X
Następny artykuł dla Ciebie
Wyświetl >>

Gdy próbujemy zrozumieć innych – czy to pracowników, klientów, czy konkurentów – zawsze mówi się nam, abyśmy „przyjęli ich punkt widzenia”, abyśmy wyobrazili sobie, że jesteśmy na ich miejscu.

Psychologowie społeczni udokumentowali wiele korzyści płynących z patrzenia na świat z perspektywy innych ludzi. Do takich korzyści należą: większy altruizm, mniej stereotypowe myślenie i silniejsze więzi społeczne. Czy jednak pozwala to rzeczywiście wniknąć głębiej w myśli i uczucia innych ludzi?

Nowe badanie daje na to pytanie odpowiedź negatywną. W ramach serii 25 eksperymentów uczestnicy, których zachęcono do tego, „aby postarali się spojrzeć na sytuację z punktu widzenia innej osoby”, zanim ocenią jej uczucia lub emocje, wykazali się nieco mniejszą trafnością osądów niż uczestnicy, którym nie udzielono żadnych specjalnych instrukcji. Na wynik badania nie miało wpływu to, czy uczestnicy próbowali odgadnąć emocje osób nieznajomych, czy przewidzieć preferencje życiowego partnera.

Ostatni eksperyment pokazuje, że istnieje skuteczniejsza taktyka. Jest nią to, co naukowcy nazywają rozpoznawaniem perspektywy (perspective getting). Uczestników eksperymentu podzielono na trzy grupy, a następnie poproszono ich o odgadnięcie opinii własnego życiowego partnera na różne kwestie (na przykład: czy lepiej byłoby spędzić rok w Paryżu czy w Londynie). Wcześniej jednak członkom pierwszej grupy powiedziano, aby przyjęli perspektywę swoich partnerów, natomiast członków drugiej grupy poinstruowano, aby poznali ich perspektywę, zadając im pytania. Trzecia grupa służyła za grupę kontrolną. Członkowie grupy rozpoznającej perspektywę partnerów odgadywali ich preferencje o wiele trafniej niż członkowie pozostałych grup. „Zrozumienie innych ludzi wymaga poznania ich punktu widzenia, a nie tylko przyjęcia go – piszą badacze. – Musimy polegać na naszych uszach bardziej niż na intuicji”.

Dobry przykład ma szeroki zasięg

Gdy ludzie pracują w wielu zespołach naraz, pozytywne zachowania liderów mają korzystne skutki uboczne. Lider, który daje pracownikom wolną rękę, sprawia, że czują się upoważnieni do samodzielnego działania także wtedy, gdy uczestniczą w pracach zespołów, których szefowie lubią mieć większą kontrolę nad swoimi ludźmi.

Powiązane artykuły


Bądź na bieżąco


Najpopularniejsze tematy