X
Następny artykuł dla Ciebie
Wyświetl >>

Najlepszymi przedsiębiorcami są misjonarze, nie najemnicy

Bill Taylor  · 3 min

Najlepszymi przedsiębiorcami są misjonarze, nie najemnicy

Ostatnio świat inwestorów zelektryzowało doniesienie, że John Doerr, legendarny partner w Kleiner Perkins Caufield & Byers zmienia stanowisko i ma zostać teraz pierwszą osobą w firmie, w której - jak to sam określa - będzie „coachem graczy” wspierającym nowe pokolenia liderów.

Firma Kleiner Perkins znana jest z dokonywania najlepszych inwestycji na świecie, m.in. kupiła pierwsze udziały w Compaq, Genentech, Google i Amazonie. Sam Doerr znany jest z jednoznacznego wypowiadania się na temat tego, na jakie firmy i liderów lubi stawiać oraz czego potrzeba, by stworzyć trwałą wartość w dzisiejszych czasach szybkich zmian.

Harvard Business Review Polska to prestiżowy magazyn dla tych, którzy są głodni sukcesu. Inwestując w wiedzę harvardzką, robisz krok w dobrym kierunku. Sprawdź teraz!

Zdaniem Doerra przedsiębiorca to osoba, która „czyni więcej niż ktokolwiek przypuszczał, że jest to możliwe, w krótszym czasie, niż sądzono, że jest to możliwe”. Udane przedsięwzięcia, niezależnie od branży czy dyscypliny, łączy kilka wspólnych cech: mają swojego założyciela lub zespół założycielski, dążą do udoskonalenia jakiejś technologii, mają obsesję na punkcie doświadczenia klienta, rozsądne podejście do sposobów finansowania, są zdeterminowane do podejmowania działań oraz zaangażowanie w budowanie silnej, szanowanej marki.

Najważniejsza jednak cecha, jak mówi Doerr, stanowi o jakości przedsiębiorcy, nie sprowadza się do jego działań a bardziej do przekonań i sposobu postępowania. Najchętniej współpracuje z przedsiębiorcami, którzy - jak ich określa - są misjonarzami. Druga grupa, która jego zdaniem nie budzi w nim już tak wielkiego zaufania, to najemnicy. W przedsiębiorstwach jest miejsce dla przedstawicieli obu tych grup, lecz różnica między najemnikami a misjonarzami „to różnica, która decyduje o kształcie świata”.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Jakie błędy popełniasz? »

Najczęstsze błędy przedsiębiorców 

Abdul Ali , Martha Rivera Pesquera , Vincent Onyemah

Jak wynika z globalnej ankiety, założyciele firm przeważnie żałują, że zbyt długo zwlekali z rozpoczęciem sprzedaży. Sytuację może uzdrowić model sprzedaży przyjazny dla przedsiębiorców.

Misjonarz czy najemca?

Na czym polega różnica między misjonarzami a najemnikami? Doerr wytłumaczył kiedyś tę różnicę podczas przemówienia do słuchaczy w Stanford Business School; jego zdaniem najemnicy są „oportunistami”. „Interesują ich jedynie sprzedanie pomysłu i zawarcie transakcji”, chętnie rzucą się do sprintu, żeby zrealizować doraźne zyski. Misjonarze zaś są „strategami”. Koncentrują się na „wizji całości” i trwałych partnerstwach, bowiem rozumieją, że „działalność innowacyjna to przygoda, która musi trochę potrwać” - to maraton a nie sprint. Najemnicy „czerpią radość z zarabiania pieniędzy”, podczas gdy źródłem przyjemności dla misjonarzy jest „robienie czegoś, co jest ważne”.

Najemnicy mają obsesję na punkcie konkurencji i boją się „sprawozdań finansowych”, misjonarze zaś mają obsesję na punkcie klientów i boją się „sprawozdań na temat wartości”. Najemnicy są roszczeniowi i upajają się faktem przynależności do „arystokracji założycieli”, podczas gdy misjonarze roztaczają wokół siebie aurę współpracy i otwartości na nowe pomysły, niezależnie skąd one pochodzą. Najemnicy dążą do sukcesu; misjonarze dążą do „sukcesu i znaczenia”.

Kiedy myślę o najlepszych firmach, jakimi zajmowałem się w mojej karierze, organizacje, które odnoszą największe sukcesy w każdych warunkach, korzystając z klasyfikacji Doerra na misjonarzy i najemników, łatwiej mi zrozumieć, jak tym firmom udało się osiągnąć tak wyjątkowe wyniki, pomimo tego, że wiele z nich funkcjonowało w zupełnie zwyczajnych warunkach. Nie trzeba wcale prowadzić firmy zajmującej się najnowocześniejszymi technologiami, żeby zbudować firmę opartą na spostrzeżeniach Johna Doerra.

Na przykład DPR Construction jest bardzo rozsądną a do tego postępową siłą w swojej branży, która często targana jest różnymi problemami a do tego nie zmienia się zbyt dynamicznie. Jej założyciele jasno formułowali cele firmy, mówiąc, że jest ona ukierunkowana nie tylko na sukces finansowy, ale również znaczenie. „Funkcjonujemy na rynku po to, by budować wspaniałe budowle”, deklaruje DPR w Core Ideology, oficjalnym oświadczeniu mówiącym o istocie swojej działalności. (Ile znacie spółek, które mają spisane coś takiego?) „Musimy wyróżniać się na tle innych firm budowlanych i być bardziej postępowi”.

Jak rozwijac kreatywność?

Można tu też przytoczyć przykład SOL Cleaning Service, jedną z najbardziej podziwianych za przedsiębiorczość firm w Europie północnej. Firma ta dokonała w swoim biznesie ogromnej transformacji, zmieniając dosłownie brudny interes - usługi sprzątające dla biur, szpitali, apartamentowców, itp. - w coś estetycznego, zwinnego, radosnego, żeby nie powiedzieć zachęcającego do tańca radości. Założycielka tej firmy Liisa Joronen i jej koledzy stworzyli dynamicznie rozwijającą się organizację poprzez odświeżenie samego charakteru zadań, jakie wykonują jej pracownicy, zajęć, o których mało kto marzy, ale które - jak każdy biznes - mogą dostarczyć wszelakich okazji do rozwoju, kreatywności czy ekspansji, jeżeli się tylko da temu szansę.

Oznacza to przekazanie kompetencji decyzyjnych z centrali do oddziałów terenowych, tak by lokalne zespoły i biura mogły wyznaczać sobie cele i znajdować możliwości ich realizacji, a nawet przekazanie personelowi pierwszej linii kompetencji w zakresie budżetowania, zatrudniania pracowników czy negocjowania z klientami. Odrzuciła „arystokrację założycieli” na rzecz inicjatyw oddolnych.

Tak więc czas sobie odpowiedzieć, czy jesteś misjonarzem czy najemnikiem? Żeby odpowiedzieć sobie na to ważne pytanie, należy zastanowić się nad trzema pomniejszymi, które moim zdaniem w bardziej praktyczny sposób pomagają zrozumieć klasyfikację zaproponowaną przez Johna Doerra:

  • Czy masz definicję sukcesu, która pozwala ci opowiadać się za czymś wyjątkowym i inspirować innych do tego, by stanęli po twojej stronie?

  • Czy oprócz „propozycji wartości”, która definiuje to, co sprzedajesz, dysponujesz „propozycją wartości”, która tłumaczy to, w co wierzysz?

  • Czy ty i twoi koledzy współpracujecie ze sobą równie wyjątkowo, jak konkurujecie, i czy dzięki tym działaniom powstaje coś, co zapada w pamięć i jest ważne?

Kiedy jeden z najbardziej zasłużonych venture kapitalistów przejmuje nowe obowiązki w swojej firmie, może warto usłuchać kilku jego rad i wdrożyć je u siebie.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Czy na pewno nadajesz się na przedsiębiorcę? »

Czy powinienem zostać przedsiębiorcą? 

Jeff Bussgang

Gdyby ludzie byli jednostkami czysto racjonalnymi, dokonywali oceny sytuacji i dążyli do maksymalizacji wartości, to nie zakładaliby firm. Ale bycie przedsiębiorcą to coś więcej niż tylko racjonalna podróż. Kiedy jest więc dobry czas, by zostać przedsiębiorcą?

Dziękujemy, że jesteś z nami! Cieszymy się, że interesują cię treści dostarczane przez „Harvard Business Review Polska”. Każdego dnia dajemy ci sprawdzone rozwiązania problemów biznesowych. Nie chcesz przegapić żadnej praktycznej wskazówki? Zapisz się na nasz newsletter! Sprawdź hbrp.pl/newsletter.

Dziękujemy, że jesteś z nami! Cieszymy się, że jako zalogowany użytkownik sięgasz po praktyczne treści dostarczane przez „Harvard Business Review Polska”. Każdego dnia staramy się wyposażać cię w sprawdzone rozwiązania problemów biznesowych. Zostań prenumeratorem HBRP i ciesz się wiedzą bez ograniczeń. Sprawdź na hbrp.pl/prenumerata.

Dziękujemy, że jesteś z nami! Jako prenumerator „Harvard Business Review Polska” wiesz, że każdego dnia wyposażamy cię w sprawdzone rozwiązania problemów biznesowych. Nie chcesz przegapić żadnej praktycznej wskazówki? Zapisz się na nasz newsletter! Więcej na hbrp.pl/newsletter.

Powiązane artykuły


Bądź na bieżąco


Najpopularniejsze tematy