Przedmioty z twojego koszyka

Nie masz produktów w koszyku.

Ekonomia dobrostanu

Ekonomia dobrostanu

Elektroniczny dostęp do artykułu, ważny przez 12 miesięcy od daty zakupu.
Produkt dostępny od razu na portalu HBRP.pl (po zalogowaniu) przy płatności za zamówienie za pomocą PayU.
Przy płatności przelewem czas otrzymania dostępu do materiałów wydłuża się do momentu odnotowania wpłaty.

Artykuł pochodzi z:
HBRP nr 112, czerwiec 2012

Dostępność: Dostępny

Informacje o sposobie dostarczenia produktu
24,00 zł
LUB
Opis

Szczegóły

INFORMACJE O AUTORZE:
Justin Fox
jest autorem książki
The Myth of the Rational Marketi dyrektorem ds. wydawniczych w Harvard Business Review Group.

FRAGMENT:
Pieniądze to nie wszystko. Dotychczas były one jednak niemal jedynym kryterium sukcesu państw (poza, rzecz jasna, osiągnięciami sportowymi). Od czasu II wojny światowej jego miernikiem jest, liczona w dolarach, wartość dorobku gospodarczego danego kraju, którą początkowo wyrażano wielkością produktu narodowego brutto (PNB)1, a później – wielkością produktu krajowego brutto (PKB)2.Jest to lepsza metoda niż klasyfikowanie państw według ich zwycięstw militarnych – co było zwyczajem uświęconym przez wieki. Zwłaszcza że erę PNB i PKB cechuje ogromna, globalna poprawa pod względem standardów bytowych i zamożności.Jednak obecnie PKB jest pod ostrzałem krytyki...

Pełny artykuł zawiera: 22209 znaków.

STERSZCZENIE:
Istnieją trzy główne powody, dla których PKB jest pod ostrzałem krytyki. Po pierwsze, nawet według tych kryteriów, na których sam się opiera, PKB jest wadliwym wskaźnikiem: pomija wiele działań ekonomicznych (na przykład niezarobkowe prace domowe), a sprowadzając funkcjonowanie ogromnych, złożonych systemów do jednej liczby, w nieuchronny sposób zniekształca rzeczywistość. Druga przyczyna to ta, że PKB nie uwzględnia osiągnięć w wymiarze ekonomicznym i środowiskowym. Wreszcie istniejące, łatwo dostępne mierniki – osiągnięcia edukacyjne, oczekiwana długość życia i tym podobne – mogą stanowić o wiele lepsze odzwierciedlenie dobrostanu społeczeństwa niż dorobek gospodarczy.