X
Następny artykuł dla Ciebie
Wyświetl >>

Ten artykuł dostępny jest także w wersji audio. Zaloguj się lub zostań prenumeratorem i słuchaj bez ograniczeń!

Dlaczego pracownicy o wysokim potencjale borykają się z problemami i jak mogą je pokonać, aby dalej się rozwijać.

Pracując w funduszu private equity, Thomas wielokrotnie zarywał noce, ale dwie z nich szczególnie zapadły mu w pamięć. Pierwszą spędził przy barze. Wcześniej tego dnia szef poinformował go, że osiąga najlepsze wyniki w grupie. Wieczorem przy drinku nawiązał rozmowę z partnerem z konkurencyjnego przedsiębiorstwa. Mężczyzna zagadnął go: „To ty sfinalizowałeś dwie transakcje w ciągu pół roku, prawda?”. Thomas marzył o takiej chwili i pracował na nią, odkąd wiele lat wcześniej, jako pierwszy w rodzinie, wyjechał z rodzinnego miasteczka na studia.

Już drugą noc spędził za biurkiem, pracując nad ważnym debiutem giełdowym. Był jedynym szeregowym pracownikiem uczestniczącym w tym projekcie – takie wyróżnienie było zarezerwowane jedynie dla najbardziej utalentowanych osób kroczących ścieżką przyspieszonych awansów. Zaczynało świtać, a Thomas nie pamiętał ostatnich sześciu godzin, chociaż – sądząc po zawartości skrzynki e‑mailowej i historii rozmów telefonicznych – przez całą noc ciężko pracował. Neurolog, do którego później trafił, ostrzegł go przed zagrożeniami dla zdrowia wynikającymi z niedoboru snu. „Kładłem się spać o piątej, a o siódmej wstawałem z kołataniem serca i szedłem do pracy – wspominał Thomas. – Nigdy się nie zastanawiałem, czy to, co robię, jest rozsądne. Mówiłem sobie, że wszyscy tak żyją”.

Po wizycie u lekarza Thomas na chwilę zwolnił tempo, lecz wkrótce ponownie zaczął działać na pełnych obrotach. Był utalentowany i pełen zapału, ale z jakiegoś powodu utracił poczucie celu. Dał firmie szansę na zawarcie transakcji o wartości 1,3 miliarda dolarów, po czym zaskoczył szefów, nagle odchodząc z pracy. Osiągał doskonałe wyniki i miał przed sobą świetlaną przyszłość. Jednak w rozmowie z nami powiedział, że znalazł się w potrzasku: „Nie mogłem zejść ze ścieżki błyskawicznych awansów, więc nie chciałem zwolnić tempa”. Thomas wpadł w pułapkę firmowych oczekiwań: pragnął udowodnić, że jest godny aprobaty przełożonych, a to uniemożliwiało mu zakwestionowanie firmowej kultury i poproszenie o wsparcie. Czuł się równocześnie przytłoczony i niedostatecznie wykorzystywany, toteż doszedł do wniosku, że ta firma nie jest właściwym miejscem do realizacji jego ambicji przywódczych.

Dziękujemy, że jesteś z nami! Cieszymy się, że interesują cię treści dostarczane przez „Harvard Business Review Polska”. Każdego dnia dajemy ci sprawdzone rozwiązania problemów biznesowych. Nie chcesz przegapić żadnej praktycznej wskazówki? Zapisz się na nasz newsletter! Sprawdź hbrp.pl/newsletter.

Dziękujemy, że jesteś z nami! Cieszymy się, że jako zalogowany użytkownik sięgasz po praktyczne treści dostarczane przez „Harvard Business Review Polska”. Każdego dnia staramy się wyposażać cię w sprawdzone rozwiązania problemów biznesowych. Zostań prenumeratorem HBRP i ciesz się wiedzą bez ograniczeń. Sprawdź na hbrp.pl/prenumerata.

Dziękujemy, że jesteś z nami! Jako prenumerator „Harvard Business Review Polska” wiesz, że każdego dnia wyposażamy cię w sprawdzone rozwiązania problemów biznesowych. Nie chcesz przegapić żadnej praktycznej wskazówki? Zapisz się na nasz newsletter! Więcej na hbrp.pl/newsletter.

Zostało 99% artykułu.

Materiał dostępny tylko dla prenumeratorów

Nie masz prenumeraty? Dołącz do grona prenumeratorów i korzystaj bez ograniczeń!




Jesteś prenumeratorem?

Powiązane artykuły


Bądź na bieżąco


Najpopularniejsze tematy