X
Następny artykuł dla Ciebie
Wyświetl >>

Przestań czytać listy rzeczy robionych przez ludzi sukcesu

Robin M. Hogarth, Emre Soyer  · 5 min

Przestań czytać listy rzeczy robionych przez ludzi sukcesu

Kto nie lubi list z receptami na sukces? Łatwo je czytać i przesyłać innym, co być może tłumaczy, dlaczego jest ich aż tak dużo.

Rady, jakie można w nich znaleźć, wydają się też często rozsądne: World Economic Forum we współpracy z Business Insider opublikowało listę 14 rzeczy, które skuteczni ludzie robią przed śniadaniem. Obejmują one na przykład picie wody i słanie łóżka. Według listy opublikowanej przez „Forbes” każdą skuteczną osobę charakteryzuje „wiedza, kiedy zostać, a kiedy odejść”. Kolejna lista miesięcznika „Entrepreneur” radzi czytelnikom, aby przestali skupiać się na problemach, a zaczęli dostrzegać możliwości. Natomiast lista opracowana przez magazyn „Inc.” zachęca czytelników, aby zrezygnowali z potrzeby akceptacji i koncentracji na własnych słabościach.

Czytaj, inspiruj się, twórz. Daj sobie szansę na rozwój dzięki solidnej dawce harvardzkiej wiedzy. Prenumerując, masz pewność, że na bieżąco będziesz poznawać tajniki najlepszych ekspertów biznesowych. Kup teraz!

Pomimo swej atrakcyjności listy te mogą również wyrządzić szkody. Istnieje kilka powodów, dla których mogą okazać się nie tylko bezużyteczne, lecz również szkodliwe dla decydentów, menedżerów i przedsiębiorców.

Anegdotyczne dowody

Większość zaleceń zawartych w tych listach wynika z subiektywnych interpretacji osobistych relacji, a nie z systematycznej, naukowej analizy. Jeśli zawarte w nich porady nie zostały poddane ocenie opartej na dowodach, nie można ocenić ich zasadności.

Poza tym nieprzemyślane analizy anegdotycznych dowodów często zacierają granice pomiędzy przyczyną a konsekwencjami. Czy ktoś osiągnął sukces, ponieważ unikał uczestnictwa w spotkaniach, czy mógł unikać spotkań, bo osiągnął sukces? Wiele zachowań rzekomo łączących ludzi sukcesu – brak dbałości o to, co myślą o nich inni, unikanie spotkań, robienie najpierw rzeczy najważniejszych, odmawianie niemalże wszystkim pokusom – to luksusy dostępne jedynie garstce niezwykle skutecznych ludzi i to dopiero, gdy udało im się osiągnąć powodzenie zdaniem innych. Dlatego też są to zachowania, które zapewnił im sukces**, a nie na odwrót.

Wyniki badań nie zawsze da się zastosować w innych kontekstach

Niektóre listy opierają się w znacznej mierze na badaniach, jak ta, którą opublikował HBR. Ale badania akademickie są często wrażliwe na kontekst. Posłużmy się przykładem charakteru uznawanego za wyznacznik. Choć badania psycholog Angeli Duckworth oraz jej wystąpienie na konferencji TED poświęcone temu tematowi wydają się frapujące, niedawna metaanaliza efektywności tej cechy podaje w wątpliwość związane z nią korzyści. Jak to często bywa ze złożonymi problemami, rozwiązania i zastosowania są bardziej zróżnicowane niż formy, w jakich się je prezentuje, i zależą w znacznej mierze od kontekstu oraz okoliczności, w jakich znajdują się ludzie.

My już podążamy drogą efektywności. Idziesz z nami? »

8 kroków do wyższej efektywności 

8 kroków do wyższej efektywności. Skup się na tym, co możesz zmienić (i zignoruj całą resztę)
Zewsząd atakują nas porady, jak pracować łatwiej, szybciej i skuteczniej, by osiągnąć pełnię swoich możliwości. Właśnie dlatego dzisiaj problemem nie jest już dotarcie do tych wskazówek, lecz… wybranie tych sprawdzonych, działających sposobów na zwiększenie swojej efektywności.
Ale jak to zrobić? Jakie techniki pozwolą Ci pracować skuteczniej i lepiej wypełniać wyznaczone cele? Jak zdobywać nowe, przydatne umiejętności, które w tym pomogą.

Ciche niepowodzenia

W książce Czarny łabędź Nassim Taleb przypomina anegdotę, którą opowiedział Cyceron, mówiąc o greckim poecie Diagorasie z Melos. Gdy powiedziano mu, że modlitwa ratuje marynarzy przed utonięciem, Diagoras zaczął się zastanawiać nad tymi, którzy się modlili, ale również utonęli. Modlitwie przypisuje się zasługę uratowania marynarzy, ponieważ wszyscy, którzy się modlili, ocaleli. Ale ta strategia jest całkowicie bezużyteczna, jeśli, co wydaje się uzasadnionym przypuszczeniem, modlili się również ci, którzy zginęli. Skoro modlili się wszyscy, a tylko niektórzy ocaleli, to modlitwa nie ma żadnego znaczenia. Jedynie wydaje się mieć znacznie dla osób, które ocalały, i tych, którzy je obserwują.

To właśnie badacze społeczni nazywają błędem przeżywalności. Taleb określa osoby, które nie przeżyły, mianem cichego dowodu. Są nim wyniki, których nie możemy zobaczyć; ich brak prowadzi do błędnego poczucia skuteczności niektórych działań. Ale zarówno nasze badania, jak i inne, przeprowadzone przez naukowców behawioralnych, sugerują, że choć potrafimy niezwykle dobrze uczyć się na podstawie obserwacji i doświadczenia (jak szeroko publikowane historie sukcesów), w równym stopniu nie potrafimy przyznawać się do tego, czego nie dostrzegamy (jak na przykład do ogromnej liczby nierzucających się w oczy porażek). Sprawia to, że jesteśmy narażeni na działanie błędnego poczucia, iż sukces jest czymś bardziej określonym, niż jest nim faktycznie.

W istocie w sytuacji, w której dokonano dziesiątek nieudanych prób, im bardziej szczegółowa i konkretna będzie rada, która sytuacji tej dotyczy, tym bardziej będzie opierać się na założeniu, że ci, którzy ponieśli porażkę, byli albo naiwni, albo mało inteligentni. Analizy uwzględniające jedynie skuteczne osoby, nie biorą pod uwagę możliwości, że ze strategii tych korzystało również wiele osób, którym się nie udało.

Wszystkim tym listom brakuje kluczowego elementu, istotnej informacji niezbędnej wszystkim decydentom do oceny faktycznych szans na odniesienie sukcesu: jest nią stopa bazowa. Ile osób, idei, organizacji uczestniczy w grze o sukces? Ilu faktycznie się udało? Im większa jest różnica pomiędzy tymi dwoma liczbami, tym mniejsza będzie wartość konkretnej rady lub jakiejkolwiek analizy cech wspólnych dla ludzi sukcesu.

Sukces ma charakter osobisty

Podczas gdy poszczególne przypadki sukcesów są związane z konkretnymi osobami i kontekstami, porady często traktują je jako coś powszechnego i stałego, coś niezależnego od czasu i miejsca, co łatwo podlega uogólnieniu.

Aby porady mogły być adekwatne, punkty wyjścia, cele oraz warunki, w których znajdują się oceniane osoby, jak również osoby, które otrzymują radę, powinny przynajmniej w przybliżeniu sobie odpowiadać. A jednak nasze kariery, rodziny, sposób funkcjonowania w społeczeństwie, priorytety oraz wizje mogą się diametralnie różnić od tych, które zdaniem określonego eksperta charakteryzują osoby uznawane za skuteczne. Być może wcale nie chcielibyśmy zamienić się z nimi miejscami, biorąc pod uwagę rzeczy, które musieli zrobić i których musieli się wyrzec, aby osiągnąć sukces.

Dlatego też postępowanie zgodnie z pozornie niewinną radą jest również obarczone kosztami możliwości. Jeśli potraktuje się ją zbyt poważnie, może zachęcić nas do kompromisów, na które nie powinniśmy się decydować, lub zaangażowania w działania, które nie odpowiadają naszej osobowości. Jeśli postanowisz wstawać o piątej rano, bo robi tak wybrana grupa osób, ale w istocie najlepiej pracuje ci się późno w nocy, szkodzisz własnym, indywidualnym szansom na sukces.

Ostatnie ostrzeżenie: tego typu problemy nie dotyczą jedynie list „jak odnieść sukces”, lecz również firmowych poradników „jak wygrywać na rynku”. Dzieje się tak głównie dlatego, że czasy się zmieniają, świat ewoluuje, a technologia podlega nieustannemu postępowi. W rezultacie większość rad, jak osiągać sukces, szczególnie w biznesie, może się okazać nieaktualna szybciej, niż byśmy chcieli. Na przykład, kiedy Jim Collins wraz z zespołem rozpoczął badania nad bestsellerową książką Od dobrego do wielkiego, wybrał „wielkie” firmy i porównał je z firmami, które były podobne, lecz nie udało się im osiągnąć tego samego poziomu rozwoju (uwzględniając błąd przeżywalności, o którym mówiliśmy powyżej). Niestety większość „wielkich” firm opisanych w książce napotkała na kłopoty po tym, jak pozycja ta sprzedała się w milionach egzemplarzy. Historie sukcesów opisane we wcześniejszym bestsellerze W poszukiwaniu doskonałości w biznesie zderzyły się z podobnym problemem. Świat nieustannie się zmienia. Podobnie zmieniają się tajniki sukcesu.

Łatwo zdefiniować sytuację jako sukces lub błąd po jej wystąpieniu. To dlatego umiejętności takie jak rozpoznawanie szans lub wiedza, kiedy należy zostać, a kiedy odejść, wydają się tak magiczne. Ktoś może analizować te zdarzenia z niebywałą precyzją, patrząc wstecz, ale wszyscy pozostali muszą stawiać czoło niepewnej, wciąż zmieniającej się przyszłości.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Jak zachować równowagę w życiu?

Jak osiągnąć sukces bez wyrzeczeń? 

Filip Szumowski PL

W jaki sposób emocje ułatwiają komunikację i tworzenie więzi między ludźmi?

Dziękujemy, że jesteś z nami! Cieszymy się, że interesują cię treści dostarczane przez „Harvard Business Review Polska”. Każdego dnia dajemy ci sprawdzone rozwiązania problemów biznesowych. Nie chcesz przegapić żadnej praktycznej wskazówki? Zapisz się na nasz newsletter! Sprawdź hbrp.pl/newsletter.

Dziękujemy, że jesteś z nami! Cieszymy się, że jako zalogowany użytkownik sięgasz po praktyczne treści dostarczane przez „Harvard Business Review Polska”. Każdego dnia staramy się wyposażać cię w sprawdzone rozwiązania problemów biznesowych. Zostań prenumeratorem HBRP i ciesz się wiedzą bez ograniczeń. Sprawdź na hbrp.pl/prenumerata.

Dziękujemy, że jesteś z nami! Jako prenumerator „Harvard Business Review Polska” wiesz, że każdego dnia wyposażamy cię w sprawdzone rozwiązania problemów biznesowych. Nie chcesz przegapić żadnej praktycznej wskazówki? Zapisz się na nasz newsletter! Więcej na hbrp.pl/newsletter.

Powiązane artykuły


Bądź na bieżąco


Najpopularniejsze tematy