X
Następny artykuł dla Ciebie
Wyświetl >>

Najgorsze pytanie podczas rozmowy kwalifikacyjnej (i jak na nie odpowiedzieć)

Priscilla Claman  · 3 min

Najgorsze pytanie podczas rozmowy kwalifikacyjnej (i jak na nie odpowiedzieć)

Kiedy zasiadałam w zarządzie małej organizacji non‑profit, byłam raz świadkiem koszmarnej sytuacji podczas rozmowy kwalifikacyjnej.

Rozmawialiśmy z osobami, które dostały się do ostatniego etapu rekrutacji na wyższe stanowisko kierownicze i jeden z dyrektorów zadał ostatniemu z kandydatów następujące pytanie:

Larry, co - twoim zdaniem - jest twoją największą wadą?

Larry przez chwilę się zastanawiał, zarumienił się i powiedział:

Cóż, niektórzy ludzie, z którymi pracowałem, twierdzili, że dużo mówię, lecz mało w moich słowach treści, ale osobiście się z nimi nie zgadzam. Wiem, że lubię mówić, ale uważam, że w moich słowach kryje się dużo treści. Dlatego właśnie kiedy tak mówię i mówię, to za każdym razem mam coś do powiedzenia... - wiedział, że się pogrąża, ale mówił dalej.

Słuchaliśmy tego w zażenowaniu. Odpowiadając na to straszne (acz często zadawane) pytanie, udowodnił, że to, o czym mówił, jest jego największą słabością.

Odśwież swoje CV i przygotuj się do rozmowy kwalifikacyjnej »

HBRP Jobs-To-Be-Done „Nowa praca” - ebook 

Dowiedz się, jak napisać CV i list motywacyjny, które wyróżnią Cię w oczach przyszłego pracodawcy, przygotuj się do rozmowy kwalifikacyjnej i zdobądź pracę, która rozpocznie nowy wspaniały etap w Twojej karierze!

Wiem, co sobie myślicie - dlaczego niby to pytanie miałoby być takie straszne, skoro pokazało, że Larry nie nadawał się na to stanowisko. W tej sytuacji nie dowiedzieliśmy się o Larrym niczego nowego. Z wcześniejszych etapów rekrutacji wiedzieliśmy już, że jego styl komunikowania się jest wyjątkowo nasycony pustosłowiem. Pytanie to jednak zawsze wzbudza w ludziach niepokój. Pochodzi z przestarzałego - stosowanego w latach 50. i 60. ubiegłego stulecia - podejścia awersyjnego (ang. aversive approach), wykorzystywanego w rozmowach kwalifikacyjnych. Celem tego pytania było wprowadzenie rozmówcy w położenie dlań niewygodne, aby móc sprawdzić jego/jej umiejętność radzenia sobie w sytuacji presji.

Pytanie to nadal jest odbierane jako upokarzające. Kiedy celowo wprowadzasz kandydata w stan zażenowania, on/ona będzie o tym pamiętać i najprawdopodobniej nigdy nie poleci waszej organizacji swoim znajomym.

Osobiście nie wierzę w abstrakcyjną koncepcję indywidualnych „wad” - ujawniają się one w zależności od obowiązującej kultury korporacyjnej. Przykładowo osoba, która może wydawać się słaba lub niezdecydowana w kulturze nakazowo‑rozdzielczej (ang. executive‑oriented), może znakomicie wpasować się w zespół, w którym obowiązuje kultura zorientowana na współpracę. To, co w jednej kulturze jest oceniane jako wada, w innej może być uważane za zaletę. Dobrze by było, gdyby osoby prowadzące rozmowy kwalifikacyjne wiedziały, jakie cechy powinien mieć idealny kandydat na dane stanowisko, by mogły oceniać rozmówców pod tym właśnie kątem.

Niektórzy rekrutujący nadal wierzą w wartość pytania o wady, więc nadal je zadają. W rezultacie kandydaci zaczęli przygotowywać sobie odpowiedzi, np.: Moją największą wadą jest fakt, że jestem pracoholikiem. Ogólnie rzecz biorąc, zmuszanie kandydata do wymyślania nieprawdziwych odpowiedzi, nie jest najlepszym sposobem na rozpoczęcie znajomości. I czy rekrutujący może wtedy naprawdę oczekiwać, że dzięki temu pytaniu odkryje ograniczenia kandydata - że usłyszy coś w stylu: Jestem leniwy i mam problemy z liczeniem?

Jeden z moich klientów odpowiedział kiedyś w sposób, który uznałam za rozsądny:

Prawdopodobnie nie jestem najlepszą osobą do oceniania własnych wad, ale jestem przekonany, że może pan/i zapytać o to moich byłych przełożonych.

Mimo wszystko odpowiedź ta nie należała do najbardziej udanych.

Ten tekst jest częścią projektu HBRP na start kariery. Chcesz przeczytać więcej artykułów pomagających stawiać pierwsze kroki na zawodowej ścieżce? Nic prostszego.

Przejdź »

Choć pytanie to jest powszechnie znienawidzone, musicie być na nie gotowi - wcześniej czy później ktoś (jakiś „służbista”) wam je zada. Zamiast się jąkać podczas rozmowy, lepiej trzymać się poniższych wskazówek:

Przygotuj sprytną odpowiedź

Taką, która jest prawdziwa, trywialna, krótka i - nie jest prawdziwą wadą. Oto kilka przykładów:

  • Moją największą słabością jest to, że większość moich kontaktów zawodowych znajduje się w San Francisco, natomiast ja szukam pracy w Bostonie, żeby móc być z moim narzeczonym.

  • Moją największą słabością, jest fakt, że ukończyłam uczelnię, której dyplom jest powszechnie uznawany na Wschodnim Wybrzeżu, natomiast na Środkowym Zachodzie już nie za bardzo.

  • Moją największą słabością, jest fakt, że o ile znakomicie wychodzi mi obrona moich przekonań, nie lubię mówić za wiele o sobie.

Przetestuj swoją odpowiedź

Wypróbuj swoją odpowiedź na kilku przyjaciołach czy znajomych, którzy będą potrafili spojrzeć na nią krytycznym okiem, żeby upewnić się, że brzmi ona rozsądnie.

Zakończ pytaniem

Kiedy zadadzą ci pytanie, odpowiadając na nie, zakończ wypowiedź pytaniem - odwrócisz w ten sposób uwagę rozmówcy od twojej odpowiedzi.

A jeżeli przygotujecie swoją odpowiedź, ale nikt nie zada wam tego trudnego pytania, nie czujcie się rozczarowani. Cieszcie się, że sprzyjają wam gwiazdy, i miejcie nadzieję, że to znak, że proszenie kandydatów, by otwarcie opowiadali o swoich słabościach, wreszcie wyszło z mody.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Kim są twoi najskuteczniejsi pracownicy? »

Wiedza o pracownikach jako broń konkurencyjna 

Jeremy Shapiro , Jeanne Harris , Thomas H. Davenport

Czy inwestycje podejmowane w obszarze zasobów ludzkich rzeczywiście przekładają się na lepszą wydajność pracowników?

Dziękujemy, że jesteś z nami! Cieszymy się, że interesują cię treści dostarczane przez „Harvard Business Review Polska”. Każdego dnia dajemy ci sprawdzone rozwiązania problemów biznesowych. Nie chcesz przegapić żadnej praktycznej wskazówki? Zapisz się na nasz newsletter! Sprawdź hbrp.pl/newsletter.

Dziękujemy, że jesteś z nami! Cieszymy się, że jako zalogowany użytkownik sięgasz po praktyczne treści dostarczane przez „Harvard Business Review Polska”. Każdego dnia staramy się wyposażać cię w sprawdzone rozwiązania problemów biznesowych. Zostań prenumeratorem HBRP i ciesz się wiedzą bez ograniczeń. Sprawdź na hbrp.pl/prenumerata.

Dziękujemy, że jesteś z nami! Jako prenumerator „Harvard Business Review Polska” wiesz, że każdego dnia wyposażamy cię w sprawdzone rozwiązania problemów biznesowych. Nie chcesz przegapić żadnej praktycznej wskazówki? Zapisz się na nasz newsletter! Więcej na hbrp.pl/newsletter.

Powiązane artykuły


Bądź na bieżąco


Najpopularniejsze tematy