X
Następny artykuł dla Ciebie

Tworzenie sieci społecznościowej dla spółki - w czasach kiedy jeszcze dość często padało pytanie o to, czym ona w ogóle jest - niekoniecznie było szybką ścieżką do kariery w firmie, w której póki co nikt nie potrafił zlecić niczego konkretnego specjaliście od technologii internetowych.

William pracował jako podwykonawca dla największej kanadyjskiej spółki kredytowej Vancity, kiedy postanowił zaryzykować - i to znacznie - zakładając Change Everything, pierwszą społeczność internetową w branży usług finansowych. Było to jeszcze w czasach, kiedy nie mówiło się nawet o mediach społecznościowych, a przynajmniej o takich wspieranych finansowo przez firmy, a spółki takie jak Vancity na marketingw internecie przeznaczały naprawdę nieznaczne kwoty.

Choć niektórzy w spółce patrzyli na ten pomysł ze zdziwieniem, Williamowi udało się uzyskać poparcie, które umożliwiło kontynuację projektu. Odporność na podejmowanie ryzyka oraz głębokie zaangażowanie w sprawę tworzenia społeczności pomogły mu iść naprzód i przebijać się przez kolejne ściany ze swoją wizją Change Everything, mimo tego że wiązało się to z tak rozumianym wtedy zepchnięciem go na boczny tor i karierę bez perspektyw.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Dlaczego warto być obecnym w mediach społecznościowych? »

Większość organizacji nadal obawia się mediów społecznościowych 

Mark P. McDonald , Anthony J. Bradley

Mediom społecznościowym wystarczyło kilka lat, by zdominować wiele z naszych kanałów komunikacji. Jednak większość organizacji nadal postrzega je jako zagrożenie.

Wyzwania i szanse dla wizjonerów

Historia Williama jest typowym przykładem wyzwań i szans, z jakimi styka się „odrzucony krzewiciel nowych idei” - niejednokrotnie osamotniony przedsiębiorca, który wywiera nacisk na organizację, by ta zechciała zaangażować się w media społecznościowe, mobilne czy inne nowinki cyfrowe. O odrzuconych krzewicielach nowych idei pisałam już w rok 2009, udzielając kilku wskazówek dla osób wcześnie adoptujących media społecznościowe, którzy wciąż usilnie starali się sprzedać swoim organizacjom pomysł na skorzystanie z dobrodziejstw Twittera czy Facebooka.

Trzy lata później wielu z opisywanych krzewicieli, w tym William doczekało się rehabilitacji - zostali okrzyknięci wizjonerami, którzy dostrzegali siłę mediów społecznościowych, na długo zanim sam termin stał się przebojem mediów i hitem komunikacji w internecie. Sukces Change Everything sprawił, że Vancity wprowadziła nowe rozwiązania w całej organizacji - i to ze znakomitym rezultatem. William stał się uznanym specjalistą w branży, a całe przedsięwzięcie nie tylko nie stało się gwoździem do trumny jego kariery, lecz wręcz odwrotnie - awansował na stanowisko dyrektora Vancity ds. rozwoju biznesu i sieci społecznościowej.

Sukces jednak nie zawsze pomaga ludziom takim jak William, by czuli się mniej osamotnieni. Znaczne upowszechnienie się mediów społecznościowych oznacza, że zamiast cieszyć się z wolności, jaką daje nam zbiorowy brak zainteresowania, stają się oni teraz odpowiedzialni przed kolegami z pracy, którzy dostrzegli znaczenie mediów społecznościowych, choć tak naprawdę nadal nie rozumieją, ani jak one działają, ani jakie mają ograniczenia. Łatwiej jest sprawić, by ludzie w nas uwierzyli, niż by zrozumieli to, co im chcemy przekazać.

8 sposobów przekonywania innych do swoich idei

Da się to jednak zrobić, i tak właśnie postępuje William. Zauważyłam osiem sposobów, z których korzysta on i jemu podobni, by radzić sobie z obojętnością, brakiem wiary czy niedorzecznymi oczekiwaniami. Oto one:

Zarażaj innych swoim entuzjazmem

Nikt nie przystępuje do żadnego kościoła z powodu dołujących kazań. Pasja, z jaką krzewiciele nowych idei podchodzą do technologii, jest zaraźliwa. Podziel się z innymi tym, co zyskujesz dzięki technologii, a staniesz się wzorcem i inspiracją dla innych.

Zachowaj umiar

Jeżeli jesteś zupełnie zwariowany na punkcie technologii, możesz odczuwać pokusę, by pochwalić się kolegom, że wiesz, w jaki sposób można ustawić konto na Twitterze, by wyświetlało aż 14 kolumn. I to jest naprawdę niesamowite... jeżeli sami zapytają, jak to zrobić. W przeciwnym razie możesz ich zrazić do nowych narzędzi, pokazując im wóz w wersji deluxe z turbo doładowaniem w sytuacji, gdy twoi słuchacze nie nauczyli się jeszcze prowadzić auta.

Pamiętaj o zaworze bezpieczeństwa

Nadmierne zaangażowanie w szczegóły techniczne może odstraszyć kolegów, lecz nie powinniśmy tłumić w sobie tej cechy naszego charakteru. Powinieneś znaleźć kanał ujścia dla własnego entuzjazmu, np. dzieląc się swoimi pomysłami z osobami, których interesuje, jak edytować tabele w MySQL, i dając spokój tym, którzy nawet nie wiedzą, co to jest. Możemy to robić na blogu, rozsyłając podcasty czy spotkając się w wąskiej grupie. Po prostu korzystaj z tego zaworu regularnie, by nie zalewać swoim entuzjazmem niewinnych laików.

Znajdź sobie kumpla - kiedy wyprzedzamy całą organizację o kilka długości, trudno nie ulec wrażeniu, że wariujemy. Dlatego też potrzebujemy mieć kogoś z zewnątrz, kto jest na tyle zdystansowany, że może porozmawiać z nami o naszych pomysłach, pomóc sformułować wizję i przełożyć wszystko na plan działania, którzy popchnie organizację do przodu.

Dąż do najniższego wspólnego mianownika

Jeżeli nauka nowych narzędzi przychodzi ci z łatwością, możesz korzystać z 45 różnych aplikacji w ciągu tygodnia, tak by do każdego zadania zastosować odpowiednie narzędzie. Pracując jednak w zespole, trzeba dostosować pracę do poziomu komfortu współpracowników. Ogranicz liczbę narzędzi do poziomu, który twoim zdaniem jest do zaakceptowania dla kolegów i dopasuj styl pracy tak, by robić wszystko przez emaila, jeżeli jest to jedyny sposób, byś mógł otrzymywać w porę odpowiedzi.

Przeredaguj opis swojego stanowiska pracy

Być może w nazwie twojego stanowiska pracy znajdują się już wyrazy „cyfrowy”, „technologia” albo „media społecznościowe”. Trzeba jednak pamiętać, że w zasadzie twoja praca nie polega na konfigurowaniu serwerów, blogowaniu czy dostarczaniu wsparcia technicznego tylko na zarządzaniu zmianą. Przeredaguj opis swojego stanowiska pracy, przynajmniej w głowie - choć najlepiej na papierze - by określić priorytety, wskazując na najważniejsze projekty, relacje oraz szanse rozwoju zawodowego, które pozwolą ci na skuteczne wykonywanie powierzonych zadań. Redagując opis stanowiska pracy weź pod uwagę umiejętności związane ze strategią, zarządzaniem projektem oraz poszczególnych pracowników, dzięki którym będziesz mógł doprowadzić innych do opanowania kluczowych technologii oraz sposobów pracy, które staną się drogą do sukcesu w świecie cyfrowym.

Pamiętaj, że ta praca nie ma końca

Jeżeli jesteś osobą, która pięć lat temu powiedziała swojej organizacji, że powinni założyć konto na Twitterze, albo dziesięć lat temu, że powinni uaktualniać swoją stronę internetową, by była interaktywna, albo też 20 lat temu, że muszą wprowadzić wewnętrzny system poczty elektronicznej, to oznacza, że jesteś osobą, która zawsze spogląda za horyzont, szukając kolejnych technologicznych przebojów. Jeżeli uważasz, że obecnie wystarczy, by przesadzić wszystkich na technologie mobilne, zachęcić do wykorzystywania danych analitycznych i aplikacji Salesforce to z dużą dozą pewności można powiedzieć, że niebawem pojawi się chyba coś nowego. Przekleństwem - i zarazem błogosławieństwem - bycia krzewicielem nowych idei, który funkcjonuje poza głównym nurtem organizacji, jest to, że jesteś skazany na życie w przestrzeni znajdującej się między momentem, w którym twoja organizacja znajduje się dziś, a tym, w którym może znaleźć się jutro.

Lepiej już pogodzić się z faktem, że przestrzeń ta może być bardzo niewygodnym, męczącym - a nawet doskwierającym nam miejscem do życia, a będziesz mógł w nim robić to, co potrafisz najlepiej - inspirować organizację zaraźliwym entuzjazmem, głosząc dobrą nowinę potencjału technologii, który może przemienić nasz sposób komunikowania się, relacje z klientami czy naczelną propozycję wartości. Właśnie tak, jak robi to William w Vancity.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Jak osiągnąć społecznościowy sukces? »

Dziękujemy, że jesteś z nami! Cieszymy się, że interesują cię treści dostarczane przez „Harvard Business Review Polska”. Każdego dnia dajemy ci sprawdzone rozwiązania problemów biznesowych. Nie chcesz przegapić żadnej praktycznej wskazówki? Zapisz się na nasz newsletter! Sprawdź hbrp.pl/newsletter.

Dziękujemy, że jesteś z nami! Cieszymy się, że jako zalogowany użytkownik sięgasz po praktyczne treści dostarczane przez „Harvard Business Review Polska”. Każdego dnia staramy się wyposażać cię w sprawdzone rozwiązania problemów biznesowych. Zostań prenumeratorem HBRP i ciesz się wiedzą bez ograniczeń. Sprawdź na hbrp.pl/prenumerata.

Dziękujemy, że jesteś z nami! Jako prenumerator „Harvard Business Review Polska” wiesz, że każdego dnia wyposażamy cię w sprawdzone rozwiązania problemów biznesowych. Nie chcesz przegapić żadnej praktycznej wskazówki? Zapisz się na nasz newsletter! Więcej na hbrp.pl/newsletter.

Powiązane artykuły


Bądź na bieżąco


Najpopularniejsze tematy