X
Następny artykuł dla Ciebie
Wyświetl >>

2 najczęstsze grzechy pokolenia Y

Andrew McAfee  · 4 min

2 najczęstsze grzechy pokolenia Y

Ludzie z pokolenia Y obecni są na rynku pracy od kilku już lat. W dalszym ciagu popełniają jednak błędy, które niekorzystnie mogą wpłynąć na rozwój ich kariery.

Wiele już powiedziano o mądrych praktykach wnoszonych do miejsca pracy przez przedstawicieli pokolenia Y, dla których świat cyfrowy jest naturalnym środowiskiem. Tym razem chciałbym omówić kilka z tych... nie do końca mądrych.

Nieustanne opowiadanie o sobie

Pierwszym nagminnie popełnianym przez millennialsów grzechem jest nadmierne dzielenie się informacjami na swój temat. Dodawanie narracji do swojej pracy bywa bardzo mądrą strategią, ponieważ dzięki niej możesz pomóc innym. Zwiększa ona również szanse na to, że inni będą mogli pomóc tobie. Jednak wyrażanie opinii na każdy temat, opowiadanie o wszystkich emocjach, lunchach, szczęśliwych chwilach czy imprezach na platformach społecznościowych swojej firmy jest po prostu narcystyczną paplaniną. 

Jednym z zarzutów wobec pokolenia Y jest to, że przekonuje się ich, by wierzyli, że wszystko, co mówią i myślą jest interesujące i powinni o tym mówić głośno i dzielić się tym publicznie. Nie jest to prawdą w odniesieniu do kogokolwiek, niezależnie od tego, w co producenci programów telewizyjnych typu reality show chcieliby, żebyśmy uwierzyli. Dzielenie się raz na jakiś czas szczątkami osobistych informacji jest cenne, ponieważ nadaje ci cechy ludzkie i dzięki temu inni wiedzą, jakim jesteś człowiekiem, a także dlatego, że ułatwia socjalizację oraz buduje zaufanie. Jednak zbyt częste dzielenie się tego typu treściami w miejscu pracy sprawia tylko, że wydajesz się innym denerwujący i niedojrzały.

Samouwielbienie i bezkrytycyzm

Drugą, nie do końca mądrą, praktyką osób z cyfrowego pokolenia jest zachowywanie się tak, jakby wszyscy pracownicy byli sobie równi i tak samo zainteresowani mówieniem prawdy na głos.

Społeczności cyfrowe, w których pokolenie Y spędza czas, w większości - jeśli nie wszystkie - są wysoce egalitarne. Obojętne są im istniejące hierarchie i opinie innych, czasami są wręcz wobec nich wrogo nastawione. W oczach pokolenia Y te społeczności wydają się naprawdę dobrze funkcjonować. Wikipedia jest dla nich źródłem potrzebnych im informacji na każdy temat, Intrade, zajmująca się przewidywaniem zachowań rynku, podpowiada im, kto wygra wybory, dzięki Twitterowi wiedzą, lepiej i szybciej niż z jakiegokolwiek innego źródła, co sie dzieje na świecie, a ich znajomi z Facebooka odpowiadają na zadawane przez nich pytania. 

Wszystko to może dać przedstawicielom pokolenia Y poczucie, że hierarchia i opieranie się na cudzych opiniach to zjawiska, które są lub powinny już być passé. Kiedy więc po skończeniu studiów trafiają pierwszego pracodawcy, niektórzy z nich właśnie w ten sposób się zachowują. Zakładają, że ich wkład w życie organizacji i opinie będą tak samo pożądane i cenione, jak kogokolwiek innego. Nie krępują się głośno mówić o tym, co myślą na tematy zarówno bezpośrednio związane z ich stanowiskami pracy, jak i niezwiązane z nimi. Krótko mówiąc, bezkrytycznie kierują się w życiu dobitną filozofią większości społeczności Web 2.0, która brzmi: „wszyscy jesteśmy tutaj równi”.

Juniorzy kontra weterani

Prezentowane przez pokolenie Y postawy są nienajlepszym pomysłem z dwóch powodów. Po pierwsze, należy wziąć pod uwagę fakt, że najmłodsi stażem pracownicy niekoniecznie mogą się pochwalić wiedzą na najważniejsze tematy dotyczące organizacji. Lepiej by im zrobiło, gdyby swoją karierę zawodową zaczęli od słuchania innych i uczenia się, a nie głoszenia wszem i wobec tego, co już (w swoim własnym mniemaniu) wiedzą. Po drugie, wielu osobom w organizacji odpowiada idea hierarchii i wiążące się z nią założenie, że pracownicy powinni szanować swoje miejsca w organizacji. Większy egalitaryzm naprawdę nie jest tym, o czym ci ludzie marzą.

Inny, trochę mniej przyjemny fakt na temat życia organizacji jest taki, że niektórym niespecjalnie marzy się mówienie prawdy czy podawanie bardziej dokładnych informacji. Zarządzają projektem, który nie odnosi największych sukcesów, produktem, który nie ma większych szans na powodzenie na rynku, grupą, która się ich boi i tak dalej. Ujawnienie bardziej dokładnych informacji dotyczących ich sytuacji byłoby dobre dla przedsiębiorstwa jako całości, jednak złe dla ich kariery, więc będą robić, co w ich mocy, by prawda nie wyszła na jaw. Każdy weteran pracy w organizacji powie ci, że jest wiele sposobów na to, żeby uciszyć lub zmarginalizować znaczenie tych, którzy mówią prawdę. 

Wskazówki dla pokolenia Y

W świetle powyższych argumentów, mam dwie rady dla pokolenia, z których powinno ono skorzystać wchodząc na rynek pracy. Podzielę się nimi, używając słów ludzi znacznie mądrzejszych ode mnie.

  • Po pierwsze, Voltaire na temat nadmiernego dzielenia się informacjami o sobie w świecie cyfrowym: „Sekret bycia nudziarzem polega na tym, że powiedziało się wszystko”. Moim zdaniem dobrą i podstawową zasadą jest korzystanie z platform 2.0 w przedsiębiorstwie przede wszystkim po to, żeby dzielić się informacjami, które pomyślnie przejdą następujący test: czy osoba z mojej firmy, której nigdy nie spotkałem może uznać to za interesujące ze względu na wykonywaną przez siebie pracę?
  • Po drugie, Goethe na temat różnicy między tym, jak ludzie powinni się zachowywać w swoich firmach, a jak się rzeczywiście zachowują: „Mylenie tego, co prawdziwe z tym, co idealne, nigdy nikomu nie uchodzi na sucho”. Rada, jaką mam w tym miejscu dla pracowników z pokolenia Y jest taka, by zrozumieli polityczne i organizacyjne uwarunkowania sytuacji, w której się znajdują, zanim zaangażują się w egalitarne interakcje w internecie i nieustraszone próby mówienia prawdy. Owszem, możesz stwierdzić, że gotów jesteś ponieść konsekwencje swoich działań, powinieneś jednak najpierw uświadomić sobie, jakie one będą. Pomyłka w tej kwestii prawdopodobnie nie ujdzie ci na sucho.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Jak udzielać odpowiedzi zwrotnych millennialsom? »

Jak być mentorem dla pokolenia Milenium 

To nowe realia dla pracodawców, którzy chcąc zatrzymać u siebie utalentowanych i silnie zaangażowanych, muszą podjąć wysiłek, by sprostać oczekiwaniom tej grupy pracowników.

Powiązane artykuły


Bądź na bieżąco


Najpopularniejsze tematy