X
Następny artykuł dla Ciebie
Wyświetl >>

Innowacja musi być spontaniczna. Jeśli firma zacznie ją precyzyjnie monitorować i obudowywać wskaźnikami efektywności, to szybko zabije w pracownikach ciekawość i własną inicjatywę. Dlatego, jeśli zależy nam na wyzwoleniu kreatywności pracowników, trzeba pozostawić im swobodę i dać przyzwolenie na porażkę.

Kapitał intelektualny to najważniejszy zasób firmy informatycznej. Bardzo zależy nam na jego stymulowaniu oraz pomnażaniu. Mamy w intive dwa hasła przewodnie, które w wolnym tłumaczeniu brzmią „Kwestionuj wszystko” (challenge everything) oraz „Nigdy nie spoczywaj na laurach” (never settle). Zakładamy, że w pracy kreatywnej warto przyjąć dziecięcą perspektywę – jeśli otrzymamy odpowiedni margines swobody oraz pozwolimy sobie na chwilę nudy, to zaczniemy myśleć w sposób, na jaki nie pozwoliłby nam plan sztywno określony przez krótkoterminowe cele. Dlatego pozostawiamy naszym programistom kilka godzin w ciągu miesiąca na zaangażowanie w obszary, które szczególnie ich interesują.

Przejmij kontrolę nad swoim mózgiem i wyzwól swój potencjał »

Umysł Lidera 

Umysł lidera (The Leading Brain)
Wykorzystaj przełomowe odkrycia neuronauk, które zmieniają podejście do zarządzania sobą i innymi
Książka dla Trenera 2018 w prestiżowym konkursie Polskiego Towarzystwa Trenerów Biznesu.
Najlepsza książka biznesowa 2017 roku w kategorii Zarządzanie wg startegy+business.
Lektura obowiązkowa dla osób, które chcą pokonać swoje ograniczenia i poznać szczyt swoich możliwości!

Każdy pracownik firmy intive jest zachęcany do angażowania się w życie tzw. gildii. Może dołączyć i wziąć udział w już istniejących strukturach lub założyć własną. Gildie to spontanicznie zebrane zespoły (z jednej lub wielu lokalizacji), dzielące wspólne zainteresowania – czasem związane bezpośrednio z naszą pracą, czasem trochę odleglejsze od codzienności projektowej. Mamy np. gildie testerów oprogramowania, entuzjastów sztucznej inteligencji, a nawet zespół „Lego Mindstorm”. Część grup tego typu działa bardzo prężnie i w ten sposób promuje w firmie ideę ciągłego rozwoju. Niektóre z naszych gildii uzyskały dużą dojrzałość, wyszły poza strukturę firmy i przekształciły się w cykliczne imprezy branżowe.

Zdarza się też, że zapał założycielski i spory wstępny entuzjazm z czasem wypalają się, a gildia się rozpada. W naszej firmie nie stanowi to jednak problemu, bo – z założenia – nie monitorujemy rezultatów pracy gildii i nie zamierzamy wprowadzać np. wskaźników konwersji własnej działalności naszych pracowników na rozwiązania, jakie możemy skomercjalizować. Wiemy, że w niektórych firmach stosuje się współzawodnictwo, finansowo nagradzając pod koniec roku najlepsze oddolne projekty. Gildie mają na celu uczenie się, eksplorację tematu, dzielenie się wiedzą. Co jakiś czas powstają z tego nowe pomysły, standardy, narzędzia. Gildie same ustalają sobie cele i co jakiś czas spontanicznie dzielą się swoimi postępami. Nie ma tu mowy o rywalizacji – chodzi o poszukiwanie synergii i pozytywnej energii. Dominować ma kreatywność i ciekawość świata.

Jeśli otrzymamy odpowiedni margines swobody, zaczniemy myśleć w sposób, na jaki nie pozwoliłby nam plan sztywno określony przez krótkoterminowe cele.

Jest i druga strona medalu. Jeśli decydujemy się na premiowanie otwartej postawy i ciekawości pracowników, bardzo ważne jest przyzwolenie na porażkę. Innowacja i ciekawość z założenia wiążą się z niepewnym rezultatem. Dlatego jeśli pracownicy nie będą mieli poczucia, że wolno im, bez negatywnych konsekwencji, ponieść porażkę, to nie zdecydują się na pójście za głosem nieskrępowanej dociekliwości i spróbowanie czegoś nowego. Jeśli więc jakaś gildia się rozpada albo jej działalność nie przynosi efektów, to nikt nie ma tego za złe jej członkom i założycielom. Jako firma często współpracujemy z różnymi start‑upami i dobrze znamy trudności, jakie wiążą się z procesami kreatywnymi. Twórczy ferment jest dla biznesu bezcenny, ma jednak wymagającą i kapryśną naturę.

Istotą jest spontaniczność i pomysłowość. Udało nam się wypracować szereg różnych, małych tradycji. Jedną z nich jest, pielęgnowany od dłuższego czasu, wspólny posiłek zamawiany przez firmę raz w miesiącu. Jest to spore logistyczne przedsięwzięcie. W samej Polsce mamy dziewięć biur. Część pracowników pracuje w siedzibach naszych klientów. Proces zamawiania, dostarczania i rozliczania jedzenia stał się bardzo skomplikowaną i długotrwałą operacją logistyczną. Koordynująca ją koleżanka opowiedziała kiedyś jednemu z naszych programistów, jak wiele czasu i wysiłku zajmuje jej zamówienie jedzenia dla wszystkich. W następnym tygodniu, po godzinach, kolega napisał dla niej aplikację, która znacząco ogranicza wysiłek, jaki trzeba włożyć w całe przedsięwzięcie. Teraz korzysta z niej cała firma. To są właśnie postawy, pełne spontaniczności oraz zaangażowania w życie biura i firmy, które doceniamy najbardziej i promujemy.

Pracujemy w środowisku osób o wysokim poziomie intelektualnym. Naszych pracowników trzeba mądrze przekonać do danej decyzji, uargumentować każde działanie i plan. Staramy się uważnie słuchać i zawsze pozostawiamy przestrzeń na komentarz i krytykę. Zakładamy, że dobrze jest sygnalizować trudne wyzwania, zanim przerodzą się w poważne problemy. Oczywiście nie zawsze nam to wychodzi. Stąd spojrzenie świeże z odmiennej perspektywy pozwala nam krytycznie patrzeć na to, co robimy i jak to robimy. Człowiek często przyzwyczaja się do starych, utartych (i czasem już dalekich od optymalnych) ścieżek. „Never settle” to sposób, w jaki realizujemy wartości intive, stawiając wszędzie znak zapytania i nie spoczywając na laurach.

To jest komentarz eksperta. Przeczytaj tekst główny »

Pięć wymiarów ciekawości 

Carl Naughton , Todd B. Kashdan

Łącząc ważne badania i teorie dotyczące ciekawości, autorzy stworzyli model pięciu wymiarów ciekawości. Poznaj jego założenia.

Dziękujemy, że jesteś z nami! Cieszymy się, że interesują cię treści dostarczane przez „Harvard Business Review Polska”. Każdego dnia dajemy ci sprawdzone rozwiązania problemów biznesowych. Nie chcesz przegapić żadnej praktycznej wskazówki? Zapisz się na nasz newsletter! Sprawdź hbrp.pl/newsletter.

Dziękujemy, że jesteś z nami! Cieszymy się, że jako zalogowany użytkownik sięgasz po praktyczne treści dostarczane przez „Harvard Business Review Polska”. Każdego dnia staramy się wyposażać cię w sprawdzone rozwiązania problemów biznesowych. Zostań prenumeratorem HBRP i ciesz się wiedzą bez ograniczeń. Sprawdź na hbrp.pl/prenumerata.

Dziękujemy, że jesteś z nami! Jako prenumerator „Harvard Business Review Polska” wiesz, że każdego dnia wyposażamy cię w sprawdzone rozwiązania problemów biznesowych. Nie chcesz przegapić żadnej praktycznej wskazówki? Zapisz się na nasz newsletter! Więcej na hbrp.pl/newsletter.

Powiązane artykuły


Bądź na bieżąco


Najpopularniejsze tematy