X
Następny artykuł dla Ciebie
Wyświetl >>

Szesnaście tysięcy – tyle słów wypowiadamy średnio każdego dnia. A ile niewypowiedzianych słów przebiega nam przez głowę? Większość z nich nie dotyczy faktów, lecz ocen i osądów splecionych z emocjami – czasem pozytywnych i pomocnych („Ciężko pracowałem nad tą prezentacją i potrafię ją wspaniale przeprowadzić”; „To kwestia, którą warto poruszyć”; „Nowy wiceprezes wydaje się przystępną osobą”), a czasem negatywnych i niezbyt pożądanych („On celowo mnie ignoruje”; „Zrobiłbym z siebie głupka”; „Jestem do niczego”).

Na ogół uważa się, że na trudne myśli i emocje nie ma w biurze miejsca: menedżerów, a zwłaszcza liderów, powinien cechować stoicyzm albo pogoda ducha; muszą być pewni siebie i tłumić wszelkie negatywne odczucia, jakie w nich kiełkują. Kłóci się to jednak z podstawowymi prawami biologii. Wszystkie zdrowe istoty ludzkie rejestrują przepływający przez nie strumień myśli i uczuć. Wśród nich pojawiają się też krytycyzm, zwątpienie i strach. Nasz umysł wykonuje po prostu pracę, do której został stworzony: stara się wyprzedzić i rozwiązać problemy, unikając przy tym ewentualnych pułapek.

Doradzamy organizacjom z całego świata w dziedzinie strategii zarządzania zasobami ludzkimi i niejednokrotnie widzimy, jak liderzy potykają się nie dlatego, że mają niepożądane myśli i doświadczają negatywnych uczuć – to nieuchronne – ale dlatego, że dali się tym emocjom zniewolić niczym ryba, która połknęła haczyk. Najczęściej rozgrywają się dwa scenariusze. Ludzie albo dają wiarę tym myślom, uznając je za fakty („Tak samo było w mojej poprzedniej firmie… W pracy zawsze byłem nieudacznikiem”) i unikają sytuacji, które je wywołują („Nie podejmę tego nowego wyzwania”), albo – zazwyczaj na prośbę życzliwych osób – kwestionują zasadność tych myśli i starają się zastąpić je racjonalnymi argumentami („Nie powinienem myśleć w ten sposób… Wiem, że nie jestem zupełnym nieudacznikiem”). W efekcie zmuszają się do stawienia czoła kolejnym podobnym sytuacjom, nawet jeśli kłóci się to z ich podstawowymi wartościami i celami („Podejmij się tego nowego zadania – musisz się przełamać”). W obu przypadkach ludzie poświęcają zbyt wiele uwagi wewnętrznej gonitwie myśli, zużywając na to ważne zasoby poznawcze, które mogliby spożytkować znacznie lepiej.

Dziękujemy, że jesteś z nami! Cieszymy się, że interesują cię treści dostarczane przez „Harvard Business Review Polska”. Każdego dnia dajemy ci sprawdzone rozwiązania problemów biznesowych. Nie chcesz przegapić żadnej praktycznej wskazówki? Zapisz się na nasz newsletter! Sprawdź hbrp.pl/newsletter.

Dziękujemy, że jesteś z nami! Cieszymy się, że jako zalogowany użytkownik sięgasz po praktyczne treści dostarczane przez „Harvard Business Review Polska”. Każdego dnia staramy się wyposażać cię w sprawdzone rozwiązania problemów biznesowych. Zostań prenumeratorem HBRP i ciesz się wiedzą bez ograniczeń. Sprawdź na hbrp.pl/prenumerata.

Dziękujemy, że jesteś z nami! Jako prenumerator „Harvard Business Review Polska” wiesz, że każdego dnia wyposażamy cię w sprawdzone rozwiązania problemów biznesowych. Nie chcesz przegapić żadnej praktycznej wskazówki? Zapisz się na nasz newsletter! Więcej na hbrp.pl/newsletter.

Zostało 99% artykułu.

Materiał dostępny tylko dla prenumeratorów

Nie masz prenumeraty? Dołącz do grona prenumeratorów i korzystaj bez ograniczeń!




Jesteś prenumeratorem?

Powiązane artykuły


Bądź na bieżąco


Najpopularniejsze tematy