X
Następny artykuł dla Ciebie
Wyświetl >>

Nie marnuj życia, czekając na podjęcie decyzji

Mark Chussil  · 3 min

Nie marnuj życia, czekając na podjęcie decyzji

„Huntington Hartford, który odziedziczył fortunę za sprawą sieci sklepów A&P, a następnie większość z niej utracił, realizując swoje marzenia jako przedsiębiorca, patron sztuk i rentier, zmarł w poniedziałek w swoim domu w Lyford Cay na Bahamach”, donosił w 2008 r. „New York Times”. „Odziedziczył ok. 90 mln dolarów, z czego ok. 80 mln dolarów utracił”.

Przeprowadziłem szybkie obliczenie: trudno powiedzieć, żeby Hartford został bez środków do życia, mając nadal 10 mln dolarów.

Odkrywaj jeszcze więcej i częściej. Kupując prenumeratę, gwarantujesz sobie dostęp do solidnej dawki harvardzkiej wiedzy. Miej pewność, że nic cię nie ominie.

Z prenumeratą możesz więcej!

Pisał też o nim na pierwszej stronie „The Wall Street Journal”. „Zmarł: Huntington Hartford, 97, na Bahamach, dziedzic sieci supermarketów A&P, fortuny, którą znacząco uszczuplił, realizując swoje marzenia”.

W naszej kulturze „ile jesteś wart?” to pytanie dotyczące finansów i użyteczności, a nie charakteru. Osiągać „sukces” znaczy tyle, że ma się więcej pod koniec, niż kiedy się zaczynało. Mówimy: „i tak nie zabierzesz tego wszystkiego ze sobą do grobu”, ale zachowujemy się i oceniamy, jak gdyby tak właśnie było.

Z pewnością Hartford był szczęściarzem, mając wystarczająco dużo pieniędzy, żeby robić, co chciał. Czy jednak był nieudacznikiem, co sugerowałaby „uszczuplenie fortuny” i „utrata 80 mln dolarów”? Dlaczego NYT i WSJ nie pogratulowały mu wydania fortuny na realizację marzeń? „Dla większości Amerykanów najgorsze błędy mają charakter finansowy i pod tym względem byłem Horatio Algerem (autorem licznych powieści opisujących drogę „od pucybuta do milionera” – przyp. tłum.) na opak”, wyznał Huntington Hartford.

Przed laty miałem pracę, której nie lubiłem. Nie była zła; zapewniała mi bezpieczeństwo i była miła. Odnosiłem sukcesy, ale praca nie dawała mi satysfakcji, na jakiej mi zależało. Poświęcałem wolny czas, bawiąc się symulacjami, badaniami oraz pisaniem, które mnie nadal fascynuje. A im bardziej się tym wszystkim bawiłem, tym bardziej irytowała mnie moja praca.

Pewnego dnia narzekałem na to w rozmowie z bliską osobą, która zadała mi jednak zbawienne pytanie: „Dlaczego więc nie rzucisz pracy i nie zajmiesz się czymś, na czym ci zależy?”. Wiem, że możliwość odejścia wydaje się oczywista. Wielokrotnie przychodziła mi do głowy. Ale po raz pierwszy dotarła do mnie część: „dlaczego więc nie...” w pytaniu.

Poznaj sposób myślenia najlepszych liderów »

Decyzje doskonałe 

Decyzje doskonałe. Poznaj sposób myślenia najlepszych liderów i tak jak oni dokonuj świetnych wyborów.
Sięgnij po przewodnik myślenia zintegrowanego dla przywódców – bestseller „Wall Street Journal” i najlepszą książkę biznesowa według The Glob and Mail. To bezcenne źródło praktycznych wskazówek dla każdej osoby, która chce podejmować lepsze decyzje w życiu i biznesie!

Dlaczego wcześniej nie zrezygnowałem? Bo otoczyłem się grubym murem przekonań, że „coś muszę”. Muszę mieć stały przychód. Muszę mieć prestiż, który zapewnia wizytówka znanej firmy. Muszę, zamiast chcę. Założenia, przekonania, nawyki – nie ma w nich nic złego, ale to nie są prawa natury, których muszę przestrzegać.

Kiedy zauważyłem narzucane przez siebie przymusy, mogłem zakwestionować ich wpływ na moje decyzje. Następnego dnia rzuciłem pracę. Chciałem żyć zgodnie ze swoimi marzeniami.

W ciągu 25 lat, jakie od tego czasu minęły, miałem okresy tłuste i chude. Zawsze, kiedy zastanawiałem się, czy podjąłem odpowiednią decyzję, odpowiedź niezmiennie, bez wahania i prosto z trzewi brzmiała: „tak”. Wiedziałem, że zamieniłem bezpieczeństwo na satysfakcję i czasem brak mi tego bezpieczeństwa. Inni ludzie mogą woleć bezpieczeństwo bardziej niż satysfakcję. Ale dla mnie, jak do tej pory, gra była warta świeczki. A kiedy już nie będzie, zacznę robić coś innego.

Nie są moją intencją łatwe porady typu „wystarczy spróbować”. Decyzja o tym, co jest koniecznością i czy podążać za swoimi pragnieniami, pociąga za sobą konsekwencje i ryzyko. Dzięki 90 mln dolarów Huntington Hartford zyskał mnóstwo wolności i bezpieczeństwa, więcej niż dane jest doświadczyć większości z nas. Ale to nie pieniądze zmusiły go, żeby podążać za marzeniami. Musiał podjąć taką decyzję.

Brak pieniędzy może utrudniać realizację marzeń. Podobnie działa postrzegany nadmiar czasu, wyrażony słowem mañana: zrobię to jutro.

Mogę zaświadczyć, że mówienie mañana jest szczególnie kuszącą opcją w przypadku dręczących nas decyzji. Sam nie mogłem jej podjąć przez wiele miesięcy. Dwie rzeczy pomogły mi przełamać ten impas. Jedną było przeformułowanie decyzji, która przede mną stała. Bezskutecznie próbowałem odpowiedzieć na pytanie: „Co mogę zrobić, aby osiągnąć pożądany efekt?”. Zapytałem więc: „Jakich najlepszych i najgorszych konsekwencji się spodziewam?”. Odpowiedziałem na nie natychmiast. Wiedziałem, że odpowiedź była prawdziwa, choć mi się nie podobała.

Ale tym, co mnie naprawdę uwolniło, była rada od mojego najlepszego przyjaciela, człowieka, którego znałem prawie 40 lat. Powiedział: „Nie marnuj życia, czekając na podjęcie decyzji”. Wiedział, co mówi. To była nasza ostatnia rozmowa, trzy dni przed tym, jak umarł na białaczkę.

Spędzamy całe życie, podejmując decyzje. Tymczasem sytuacja ulega zmianie. Nasze wartości się zmieniają. Nasze marzenia się zmieniają. To, co łamało nam serce lub sprawiało frajdę, gdy mieliśmy cztery lata, nie ma znaczenia, kiedy mamy lat 40. To, co łamie nam serce lub sprawia frajdę, kiedy mamy 40 lat, było niezrozumiałe, kiedy mieliśmy lat 20. I nadejdzie dzień, w którym dałbyś wszystko, co zostawiłeś, żeby mieć, to, co masz właśnie teraz.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Jako przywódca musisz dokonać wyboru i przejść do działania »

Jak podejmować trudne decyzje 

Poznaj pięć pytań, które pomogą ci znaleźć rozwiązanie złożonego problemu.

Dziękujemy, że jesteś z nami! Cieszymy się, że interesują cię treści dostarczane przez „Harvard Business Review Polska”. Każdego dnia dajemy ci sprawdzone rozwiązania problemów biznesowych. Nie chcesz przegapić żadnej praktycznej wskazówki? Zapisz się na nasz newsletter! Sprawdź hbrp.pl/newsletter.

Dziękujemy, że jesteś z nami! Cieszymy się, że jako zalogowany użytkownik sięgasz po praktyczne treści dostarczane przez „Harvard Business Review Polska”. Każdego dnia staramy się wyposażać cię w sprawdzone rozwiązania problemów biznesowych. Zostań prenumeratorem HBRP i ciesz się wiedzą bez ograniczeń. Sprawdź na hbrp.pl/prenumerata.

Dziękujemy, że jesteś z nami! Jako prenumerator „Harvard Business Review Polska” wiesz, że każdego dnia wyposażamy cię w sprawdzone rozwiązania problemów biznesowych. Nie chcesz przegapić żadnej praktycznej wskazówki? Zapisz się na nasz newsletter! Więcej na hbrp.pl/newsletter.

Powiązane artykuły


Bądź na bieżąco


Najpopularniejsze tematy