X
Następny artykuł dla Ciebie
Wyświetl >>

Andre Agassi: zawsze najważniejszy jest następny krok

(Nr 153, listopad 2015)

Andre Agassi  · 2 min

Andre Agassi: zawsze najważniejszy jest następny krok

Rozpoczął karierę tenisisty jako bardzo młody chłopak, a zakończył ją w wieku 36 lat, mając na koncie osiem wygranych turniejów wielkoszlemowych. Jest żonaty (z równie utytułowaną tenisistką Steffi Graf) i ma dwoje dzieci. Obecnie prowadzi fundację i szkołę społeczną w Las Vegas, w której szczególny nacisk kładzie się na odpowiedzialność. Na terenie szkolnego kampusu nie ma jednak kortów. „Zapisywanie własnych sukcesów na cudze konto nie pasuje do naszej kultury” – wyjaśnia. Rozmawiała Alison Beard

W autobiografii napisał pan, że nienawidzi tenisa. Dlaczego więc grał pan tak długo?

Z braku innych możliwości. Już jako dziecko wiedziałem, że tylko sukces zapewnia akceptację. Potem, kiedy w wieku 13 lat zostałem wysłany do akademii tenisa, nie miałem innego wyjścia, niż osiągnąć sukces. Wkrótce sport stał się całym moim życiem, a świat wmawiał mi, że powinienem być zachwycony. Żyłem więc jak chomik w kołowrotku. Myślałem, że kiedy dojdę na sam szczyt, odnajdę sens życia. Ale poczułem tylko pustkę i zacząłem się staczać.

Potem pan wrócił.

Postanowiłem odzyskać kontrolę nad własnym życiem. Zacząłem budować silniejsze więzi i wyznaczać sobie konkretne cele na kolejne dni. Nie myślałem, że powrót jest mi przeznaczony. Byłem niemal pewny, że nie uda mi się ponownie osiągnąć sukcesu. Ta druga podróż na szczyt była dla mnie ogromnym dokonaniem. Nie wiem, czy bez niej uwierzyłbym tak mocno w siebie.

Zasłynął pan również z nadrabiania strat w czasie meczów. Jak zdobyć taką odporność?

Niezależnie od wyniku zawsze najważniejszy jest następny krok. Jeśli człowiek myśli w ten sposób, robi to, co należy. Nadrabianie strat wzbudza większy zachwyt niż zdobywanie przewagi, ale i jedno, i drugie wymaga tych samych umiejętności.

Jak nauczył się pan kontrolować emocje na korcie?

Nie jestem pewien, czy się tego nauczyłem. Znam ludzi, którzy potrafią wykorzystywać uczucia – zarówno pozytywne, jak i negatywne – jako narzędzie. Ale zazwyczaj im mocniej człowiek potrafi się od nich zdystansować, tym lepsze wyniki osiąga. Możesz być o cal od zwycięstwa, a potem znowu mieć do pokonania wiele mil, jeśli pozwolisz, by na ostatnim etapie emocje wzięły górę. Musisz zaakceptować wiele rzeczy: upał, deszcz, przerwy i wznowienia, wywołania piłki, rozmaite zagrywki przeciwnika – nawet wtedy, gdy jesteś zmęczony i odczuwasz ból z powodu kontuzji. Mnóstwo czynników może odciągać twoją uwagę od tego, co najważniejsze.

W jaki sposób rywale pomagali panu lub szkodzili?

Dobry przeciwnik jest jak lustro. Musisz się sobie przyjrzeć i dostrzec, gdzie masz braki, a potem wprowadzić korekty i zadbać o obszary, w których wybijasz się ponad przeciętność. Rywale pomagali mi wygrywać zawody, których pewnie inaczej bym nie wygrał; ale też pozbawiali mnie tytułów mistrzowskich.

Co odróżnia najlepszych trenerów od reszty?

W pracy trenera nie chodzi o to, ile się wie. Najważniejsze jest to, co trener potrafi przekazać uczniowi. Żeby uczeń mógł doskonalić umiejętności, trener musi go poznać. Najlepsi poświęcają dużo czasu na rozeznanie się, na jakim etapie rozwoju jest konkretny gracz. W dniu, w którym trener przestaje się uczyć, powinien przestać nauczać innych.

Zobacz także pozostałe wywiady z inspirującymi osobowościami »

Autorytety 

Aby dostarczać ludziom prawdziwej wartości i mieć realny wpływ na ich świat, musimy wsłuchwać się z głosy najbardziej kreatywnych osób.

Dziękujemy, że jesteś z nami! Cieszymy się, że interesują cię treści dostarczane przez „Harvard Business Review Polska”. Każdego dnia dajemy ci sprawdzone rozwiązania problemów biznesowych. Nie chcesz przegapić żadnej praktycznej wskazówki? Zapisz się na nasz newsletter! Sprawdź hbrp.pl/newsletter.

Dziękujemy, że jesteś z nami! Cieszymy się, że jako zalogowany użytkownik sięgasz po praktyczne treści dostarczane przez „Harvard Business Review Polska”. Każdego dnia staramy się wyposażać cię w sprawdzone rozwiązania problemów biznesowych. Zostań prenumeratorem HBRP i ciesz się wiedzą bez ograniczeń. Sprawdź na hbrp.pl/prenumerata.

Dziękujemy, że jesteś z nami! Jako prenumerator „Harvard Business Review Polska” wiesz, że każdego dnia wyposażamy cię w sprawdzone rozwiązania problemów biznesowych. Nie chcesz przegapić żadnej praktycznej wskazówki? Zapisz się na nasz newsletter! Więcej na hbrp.pl/newsletter.

Powiązane artykuły


Bądź na bieżąco


Najpopularniejsze tematy