X
Następny artykuł dla Ciebie
Wyświetl >>

Wybrałem najlepszy czas na debiut giełdowy

PREMIUM

(Nr 176, październik 2017)

Scott Dietzen  · 9 min

Wybrałem najlepszy czas na debiut giełdowy

Ten artykuł dostępny jest także w wersji audio. Zaloguj się lub zostań prenumeratorem i słuchaj bez ograniczeń!

Scott Dietzen i członkowie jego zespołu precyzyjnie wyważyli zagrożenia i szanse związane z wejściem na giełdę, a także określili czas pierwotnej emisji akcji firmy Pure Storage. Prezes firmy opowiada o tym, co złożyło się na tę decyzję.

Przeprowadzona w październiku 2015 roku pierwotna publiczna emisja akcji (initial public offering – IPO) firmy Pure Storage stanowiła kulminację długiego procesu. Firma działała od sześciu lat i w tym czasie zdołała pozyskać sześć rund finansowania ze źródeł private equity. Zatrudniała niemal 1200 pracowników, a jej średnioroczne przychody wynosiły prawie 500 milionów dolarów. Czekaliśmy z emisją dłużej i rozrośliśmy się w tym czasie bardziej niż wiele innych start‑upów wchodzących na giełdę. Mogliśmy to zrobić mniej więcej o rok wcześniej, a opóźnieniu towarzyszyły pewne zagrożenia: zanim nasze akcje trafiły ostatecznie na New York Stock Exchange, rynek pierwotny zdążył „wystygnąć” – w rzeczywistości niektóre przedsiębiorstwa wycofały swoje oferty ze względu na jego nie najlepszą kondycję.

Patrząc wstecz, uważamy jednak, że dobrze wybraliśmy porę pierwotnej emisji i nie zmienilibyśmy jej, nawet jeśli moglibyśmy to zrobić.

Dla przedsiębiorstwa będącego na dorobku ustalenie pory wejścia na giełdę jest złożonym przedsięwzięciem – a obiegowe opinie na ten temat (podobnie jak niektóre etapy tego procesu) w ostatnich latach uległy istotnym zmianom. Firmy często zmagają się z presją ze strony licznych interesariuszy – pracowników, klientów, inwestorów – którzy chcą, aby akcje przedsiębiorstwa stały się płynne raczej wcześniej niż później. Jednocześnie niektóre start‑upy zaczynają dochodzić do wniosku, że pozostawanie dłużej organizacją nienotowaną na giełdzie może rodzić istotne korzyści. Oto jak podeszliśmy do tej kwestii.

Dziękujemy, że jesteś z nami! Cieszymy się, że interesują cię treści dostarczane przez „Harvard Business Review Polska”. Każdego dnia dajemy ci sprawdzone rozwiązania problemów biznesowych. Nie chcesz przegapić żadnej praktycznej wskazówki? Zapisz się na nasz newsletter! Sprawdź hbrp.pl/newsletter.

Dziękujemy, że jesteś z nami! Cieszymy się, że jako zalogowany użytkownik sięgasz po praktyczne treści dostarczane przez „Harvard Business Review Polska”. Każdego dnia staramy się wyposażać cię w sprawdzone rozwiązania problemów biznesowych. Zostań prenumeratorem HBRP i ciesz się wiedzą bez ograniczeń. Sprawdź na hbrp.pl/prenumerata.

Dziękujemy, że jesteś z nami! Jako prenumerator „Harvard Business Review Polska” wiesz, że każdego dnia wyposażamy cię w sprawdzone rozwiązania problemów biznesowych. Nie chcesz przegapić żadnej praktycznej wskazówki? Zapisz się na nasz newsletter! Więcej na hbrp.pl/newsletter.

Zostało 99% artykułu.

Materiał dostępny tylko dla prenumeratorów

Nie masz prenumeraty? Dołącz do grona prenumeratorów i korzystaj bez ograniczeń!




Jesteś prenumeratorem?

Powiązane artykuły


Bądź na bieżąco


Najpopularniejsze tematy