X
Następny artykuł dla Ciebie
Wyświetl >>

Przedsiębiorstwo w tarapatach: refleksje profesjonalnego uzdrowiciela

PREMIUM

(Nr 7, wrzesień 2003)

David N. James  · 20 min

Przedsiębiorstwo w tarapatach: refleksje profesjonalnego uzdrowiciela

W ciągu trzydziestu lat ratowania przedsiębiorstw zagrożonych katastrofą ten zawodowy menedżer od ratowania firm i restrukturyzacji nauczył się paru rzeczy, o których warto wiedzieć.

Moja praca polega na ratowaniu upadających przedsiębiorstw. Jako menedżer ds. zarządzania kryzysowego przejmowałem kontrolę – zazwyczaj na stanowisku dyrektora wykonawczego – nad ponad 90 różnymi przedsiębiorstwami, od firm sprzedaży detalicznej aż do linii lotniczych. Były wśród nich jedne z największych brytyjskich firm giełdowych oraz mniejsze, prywatne przedsiębiorstwa. Wszystkim groziło nieuchronne bankructwo.

Kiedy mnie wzywano, zwykle było już za późno, aby uchronić udziałowców firmy od strat, ale jednocześnie w każdym niemal przypadku sporo można było jeszcze ocalić. Prawie wszystkie przedsiębiorstwa, którymi zarządzałem, w takiej czy innej formie działają do dziś. Ich wynoszące ogółem ponad miliard funtów brytyjskich długi bankowe zostały spłacone, prawie drugie tyle zwrócono wierzycielom nieposiadającym zabezpieczenia, uratowano też ponadtrzydzieści tysięcy miejsc pracy. Jak widać, umiejętne zarządzanie kryzysowe nie tylko służy bezpośrednio zaangażowanym podmiotom, ale może też w bardzo dużym stopniu zmniejszyć ekonomiczne skutki upadku przedsiębiorstw dla ich otoczenia.

Moja profesja uległa przez lata dużym zmianom. Kiedy zaczynałem, było nas zaledwie z pół tuzina i wszyscy zajmowaliśmy się przede wszystkim upadkami dużych firm, co ja robię zresztą do dzisiaj. Obecnie w Wielkiej Brytanii działa około stu, a może i więcej, specjalistów od uzdrawiania przedsiębiorstw, z których większość zajmuje się przypadkami mniejszych firm. Ale bez względu na to, czy firma jest duża czy mała, podstawowe zasady jej ratowania są takie same. A ponieważ moja kariera zawodowa powoli dobiega końca, uznałem, że to bardzo dobry moment na podsumowanie tego, czego się nauczyłem i co – przynajmniej po części – może być dla czytelników nowe, a nawet zaskakujące.

...

Dziękujemy, że jesteś z nami! Cieszymy się, że interesują cię treści dostarczane przez „Harvard Business Review Polska”. Każdego dnia dajemy ci sprawdzone rozwiązania problemów biznesowych. Nie chcesz przegapić żadnej praktycznej wskazówki? Zapisz się na nasz newsletter! Sprawdź hbrp.pl/newsletter.

Dziękujemy, że jesteś z nami! Cieszymy się, że jako zalogowany użytkownik sięgasz po praktyczne treści dostarczane przez „Harvard Business Review Polska”. Każdego dnia staramy się wyposażać cię w sprawdzone rozwiązania problemów biznesowych. Zostań prenumeratorem HBRP i ciesz się wiedzą bez ograniczeń. Sprawdź na hbrp.pl/prenumerata.

Dziękujemy, że jesteś z nami! Jako prenumerator „Harvard Business Review Polska” wiesz, że każdego dnia wyposażamy cię w sprawdzone rozwiązania problemów biznesowych. Nie chcesz przegapić żadnej praktycznej wskazówki? Zapisz się na nasz newsletter! Więcej na hbrp.pl/newsletter.

Zostało 99% artykułu.

Materiał dostępny tylko dla prenumeratorów

Nie masz prenumeraty? Dołącz do grona prenumeratorów i korzystaj bez ograniczeń!




Jesteś prenumeratorem?

Powiązane artykuły


Bądź na bieżąco


Najpopularniejsze tematy