X
Następny artykuł dla Ciebie
Wyświetl >>

Menedżerowie odpowiedzialni za rekrutację potrafią trafnie wskazać społeczno‑ekonomiczny rodowód kandydata niemal w tej samej chwili, w której usłyszą jego pierwsze słowa – a te spostrzeżenia mogą skłaniać ich do faworyzowania kandydatów z klas wyższych. Taki jest wniosek z badania poświęconego roli wzorców mowy w utrwalaniu nierówności dochodowych w Stanach Zjednoczonych.

Każde z czterech badań przeprowadzonych przez zespół naukowców wykazało, że jak tylko uczestnicy usłyszeli głos obcej osoby – czasami wystarczyło zaledwie siedem słów – byli w stanie, z dokładnością przekraczającą losowe prawdopodobieństwo, rozpoznać jej klasę społeczną, definiowaną według takich kryteriów, jak: wykształcenie, poziom dochodów i zawód. Wskazówką dla nich była nie tylko treść wypowiedzi, ale także wymowa głosek, ton głosu i rytm mowy.

W ramach piątego eksperymentu uczestnicy z doświadczeniem w zakresie rekrutacji albo wysłuchali, albo przeczytali transkrypcje odpowiedzi kandydatów na pytanie: „Jak określił(a)by Pan(i) sam(ą) siebie?”, które poprzedzało rozmowę kwalifikacyjną. Następnie, nie znając życiorysów zawodowych kandydatów ani ich odpowiedzi na pytania zadawane podczas rozmowy kwalifikacyjnej, uczestnicy eksperymentu określili klasę społeczną i kwalifikacje każdego kandydata i zaoferowali mu początkowe wynagrodzenie oraz premię za podpisanie umowy o pracę. Obie grupy uczestników rozpoznały klasy społeczne z dokładnością przekraczającą losowe prawdopodobieństwo, ale lepiej wypadła pod tym względem grupa, która wysłuchała kandydatów. Analizując odpowiedzi członków tej grupy, badacze odkryli, że uważali oni osoby z klas wyższych za bardziej kompetentne i odpowiednie na proponowane stanowiska. Oferowali im też wyższe wynagrodzenie i wyższą premię za podpisanie umowy.

„Nasze badania uwydatniają ustawiczną potrzebę zapewnienia nadzoru organizacyjnego w celu zwalczania uprzedzeń towarzyszących rekrutacji – piszą naukowcy. – Menedżerowie mogą niechcący uznawać klasowe sygnały za dowód tego, że kandydat ma odpowiednie kompetencje i pasuje na dane stanowisko, i [mogą] wychwytywać u kandydatów te wskazówki w sposób, który byłby nielegalny, gdyby w tym samym celu wykorzystywali sygnały rasowe i dotyczące płci”.

Powiązane artykuły


Bądź na bieżąco

Odblokuj wszystko!

Trzy tytuły – trzy perspektywy HBRP.pl, ICAN.pl, MITSMR.pl
31 szkoleń z certyfikatem online ICAN Business Advisor
Webinaria kryzysowe Wideo i LIVE

Najpopularniejsze tematy