X
Następny artykuł dla Ciebie
Wyświetl >>

Samochody bez kierowców: co może pójść nie tak?

Roy Hutchinson  · 5 min

Samochody bez kierowców: co może pójść nie tak?

Jeśli wierzyć entuzjastom, elektryczne samochody bez kierowców wróżą koniec wszelkich motoryzacyjnych bolączek ludzkości. Mając zapewniony łatwy dostęp do inteligentnej „mobilności na żądanie”, będziemy żyli w miastach, w których - zgodnie z zamysłem start‑upu zajmującego się pojazdami sterowanymi autonomicznie - nie będzie korków, nie będzie śmiertelnych wypadków, zapewni się łatwo dostępne miejsca parkingowe, bezpieczne trasy dla samochodów, rowerów i pieszych oraz nowoczesną, aktualną i sprawną infrastrukturę.

Ostatnio dużo jest szumu wokół samoprowadzących się samochodów. Firmy technologiczne zakochały się w tym pomyśle - samochód jest przecież platformą IT inną niż wszystkie. Pomysł kupili też dziennikarze i komentatorzy. Kto nie chciałby żyć w przyszłości wolnej od korków, wypadków, zanieczyszczeń powodowanych przez silniki spalinowe oraz łańcucha dostaw ropy?

To prawda, że autonomiczne samochody faktycznie mają ogromny potencjał umożliwiający poprawę bezpieczeństwa oraz bardziej zrównoważony rozwój - ale tylko wtedy, gdy wprowadzi się je w odpowiedni sposób. Powszechne przyjęcie tej technologii nadal napotyka na ogromne wyzwania w realnym świecie. Przyjmijmy jednak na chwilę, że uda się nam im wszystkim sprostać i nasze miasta wypełnią się pojazdami bez kierowców. Podobnie jak w przypadku każdej nowej i potężnej technologii musimy zadać sobie pytanie: jak może wyglądać katastrofalny rozwój sytuacji? Jakie są słabe strony nowego systemu? Na czym polegają najgorsze możliwe scenariusze przyszłości bez kierowców?

Dzięki współpracy Rocky Mountain Institute z producentami samochodów, firmami technologicznymi, urbanistami oraz politykami określiliśmy - koncentrując się na Stanach Zjednoczonych - pięć zagrożeń dla autonomicznych systemów jazdy, które, mam nadzieję, będą przyczynkiem do różnorodnej, również krytycznej dyskusji o przyszłości samoprowadzących się samochodów. Wymieniam je w przybliżonym porządku związanym z ich bezpośrednim oddziaływaniem, ponieważ część z nich może mieć nagłe, tragiczne konsekwencje, a niektóre mogą się rozwijać w bardziej zdradliwy sposób, nabierając oczywistości z czasem. Przedstawiam również kilka wstępnych potencjalnych rozwiązań.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Gdzie najlepiej pracować? »

Samochód jako przestrzeń do pracy 

Carlos Ghosn , Adi Ignatius

Jak zdaniem prezesa firm Renault i Nissan będzie wyglądać przyszłość branży motoryzacyjnej?

Załamanie się systemu

Zagrożenie: Działanie pojazdów sterowanych autonomicznie będzie uzależnione od cyfrowego systemu informacyjnego. Doświadczenie pokazuje, że tego typu systemy infrastrukturalne są dalekie od doskonałości - nawet jeśli niektóre się do niej zbliżają. Na przykład amerykańska sieć energetyczna należy do największych i najstarszych na świecie i ma reputację wyjątkowo niestabilnej. Nieustannie dochodzi w niej do awarii spowodowanych pogodą lub sprzętem. A gdzie do tego zagrożenie atakami cybernetycznymi, na które musi być odporny każdy autonomiczny system kierowania pojazdami?

Rozwiązanie: Nowocześniejsze systemy i ich architektura teoretycznie mogą znacznie lepiej zapobiegać powstawaniu problemów lub przynajmniej izolować je tak, aby awarie całego systemu stały się technicznie niemożliwe. Dotyczy to również ochrony naszych systemów energetycznych przed atakami hakerów.

ICAN Institute

Wybuch paniki

Zagrożenie: Co stanie się, jeśli nagłośnione zdarzenie -jak tragiczny wypadek - ujawni fundamentalny błąd systemu? Czy społeczeństwo będzie tolerować początkowe niepowodzenia? Nawet jeśli tragiczne wypadki będą rzadkie, w wyniku splotu okoliczności będzie do nich od czasu do czasu dochodzić, a nie należy oczekiwać, aby prasa, eksperci oraz politycy cierpliwie czekali z reakcją na wyjaśnienie przyczyn, biorąc pod uwagę to, że ich przywiązanie do prawdy bywa też wątpliwe. Jak w każdym systemie transportu kluczową kwestią jest zaufanie.

Rozwiązanie: W środowisku tak bogatym w dostępne dane najbardziej rażące przekłamania można z łatwością -nawet obrazowo i efektownie - obalić. Podkreślenie licznych korzyści systemu zapewne spotka się z ogólnym poparciem społeczeństwa, w szczególności, kiedy przypomni się tolerowanie groźnych i nieefektywnych systemów, z których korzystamy obecnie.

Niekończące się zlecenia 

Zagrożenie: Co stanie się, jeśli użytkownicy zaczną zapychać system, wysyłając samochody bez kierowców z nieustannymi, błahymi zleceniami? Problem ten oraz jego odmiana polegająca na nieustannych dostawach (handlowych) stanowi trudny orzech do zgryzienia, ponieważ przepływ towarów faktycznie kształtuje systemy ich dostarczania oraz zachowania użytkowników. Kształtuje również fizyczny krajobraz.

Rozwiązanie: Trudno ocenić, na ile znaczący może to być problem. Jeśli konsumenci będą mieć więcej czasu, nie musząc koncentrować się na prowadzeniu samochodu lub martwieniu się o korki, może łatwiej będzie im pamiętać, żeby kupić w sklepie jajka. Mogą się też pojawić firmy skutecznie konsolidujące realizację tego typu zleceń. Miasta mogą również delikatnie zniechęcać do nadużywania pojazdów bez kierowców, przerzucając finansowanie remontów dróg na opłaty uzależnione od użytkowania, które swoją drogą i tak należałoby wprowadzić, ponieważ obecny system oparty na zużyciu paliwa przestał już być skutecznym miernikiem prowadzenia (i użytkowania) samochodu.

Bunt miłośników samochodów

Zagrożenie: Niektórzy ludzie uwielbiają samochody. Inni nie. Czy entuzjaści posiadania samochodów mogą „rozbić” system, skutecznie przeciwstawiając się dzieleniu się pojazdami (car sharing) lub nalegając na prawo do jeżdżenia w dowolne miejsca w dowolnym czasie? Czy mogą powoływać się na analogię do drugiej poprawki konstytucji Stanów Zjednoczonych, twierdząc, że mają niezbywalne prawo do swobody poruszania się samochodem? Oznaczałoby to znaczące ograniczenie ogólnej sprawności systemu i płynących z niego oszczędności, pociągając za sobą ogromny koszt społeczny konieczny do zapewnienia tak zwanej indywidualnej wolności. Ale też trudno sobie wyobrazić, by zmuszano ludzi do korzystania z technologii automatycznego kierowania pojazdem; w najlepszym przypadku możemy oczekiwać, że będzie się im oferować marchewkę w postaci dostępu do ekspresowych pasów ruchu.

Rozwiązanie: Z tym zagrożeniem powinna sobie poradzić demokracja - niemniej od decydentów politycznych będzie zależało wprowadzenie autonomicznych systemów transportu w miejscach, gdzie przyniesie to największe korzyści, a następnie szerokie i głośne propagowanie wyników. Miłośnikom samochodów powinno się pozostawić przestrzeń, w której będą mogli realizować swoją pasję. Zmniejszająca się (miejmy nadzieję) grupa osób, które nie korzystają z nowego systemu, powinna mieć do dyspozycji odpowiednio droższą opcję. Podczas gdy można tolerować inny wybór części społeczeństwa, celem powinno być jednak zadbanie o to, by nie doszło do chaosu na drogach, których tak bardzo potrzebuje reszta z nas - na dojazdy do pracy, szkoły czy do centrów handlowych.

Erozja korzyści

Zagrożenie: Ponieważ przyszłość pojazdów bez kierowców będzie wymagać całkowicie nowych systemów, pojawi się wiele wzajemnie powiązanych elementów tworzących architekturę tych systemów: liczba pojazdów, proporcja samochodów elektrycznych do konwencjonalnych, poziom dzielenia się pojazdami, stopień powiązania transportu indywidualnego z masowym itp. Jeśli część z tych elementów ulegnie zbyt daleko idącej zmianie, może się okazać, jak pokazują modele, że ogólne korzyści - takie jak niższe zagęszczenie na drogach oraz niższe koszty transportu - ulegną gwałtownemu obniżeniu. A bez tych wyraźnych korzyści znacznie trudniej będzie uzyskać społeczną akceptację dla zmiany - jeśli w ogóle będzie to możliwe. Wielu potężnych graczy zainteresowanych utrzymaniem transportowego status quo może nalegać na kompromisowe rozwiązania - na przykład zapewnienie nadmiernej liczby miejsc parkingowych kosztem publicznym (co zniechęca do dzielenia się pojazdami) lub utrzymanie ulg podatkowych dla firm za posiadanie pojazdów zamiast za ich współdzielenie. Możliwe, że tego typu kompromisy doprowadzą do powstania słabego rozwiązania, które nie działa, tworząc kolejne zamieszanie, które nie będzie ani lepsze, ani czystsze, ani bezpieczniejsze od obecnego.

Rozwiązanie: To być może największe zagrożenie. Nie ma sposobu na wykluczenie możliwości kompromisowych rozwiązań - projektanci muszą zawczasu dobrze przewidzieć najważniejsze newralgiczne kwestie i zrobić wszystko, by nie dopuścić do fałszywych kompromisów, które zagrażają korzyściom płynącym z technologii samoprowadzących się pojazdów -  jednocześnie zachowując rozsądne podejście we wszystkich innych kwestiach.

Jestem zwolennikiem wizji miast i przedmieść obsługiwanych przez pojazdy bez kierowców - ale zachowuję ostrożność. Wprowadzając w życie ten atrakcyjny pakiet innowacji, mamy do dyspozycji fundamentalną przewagę - istnienie wielu miast. Każde z nich może eksperymentować, dzielić się wnioskami i szybko zawężać listę możliwych do realizacji rozwiązań. Nie brzmi to dla mnie jak utopia. To raczej sposób, w jaki należałoby wprowadzać w życie naukę, postęp - a może nawet prowadzić politykę.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Czym zastąpimy samochody? »

Czy człowiek przestanie być potrzebny samochodom? 

Czy przyszłość należy wyłącznie do samochodów autonomicznych?

Dziękujemy, że jesteś z nami! Cieszymy się, że interesują cię treści dostarczane przez „Harvard Business Review Polska”. Każdego dnia dajemy ci sprawdzone rozwiązania problemów biznesowych. Nie chcesz przegapić żadnej praktycznej wskazówki? Zapisz się na nasz newsletter! Sprawdź hbrp.pl/newsletter.

Dziękujemy, że jesteś z nami! Cieszymy się, że jako zalogowany użytkownik sięgasz po praktyczne treści dostarczane przez „Harvard Business Review Polska”. Każdego dnia staramy się wyposażać cię w sprawdzone rozwiązania problemów biznesowych. Zostań prenumeratorem HBRP i ciesz się wiedzą bez ograniczeń. Sprawdź na hbrp.pl/prenumerata.

Dziękujemy, że jesteś z nami! Jako prenumerator „Harvard Business Review Polska” wiesz, że każdego dnia wyposażamy cię w sprawdzone rozwiązania problemów biznesowych. Nie chcesz przegapić żadnej praktycznej wskazówki? Zapisz się na nasz newsletter! Więcej na hbrp.pl/newsletter.

Powiązane artykuły


Bądź na bieżąco


Najpopularniejsze tematy