X
Następny artykuł dla ciebie

Pracoholicy potrzebują granic, a nie równowagi

Ed Batista

Sukces jest zazwyczaj wynikiem pasji, z jaką wykonujemy naszą pracę, oraz osiągnięć - moi klienci i studenci to ogólnie „szczęśliwi pracoholicy”, którzy kochają swoją pracę i żałują, że doba ma tylko 24 godziny, bo przecież można by zrobić jeszcze więcej. (Sam siebie również zaliczam do tej grupy). Koncepcja równowagi między życiem zawodowym a prywatnym nie znajduje w naszym przypadku większego zastosowania, gdyż zawsze znalazłoby się coś jeszcze do zrobienia, mielibyśmy na to ochotę i inaczej pewnie tego byśmy nie potraktowali. W niektórych przypadkach, zwłaszcza kiedy zaczyna się pracę na niższych stanowiskach, ten zapał może paść ofiarą dysfunkcyjnej kultury spółki albo bezwzględnego menedżera - wtedy musimy się jakoś bronić, by uniknąć wypalenia. Kiedy jednak pniemy się coraz wyżej po szczeblach kariery, musimy zacząć chronić się przede wszystkim przed nami samymi.

Można to zrobić w następujący sposób. Wiele lat temu mój kolega Michael Gilbert mówił, że trzeba zastąpić „równowagę” - „granicami”, gdyż to pierwsze oznacza niestabilny stan równowagi między najrozmaitszymi rzeczami, które trawią nasz czas i energię, granice zaś pomagają nam w utrzymaniu wszystkiego na właściwym miejscu. Zajmując takie stanowisko, Gilbert kierował się swoim wykształceniem - jest biologiem - i własną definicją zdrowych granic: „Podobnie jak w naszym organizmie ściany komórek (przepuszczając do środka elementy pożądane i blokując czynniki niepożądane) ułatwiają ich zdrowe funkcjonowanie, tak osobiste granice zapewniają zdrowe relacje między różnymi aspektami naszego życia. Źle wytyczone granice prowadzą albo do przemęczenia, albo wycofania. Wytyczone poprawnie skutkują efektem synergii i poczuciem spełnienia”.

Stałe zwiększanie efektywności osobistej to jedna z kluczowych umiejętności menedżerskich. »

Jak to wygląda w praktyce? Jakich granic potrzebujemy?

1. Granice czasowe

Wyznaczają określone pory dnia, które są zarezerwowane wyłącznie dla rodziny, przyjaciół, na ćwiczenia i inne zajęcia pozazawodowe. Zwróć proszę uwagę, że nie mówię tu o równowadze, tylko o granicach; ilość czasu, który rezerwujemy na określone czynności, może być różna, nawet bardzo niewielka, ale liczy się to, że tworzymy i utrzymujemy realną granicę separującą ten czas.

2. Granice fizyczne

Pomagają nam wyjść z pracy o tych samych godzinach i tworzyć faktyczny dystans między nami a pracą (co dotyczy nie tylko samej przestrzeni biurowej, ale również całego wyposażenia - laptopów, tabletów, telefonów, papierów - wszystkiego). Tutaj także nie chodzi o znalezienie równowagi, tylko o wyznaczenie granic, by stworzyć potrzebny rozdział.

3. Granice poznawcze

Pomagają nam oprzeć się pokusie myślenia o pracy i koncentrować uwagę na ludziach lub na tym, czym się akurat w danej chwili zajmujemy. Z pewnością jest to trudne zadanie, zwłaszcza że bardzo wiele elementów naszego środowiska pracy zostało pomyślanych tak, by ściągać naszą uwagę (powiadomienia e‑mail, przypomnienia, niezliczone migające światełka i pulsujące ikony). Umiejętność rozpoznania, kiedy nasza uwaga jest skupiona na pracy i co zrobić, by móc ją skierować na inne działania, wymaga uporu i zaangażowania, ale i przynosi znaczne korzyści, m.in. dlatego, że umiejętność skupienia należy do naszych najważniejszych zasobów. Właśnie dlatego często polecam innym medytacje - gdyż pomagają nam kontrolować to, na co kierujemy naszą uwagę).

Ta subtelna zmiana - rezygnacja z równowagi na rzecz granic - wcale nie jest taka łatwa do osiągnięcia, ale z pewnością warto się trochę postarać, by ochronić się przed samym sobą.

Dziękujemy, że jesteś z nami! Cieszymy się, że interesują cię treści dostarczane przez „Harvard Business Review Polska”. Każdego dnia dajemy ci sprawdzone rozwiązania problemów biznesowych. Nie chcesz przegapić żadnej praktycznej wskazówki? Zapisz się na nasz newsletter! Sprawdź hbrp.pl/newsletter.

Dziękujemy, że jesteś z nami! Cieszymy się, że jako zalogowany użytkownik sięgasz po praktyczne treści dostarczane przez „Harvard Business Review Polska”. Każdego dnia staramy się wyposażać cię w sprawdzone rozwiązania problemów biznesowych. Zostań prenumeratorem HBRP i ciesz się wiedzą bez ograniczeń. Sprawdź na hbrp.pl/prenumerata.

Dziękujemy, że jesteś z nami! Jako prenumerator „Harvard Business Review Polska” wiesz, że każdego dnia wyposażamy cię w sprawdzone rozwiązania problemów biznesowych. Nie chcesz przegapić żadnej praktycznej wskazówki? Zapisz się na nasz newsletter! Więcej na hbrp.pl/newsletter.

Powiązane artykuły


Bądź na bieżąco


Najpopularniejsze tematy