X
Następny artykuł dla Ciebie
Wyświetl >>

Staliśmy się społeczeństwem specjalistów. Autorytety biznesu wskazują na „specjalizację” jako niewyczerpane źródło przewagi w dzisiejszym wysoce konkurencyjnym świecie. Logika tego myślenia jest prosta - zgromadź jak największą wiedzę z określonej dziedziny, zdobądź status „eksperta” a twoją karierę czeka świetlana przyszłość.

Co jednak jeżeli to podejście już się nie sprawdza? Korporacje na całym świecie cenią wiedzę ekspercką i dlatego zatrudniają ludzi, którzy zajmują się badaniem rzeczy powierzchownych, inaczej mówiąc - kory. Wielu zgłębiło jej zakamarki, wyżłobienia, barwę i teksturę. Niewielu jednak rozumie, że kora to jedynie zewnętrzna otulina drzewa. Jeszcze mniejszej liczbie zaś objawiło się, że drzewa rosną w lesie.

Mniej więcej 2700 lat temu grecki poeta Archiloch napisał: „lis wie wiele rzeczy, a jeż jedną niemałą”. W eseju Isaiaha Berlina z 1953 roku pt. „Lis i jeż” autor przeciwstawia jeże, które „odnoszą wszystko do jednej, centralnej wizji”, lisom, które „dążą do realizacji wielu różnych celów, połączonych jedynie w pewien praktyczny sposób”. Tak naprawdę jest to opowieść przeciwstawiająca sobie podejścia specjalistów i osób wszechstronnych.

60 lat minęło od publikacji eseju Berlina, a jeże zdominowały środowisko akademickie, medycynę, świat finansów, prawa i wiele innych przestrzeni życia zawodowego. Specjaliści uzbrojeni w wiedzę ekspercką zaczęli rządzić, wspinając się na coraz wyższe stanowiska. Aby awansować, najlepiej było się wyspecjalizować.

Zostań mistrzem zarządzania sobą »

HBRP Masters „Zarządzanie sobą” – ebook 

Zdobywaj wiedzę od najlepszych.
Sprawdź, jakie wskazówki na temat skutecznego zarządzania sobą i stawania się lepszym przywódcą ma dla Ciebie Peter Drucker, jeden z najwybitniejszych umysłów XX wieku.

Z różnych względów czas specjalistów jednak powoli się kończy. Przyszłość może należeć do osób wszechstronnych. Dlaczego?

  • Po pierwsze w naszej globalnej gospodarce, przypominającej system naczyń połączonych, pozornie niezwiązane ze sobą zjawiska mogą jednak na siebie oddziaływać. Weźmy rynek apartamentów w Miami, który po roku 2008 dzięki wysokiemu popytowi ze strony klientów z Ameryki Łacińskiej bardzo ładnie odbił się od dna. Być może spowolnienie w Chinach, które może wyhamować popyt na niektóre towary przemysłowe, może negatywnie odbić się na spółkach wydobywczych, państwach i gospodarkach Ameryki Łacińskiej. Ilu agentów nieruchomości w Miami obserwuje sytuację ekonomiczną w Chinach?

  • Po drugie specjaliści trudzą się w pojedynczej tradycji i stosują standardowe rozwiązania w sytuacjach, które rzadko kiedy są dobrze rozpoznane. Często kończy się uprawianiem intelektualnej akrobatyki, która ma uzasadnić czyjeś opinie w sytuacji sprzecznych danych. Wystarczy sobie przypomnieć publiczne oświadczenie Alana Greenspana, że w swoich poglądach „znalazł pewien błąd”. Pracownicy naukowi i poważni ekonomiści dogmatycznie wierzą w hipotezę samoregulującego się rynku - dokładając się do rozdęcia bezprecedensowej dotychczas bańki kredytowej z lat 2001‑2007.

Wreszcie istnieją dowody na to, że osoby wszechstronne lepiej sobie radzą w sytuacjach nacechowanych niepewnością. Od ponad 20 lat profesor Phillip Tetlock prowadził badania nad poprawnością wydawanych sądów; badania były prowadzone na próbie 284 ekspertów. Poprosił ich o prognozowanie prawdopodobieństwa wystąpienia różnych zdarzeń zarówno z ich obszaru specjalizacji, jak i spoza niego. Analiza ponad 80 tys. prognoz wykazała, że eksperci częściej mylą się w swoich obszarach specjalizacji niż osoby, które ekspertami nie są. W konkluzji Tetlock stwierdził, że kiedy potrzebujemy dokładnej prognozy, lepiej zwrócić się do osoby przypominającej „prototypowego lisa Berlina, który zna wiele małych rzeczy, czerpie z szerokiego spektrum różnych tradycji oraz potrafi poruszać się w warunkach niejednoznaczności i sprzeczności”. Oparcie się w ramach określonej ideologii na pojedynczym spojrzeniu szkodzi i utrudnia nawigację w gąszczu niepewnych lub słabo rozpoznanych sytuacji, z którymi mamy dziś do czynienia o wiele częściej niż kiedykolwiek w przeszłości.

Przyszłość zawsze była obarczona bagażem niepewności, ale nasza umiejętność poruszania się w tej przestrzeni została przytępiona wskutek nadmiernego nacisku na studiowanie rzeczy powierzchownych. Im bliżej znajdujesz się przedmiotu badania, tym łatwiej mu wierzysz. W żargonie psychologów mówi się o zakotwiczaniu się w przekonaniach i nieodpowiednim dostosowaniu. Mówiąc jaśniej, człowiek z młotkiem w ręku prędzej zobaczy gwóźdź niż osoba bez młotka. Wiedza specjalistyczna oznacza, że znajdujemy się bliżej kory i dlatego maleje prawdopodobieństwo, iż dostrzeżemy, w jaki sposób nasza perspektywa wpływa na dostosowanie. W dzisiejszym niepewnym środowisku biznesowym szerokie horyzonty wygrywają z gruntowną znajomością jednej dziedziny.

Kurczące się korzyści płynące z posiadania jedynie wiedzy specjalistycznej mają swoje konsekwencje na poziomie krajowym, korporacyjnym, a nawet indywidualnym. Specjaliści jako siła robocza charakteryzują się mniejszą elastycznością, potrzebują „przeszkolenia” w zakresie zmian technologicznych, które z kolei nieustannie stawiają nowe wymagania przed pracownikami. Z tego względu może niepokoić niedawny trend, jaki zarysował się w amerykańskim systemie kształcenia, tj. koncentracja na umiejętnościach ściśle związanych z określonym zawodem. W spółkach ludzie, którzy zdobyli wszechstronne doświadczenie, pracując w różnych pionach, są wyżej cenieni, gdyż kierownictwo ma większą swobodę w zmienianiu ich ról. Spółki, które nie zapominają o przyszłości, szczególnie uważnie podchodzą do doświadczenia multidyscyplinarnego, traktując je jako warunek rozwoju kariery. Pojedyncze osoby powinny zarządzać swoimi karierami tak, by zdobywać jak najszersze doświadczenie, pracując w różnych pionach i oddziałach na świecie. Dzięki tym doświadczeniom profesjonaliści uzbrojeni w umiejętności analityczne (np. podstawowe umiejętności z zakresu statystyki, krytycznego myślenia, itd.) mogą o wiele lepiej radzić sobie w pracy w porównaniu z osobami o bardzo wąskiej specjalizacji.

Nadszedł czas, by wreszcie głośno powiedzieć, że wartość wiedzy specjalistycznej jest dziś przeszacowana. Nie ma wątpliwości, że wiedza i logika jeża w niektórych obszarach znajduje jak najlepsze zastosowanie (np. w naukach ścisłych), natomiast w przestrzeniach, które charakteryzują się niepewnością, dwuznacznością oraz niedostatecznie rozpoznaną dynamiką zdarzeń (np. w naukach społecznych, biznesie, itd.) ich użyteczność wygląda już zgoła inaczej. Nadszedł więc czas, by liderzy skorzystali wreszcie z siły lisiej natury.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Styl zarządzania kobiet »

Wszechstronne liderki 

Renata Kozioł PL

O różnorodności w złożonej organizacji i stylu zarządzania kobiet opowiada prezes zarządu Polskiego Konsorcjum Gospodarczego.

Dziękujemy, że jesteś z nami! Cieszymy się, że interesują cię treści dostarczane przez „Harvard Business Review Polska”. Każdego dnia dajemy ci sprawdzone rozwiązania problemów biznesowych. Nie chcesz przegapić żadnej praktycznej wskazówki? Zapisz się na nasz newsletter! Sprawdź hbrp.pl/newsletter.

Dziękujemy, że jesteś z nami! Cieszymy się, że jako zalogowany użytkownik sięgasz po praktyczne treści dostarczane przez „Harvard Business Review Polska”. Każdego dnia staramy się wyposażać cię w sprawdzone rozwiązania problemów biznesowych. Zostań prenumeratorem HBRP i ciesz się wiedzą bez ograniczeń. Sprawdź na hbrp.pl/prenumerata.

Dziękujemy, że jesteś z nami! Jako prenumerator „Harvard Business Review Polska” wiesz, że każdego dnia wyposażamy cię w sprawdzone rozwiązania problemów biznesowych. Nie chcesz przegapić żadnej praktycznej wskazówki? Zapisz się na nasz newsletter! Więcej na hbrp.pl/newsletter.

Powiązane artykuły


Bądź na bieżąco


Najpopularniejsze tematy