia wagi tego zjawiska i trzyma się kurczowo powszechnych stereotypów na jego temat. Autorka artykułu, Renée Dye, obala te mity i odsłania prawdę na temat famy.

MIT 1.: Fama towarzyszy tylko tym produktom, które potrafią zbulwersować lub prowokować klientów. Nic bardziej błędnego. Olbrzymi rozgłos mogą zyskać również te produkty, po których najmniej można się tego spodziewać.

MIT 2.: Fama bierze się znikąd. Prawda jest zupełnie inna. Fama jest w coraz większej mierze efektem przemyślnych taktyk marketingowych, które polegają na „wyhodowaniu” elity, racjonowaniu podaży, promocji za pośrednictwem gwiazd mediów, wykorzystaniu siły oddziaływania list rankingowych oraz kultywowaniu marketingu organicznego.

MIT 3.: Do tworzenia famy najbardziej nadają się najlepsi klienci. Często największy rozgłos nadają produktom środowiska subkulturowe.

MIT 4.: Z famy korzysta tylko ten, kto jest w czołówce i działa szybko.W rzeczywistości firmy naśladujące liderów mogą również sporo zyskać na famie, jeśli wiedzą, kiedy przystąpić do gry.

MIT 5.: Famę tworzy się dzięki mediom i reklamie. Z wykorzystaniem mediów i reklamy nie należy się spieszyć ani przesadzać – inaczej zabraknie czasu i przestrzeni, by fama rozwinęła skrzydła.

Dzięki globalizacji i rozprzestrzenianiu się marek, pisze autorka, fama może mieć w przyszłości dominujący wpływ na kształt rynków. Nie ma wątpliwości, że firmy, które nie mają kontroli nad famą, mogą już wkrótce stwierdzić ze smutkiem, że to fama ma coraz większą kontrolę nad nimi.