X
Następny artykuł dla ciebie

Najwymowniejszym fragmentem w artykule w The Wall Street Journal na temat wielomiliardowych strat poniesionych przez bank JP Morgan, był poniższy zapierający dech tekst:

30. kwietnia współpracownicy pana Dimona wręczyli mu w sali konferencyjnej podsumowanie i analizy poniesionych strat. Nie zawierały one jednak żadnych danych o samych transakcjach. „Chcę zobaczyć te dane! - warknął prezes, rzucając o podłogę plikiem papierów, jak mówili świadkowie. - Teraz! Chcę zobaczyć wszystko!”

Kiedy Dimon zobaczył liczby, ludzie mówili, że miał problemy z zaczerpnięciem oddechu.

Dopiero kiedy zobaczył, jak wyglądały transakcje - surowe dane - zdał sobie sprawę z powagi sytuacji, w jakiej znalazła się firma. Cóż za ironia losu - te same systemy (i ludzie), które z inicjatywy Dimona miały śledzić szczegóły, w większym stopniu zacierały zamiast uwypuklać fatalną sytuację banku. To, co niespełna miesiąc wcześniej zbył komentarzem „burza w szklance wody”, przekształciło się w porażkę, która kosztowała ich wiele miliardów dolarów. Gdyby wtedy Dimon widział te pozycje - nieopracowane jeszcze przez analityków - czy jego bank mógłby oszczędzić sobie i swojemu prezesowi ogromnych strat i upokorzenia?

Zarządzanie zespołami bez tajemnic »

HBRP Excellence „Zarządzanie zespołami” - ebook 

Jeśli wiesz, że perfekcyjne opanowanie sztuki zarządzania zespołem to cecha wyróżniająca doskonałych przywódców, na pewno szukasz niezawodnych narzędzi, które pomogą Ci w osiągnięciu tego celu.
HBRP Excellence o zarządzaniu zespołem dostarczy Ci właśnie tego, czego potrzebujesz - praktycznej wiedzy, która sprawi, że Twój zespół będzie osiągał szczyty swoich możliwości!

Dimon przyznaje, że był zbyt pewny siebie. Lecz opisana sytuacja utwierdza mnie w przekonaniu, że liderzy muszą „pofatygować się do źródła problemu” nawet jeszcze zanim zwrócą się do swoich specjalistów. Ogląd surowych danych, nieprzetrawionych jeszcze w żaden sposób przez analityków, może mieć ogromny wpływ na optykę dyrektora. Pisząc to, wcale nie mam zamiaru postponować sztuki analizy czy interpretacji danych. Kiedy jednak burza grozi wylewaniem się poza szklankę, nie ma szybszej metody na zorientowanie się w sytuacji, niż spojrzeć na dane, które przetwarzają wasi specjaliści. To nie przypadek, że wielcy szefowie kuchni odwiedzają farmy i targowiska, z których płynie zaopatrzenie do ich restauracji - sukces zależy od podstawowych (surowych) składników.

Na przykład pewien gigant telekomunikacyjny miał problemy nie tylko z opóźniającą się istotną aktualizacją dla oprogramowania sieciowego, ale również z rosnąca liczbą błędów. Monitory menedżerów programu wyświetlające kluczowe wskaźniki wydajności nie wykazywały nic niepokojąco niezwykłego, poza pozornie normalnymi w tej sytuacji opóźnieniami, które wynikały ze złożoności projektu, nad którym pracowały zespoły rozrzucone po całym świecie. Dyrektor odpowiedzialny za produkt (choć sam nie zaangażowany w pracę inżynierską) czuł, że coś idzie nie tak. Wskaźniki błędów były zbyt wysokie a opóźnienia zbyt duże, zwłaszcza biorąc pod uwagę jednoznaczność wyznaczonych celów pośrednich. Nie potrafił wprawdzie czytać kodu ani analizować wyników testów, ale poprosił kilku kierowników projektu, by pokazali, w jaki sposób dokumentują swój kod. Dane surowe zaskoczyły go i oburzyły zarazem. Kod był opisywany zdawkowo i w pośpiechu; w rezultacie dochodziło do niejasności i dwuznaczności, które nie tylko były źródłem opóźnień, lecz również błędów w oprogramowaniu. Działając pod presją czasu, programiści niestety nie przywiązywali większej wagi do wysyłanej w ostatniej chwili emailem dokumentacji, a nieporozumienia i literówki szybko dały o sobie znać w całym programie. W rezultacie powstały bałagan tylko się pogarszał.

Interwencja dyrektora - ustalenie priorytetu sporządzania dokładnej dokumentacji, usprawnienie koordynacji wersji oraz zmiana protokołów testujących - nie nadrobiła wprawdzie straconego czasu, ale chociaż zapobiegła pogłębianiu się sytuacji kryzysowej oraz zdecydowanie poprawiła jakość produktu i ułatwiła powdrożeniowe utrzymanie programu. Mogłoby do tego nigdy nie dojść, gdyby kierownictwu zabrakło odwagi i kompetencji, by zejść do źródła. Czy to jest mikrozarządzanie? W sumie żaden problem! Należy jednak pamiętać, że od prawdziwych liderów wciąż wymaga się, by tworzyli nowe konteksty, które pomogą ludziom skutecznie pracować. Czasami samo stawianie wymagań innym jest pójściem po linii najmniejszego oporu, a nie tym, co jest akurat najlepsze dla organizacji.

Między mikrozarządzaniem a manią kontroli jest zdecydowana różnica, kulturowa i personalna. W pierwszym wypadku liderzy, chcą zobaczyć - i poczuć - co się dzieje; posługują się przy tym własnym doświadczeniem i wiedzą fachową. W drugim ludzie ci dążą do coraz większej kontroli szczegółów, by narzucać innym, co mają zrobić. Najlepsi mikromenedżerowie (np. Dimon) schodzą do źródła, by zobaczyć, posłuchać i zrozumieć; „kontrolerzy” robią to, by przypomnieć innym, kto tu rządzi.

Owszem, zamówienie obiadu złożonego z surowych danych, a nie z wykwintnie przyrządzonej prezentacji okraszonej odżywczymi analizami, może być odebrane jako sygnał braku zaufania. Główny przekaz - ten, który chciałbyś zobaczyć - może być przez niektórych odebrany jako próba podważenia ich kompetencji. Jest jednak fundamentalna różnica między zaufaniem do ludzi a zaufaniem do ich danych. Uwierzcie mi, będzie wam się oddychać o wiele swobodniej, jeżeli zejdziecie do źródła, kiedy dochodzące ze szklanki pomruki burzy będą się robić zbyt głośne.

Oznaczamy składnią >

PRZECZYTAJ TAKŻE: Zbuduj zespół, który będzie potrafił analizować dane » > >

Zbuduj zespół, który będzie potrafił analizować dane 

Tomas Chamorro-Premuzic

Znaczna część organizacji ma dziś poczucie winy, przyznając się do podejmowania istotnych decyzji zarządczych w sposób intuicyjny, a nie na podstawie dowodów. 

Dziękujemy, że jesteś z nami! Cieszymy się, że interesują cię treści dostarczane przez „Harvard Business Review Polska”. Każdego dnia dajemy ci sprawdzone rozwiązania problemów biznesowych. Nie chcesz przegapić żadnej praktycznej wskazówki? Zapisz się na nasz newsletter! Sprawdź hbrp.pl/newsletter.

Dziękujemy, że jesteś z nami! Cieszymy się, że jako zalogowany użytkownik sięgasz po praktyczne treści dostarczane przez „Harvard Business Review Polska”. Każdego dnia staramy się wyposażać cię w sprawdzone rozwiązania problemów biznesowych. Zostań prenumeratorem HBRP i ciesz się wiedzą bez ograniczeń. Sprawdź na hbrp.pl/prenumerata.

Dziękujemy, że jesteś z nami! Jako prenumerator „Harvard Business Review Polska” wiesz, że każdego dnia wyposażamy cię w sprawdzone rozwiązania problemów biznesowych. Nie chcesz przegapić żadnej praktycznej wskazówki? Zapisz się na nasz newsletter! Więcej na hbrp.pl/newsletter.

Powiązane artykuły


Bądź na bieżąco


Najpopularniejsze tematy