X
Następny artykuł dla Ciebie
Wyświetl >>

Marketing jest dobry wtedy, kiedy jest praktyczny

Mitch Joel  · 3 min

Marketing jest dobry wtedy, kiedy jest praktyczny

Wybierając się na zakupy do supermarketu nie mamy zwykle problemów, by znaleźć takie towary jak jabłka, mleko czy chleb. Ale co się dzieje, kiedy potrzebujemy siemienia lnianego, mleczka kokosowego czy suszonych śliwek? Kogóż z nas nie dopadła choć raz wściekłość na supermarkety, kiedy błądziliśmy po labiryncie podświetlanych półek sklepowych, zderzając się wózkami z innym klientem, który także szukał jednej sztuki wybornego salami.

Jest to problem, który można rozwiązać przez odpowiedni marketing.

Meijer, regionalna sieć marketów i sklepów spożywczych liczy niemal 200 sklepów zlokalizowanych w stanach Michigan, Ohio, Indiana, Illinois i Kentucky. Przez 75 lat swojej obecności na rynku ten rodzinny biznes przeżył już niejedną dramatyczną zmianę. Ich filozofia działania pt. „...zatroszcz się o swoich klientów, członków zespołu i społeczność lokalną ... a oni zatroszczą się o ciebie niczym rodzina” brzmi dość sensownie, ale w świecie, w którym wielkie centra handlowe przejmują rolę sklepów spożywczych i odradzają się lokalne targi rolne, na rynku lokalnym istnieje ogromna presja by być konkurencyjnym i szybko odpowiadać na zgłaszane zapotrzebowanie. Aplikacja mobilna Meijer Find‑it może nie rozwiąże tego problemu za jednym pociągnięciem, ale jest już czymś więcej niż zwykłą mapą sklepu czy urządzeniem obsługującym kupony. Kiedy wprowadzisz do niej swoją listę zakupów i wybierzesz sklep, aplikacja uporządkuje twoją listę, tak by wybrać najlepszą trasę po sklepie. Jeżeli zboczysz z kursu, aplikacja sama się dostosuje do tej zmiany.

Odkrywaj jeszcze więcej i częściej. Kupując prenumeratę, gwarantujesz sobie dostęp do solidnej dawki harvardzkiej wiedzy. Miej pewność, że nic cię nie ominie.

Z prenumeratą możesz więcej!

Dlaczego więc więcej firm nie wprowadza podobnych udogodnień, dlaczego nie rozwiązują najbardziej frustrujących problemów, z jakimi się stykamy, kiedy używamy ich produktów lub usług?

Wsłuchując się w głosy typowej krytyki pod adresem marketingu, sugerującej, że „umarł” a „reklama już nie działa”, szybko można zauważyć, że wszystkie propozycje naprawy tej sytuacji mówią o konieczności zbudowania głębszych i silniejszych więzi z klientem. Krótko mówiąc, marki mogą zapracować na lojalność klientów, będąc w większym stopniu dostosowane do ich indywidualnych potrzeb, bardziej pomocne i sympatyczne. Ale to nie wystarczy.

Firmy mogą mówić, że chcą zaangażowania i dialogu z klientami, ale druga strona wcale tego nie oczekuje. Czy naprawdę chcesz „angażować” się w relację ze sklepem spożywczym? Nie. Po prostu chcesz kupić coś do jedzenia i wrócić do domu. Dzięki internetowi, każda firma może mieć jakiś pomysł na siebie i opublikować to na swojej stronie w formie tekstu, obrazu lub wideo. Można to zrobić od razu, za darmo i z natychmiastowym skutkiem. To naprawdę niesamowite ułatwienie, ale mimo dostępu do tego potężnego narzędzia komunikacji bezpośredniej, co faktycznie dociera do klientów? W większości przypadków mamy do czynienia z bardzo tradycyjnymi przekazami reklamowymi. Mogą one być nieco podrasowane, by wyglądały na coś więcej niż chwilowa przeszkadzajka, która ma sprzedać nowy produkt czy jakąś tam korzyść, ale prawda jest taka, że ogromna większość marek nadal posługuje się tym samym modelem reklamy, różni się tylko rodzaj wykorzystywanych do tego mediów.

Jest inny sposób. Marki mogą proponować różne zastosowania praktyczne - coś, czego ludzie nie tylko chcą, ale i potrzebują. Coś, dzięki czemu aplikacja danej marki może sobie zasłużyć na to, by trafić w formie ikony na pulpity smartfonów i tabletów swoich klientów. Marketing nie powinien już koncentrować się jedynie na sączeniu przekazu czy budowaniu lojalności wobec marki. Obecnie marki potrafią zapewnić wysoki poziom użyteczności za pomocą prawdziwych narzędzi, których klienci potrzebują, by ubarwić swoją codzienność. Myślisz, że to niemożliwe? Możliwe. Wprowadź u siebie „marketing praktyczny”, a zobaczysz.

Stałe zwiększanie sprzedaży i skuteczności działań marketingowych to priorytet w każdej ambitnej firmie. »

Internet, technologie mobilne i narzędzia sieci społecznościowych dały spółkom do rąk możliwość dostarczania klientom bezprecedensowego w historii poziomu użyteczności. Dlaczego więc nie korzysta z tych możliwości więcej marek? Ponieważ jest to trudne.

Weźmy np. aplikację sklepów Maijer. W każdą niedzielę możesz znaleźć demotywujące informacje o tym, ilu to ludzi ściągnęło aplikacje mobilne i skorzystało z nich tylko raz - albo, co gorsza, pobrało je z sieci i nigdy nie wykorzystało. Są to dokładnie te dane, którymi będą szermowali na zarządzie adwokaci diabła, starając się udowodnić, że technologie mobilne w zasadzie niewiele zmieniają. Nie ważne, jakimi danymi - o aplikacjach określonych marek czy ich wykorzystaniu - dysponujesz, po prostu, wprowadzono cię w błąd. Problem nie leży w tym, jak często korzysta się z danej aplikacji mobilnej a większość markowych aplikacji jest do niczego, więc ludziom nie chce się ich uruchamiać więcej niż jeden raz. Na sukces marki ma wpływ jej umiejscowienie - od sklepów, przez które „przewija się” wielu odwiedzających, po biura korporacji, które przyciągną odpowiedniego klienta. Obecnie nowym przyczółkiem zdobywającym dla marek serca i umysły klientów jest niepozorny pulpit w naszych urządzeniach mobilnych. Zwycięskie marki będą walczyły o to miejsce i uda im się, jeżeli jedno zrobią jak trzeba - zaczną dostarczać prawdziwą użyteczność.

Sieć Meijer nie jest osamotniona w dostarczaniu przydatnych marketingowych aplikacji mobilnych, lecz marketing, który w pierwszej kolejności stawia na użyteczność, jest dopiero w powijakach. Marki takie jak Uniqlo, LEGO, Procter & Gamble, Skullcandy i inne zaczęły już wykrajać dla siebie kawałki z tego ogromnego tortu. Cały trick polega jednak nie na tym, by zabieg ten stał się trickiem dla ograniczonej liczby odbiorców, lecz częścią dobrze przemyślanej i strategicznej kampanii. A teraz weź głęboki oddech i zadaj sobie poniższe pytanie:

W jakiej części kreowany przeze mnie marketing może przydać się moim klientom w praktyce?

I co teraz zamierzasz z tym zrobić?

PRZECZYTAJ TAKŻE: Ludzie błyskawicznie się nudzą »

Marketing wirusowy bazujący na wiedzy 

Thales Teixeira

Jakie techniki pomagają tworzyć reklamy, które ludzie będą chcieli oglądać i komentować?

Dziękujemy, że jesteś z nami! Cieszymy się, że interesują cię treści dostarczane przez „Harvard Business Review Polska”. Każdego dnia dajemy ci sprawdzone rozwiązania problemów biznesowych. Nie chcesz przegapić żadnej praktycznej wskazówki? Zapisz się na nasz newsletter! Sprawdź hbrp.pl/newsletter.

Dziękujemy, że jesteś z nami! Cieszymy się, że jako zalogowany użytkownik sięgasz po praktyczne treści dostarczane przez „Harvard Business Review Polska”. Każdego dnia staramy się wyposażać cię w sprawdzone rozwiązania problemów biznesowych. Zostań prenumeratorem HBRP i ciesz się wiedzą bez ograniczeń. Sprawdź na hbrp.pl/prenumerata.

Dziękujemy, że jesteś z nami! Jako prenumerator „Harvard Business Review Polska” wiesz, że każdego dnia wyposażamy cię w sprawdzone rozwiązania problemów biznesowych. Nie chcesz przegapić żadnej praktycznej wskazówki? Zapisz się na nasz newsletter! Więcej na hbrp.pl/newsletter.

Powiązane artykuły


Bądź na bieżąco

Odblokuj wszystko!

Trzy tytuły – trzy perspektywy HBRP.pl, ICAN.pl, MITSMR.pl
31 szkoleń z certyfikatem online ICAN Business Advisor
Webinaria kryzysowe Wideo i LIVE

Najpopularniejsze tematy