X
Następny artykuł dla Ciebie
Wyświetl >>

Acha Leke: decydując o etapach kariery, oceniaj ich wagę dla realizacji własnej misji

(Nr 206-207, kwiecień - maj 2020)

Acha Leke  · 2 min

Acha Leke: decydując o etapach kariery, oceniaj ich wagę dla realizacji własnej misji

Chociaż podziwiam ambicję Sonii i jej ducha przedsiębiorczości, radziłbym jej poważnie zastanowić się nad przyjęciem propozycji LFM.

Sonia musi wrócić myślami do motywów, którymi się kierowała, zakładając Inganci Tumatir. Czy marzy o zbudowaniu własnej firmy i zarządzaniu nią? Czy chce pomagać drobnym gospodarstwom? Czy może chce przekształcić sektor rolniczy w Nigerii? Praca w LFM może być dla niej drogą do osiągnięcia wszystkich tych celów.

Jako osoba na początku kariery Sonia mogłaby wiele zyskać, czerpiąc z wiedzy i możliwości rozwoju, jakie oferuje duża firma o ugruntowanej pozycji, taka jak LFM. Nie tylko nauczyłaby się, jak efektywnie inwestować, rozwiązywać problemy, zarządzać ludźmi i budować biznes, ale także miałaby okazję poznać od środka wiele sektorów i krajów Afryki, dołączyć do rozległej sieci inwestorów, wpływowych ludzi biznesu i urzędników państwowych. Takie doświadczenie dałoby jej nowe – może nawet lepsze – pojęcie o możliwościach na afrykańskich rynkach i zapewne uczyniłoby z niej skuteczniejszego przedsiębiorcę, gdyby zechciała za kilka lat znowu wystartować z własnym przedsięwzięciem.

To jest komentarz eksperta. Przeczytaj tekst główny »

Realizować marzenia czy zostawić je za sobą? 

Sophus A. Reinert

Słońce zaglądało przez okno gabinetu Sonii Headlee. Biuro jej organizacji mieściło się w wiejskim regionie Nigerii, Kano. Młoda kobieta próbowała cieszyć się widokiem błękitnego nieba, ale z utęsknieniem wyczekiwała początku pory deszczowej. Jej uprawy potrzebowały wody. Problem suszy okazał się zaledwie jednym z wyzwań, jakie napotkała, odkąd trzy lata temu wystartowała ze swoją firmą Inganci Tumatir.

Wygląda na to, że misja LFM – wspieranie drobnych przedsiębiorców – jest zbieżna z misją Sonii. W firmie inwestycyjnej mogłaby realizować tę misję na znacznie większą skalę, mając do dyspozycji odpowiednie struktury, wsparcie i gwarantowane fundusze. Mogłaby też nadal zajmować się Nigerią, sektorem rolnictwa albo oboma tymi tematami.

Patrząc na sytuację z psychologicznego punktu widzenia, myślę, że czułaby się mniej wyobcowana. Otaczaliby ją ludzie o podobnym sposobie myślenia, a Nairobi jest tętniącą życiem społecznością, złożoną zarówno z lokalnych mieszkańców, jak i ekspatów. Do tego zaczęłaby dobrze zarabiać, zamiast ciągle prosić inwestorów o pieniądze, z których bardzo niewiele bierze dla siebie.

To nie musi być zresztą wybór między dwiema wykluczającymi się wzajemnie opcjami. Jeżeli Sonia postanowiłaby przejść do LFM, zamknięcie Inganci jest tylko jednym z kilku scenariuszy. Inną możliwością byłoby „zawieszenie” start‑upu i powrót do niego za kilka lat. Sonia mogłaby też zatrudnić kogoś, kto poprowadziłby Inganci za nią. Wtedy pełniłaby rolę strategicznego doradcy albo członka zarządu, a mając wyższe zarobki w LFM, być może zdołałaby coś zainwestować w biznes, ale nie zajmowałaby się bieżącą działalnością Inganci.

To jest mój model. Zacząłem pracę w firmie McKinsey zaraz po studiach. Jestem w niej już 20 lat, ale przez ten czas stworzyłem kilka start‑upów, inwestowałem w różne przedsięwzięcia i doradzałem młodym przedsiębiorstwom. To oznacza, że pracuję dla klientów firmy doradczej, ale także pomagam organizacjom, które mogą przyczynić się do transformacji całego kontynentu afrykańskiego. Najważniejsze jest znalezienie właściwych partnerów: ludzi, którzy będą gotowi zarządzać tymi organizacjami na co dzień i którzy rozumieją lokalne uwarunkowania. Takim partnerom potrzebne są pewne umiejętności operacyjne, jakich nie zdobywa się na studiach podyplomowych z zarządzania. A Sonia właśnie zaczyna je zdobywać.

Moja rada dla Sonii: zastanów się, jaki jest twój cel w życiu, a następnie odpowiedz na pytanie, czy LFM pomoże ci go osiągnąć szybciej i skuteczniej niż Inganci.

Przeczytaj kolejny komentarz » »

Mira Mehta: prowadząc start-up, uczymy się poprzez działanie 

Mira Mehta

Jeżeli stworzenie i rozwinięcie biznesu rolniczego w Nigerii jest tym, o czym marzy Sonia, powinna się tego trzymać.

Powiązane artykuły


Bądź na bieżąco

Odblokuj wszystko!

Trzy tytuły – trzy perspektywy HBRP.pl, ICAN.pl, MITSMR.pl
31 szkoleń z certyfikatem online ICAN Business Advisor
Webinaria kryzysowe Wideo i LIVE

Najpopularniejsze tematy